Limuzyna prezydenta wpadła w poślizg na A4. Duda: Opona się rozpadła. Zsunęliśmy się do rowu

05.03.2016 12:53
1. Nie wiadomo, co spowodowało pęknięcie opony. Sprawdza to BOR
2. Andrzej Duda: Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć
3. Prezydentowi ani nikomu innemu nic się nie stało

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Początkowo w sprawie incydentu były sprzeczne informacje. W rozmowie z wrocławską "Gazetą Wyborczą", dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mówił najpierw o kolizji auta z prezydenckiej kolumny, ale nie tego, którym jechał prezydent. Później GDDKiA dementowała te informacje.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MIEJSCA ZDARZENIA:



Radio RMF FM podało z kolei, że na A4, w okolicy Lewina Brzeskiego, w prezydenckim samochodzie pękła w czasie jazdy tylna opona. Kierowcy BOR udało się uniknąć kolizji. Nikomu nic się nie stało, zaś prezydent Andrzej Duda odjechał innym samochodem z kolumny.

Duda potwierdza

Sprawę dla "Faktów" TVN skomentował sam Duda. Potwierdził, że do usterki doszło w jego aucie. Jak powiedział, opona kompletnie się rozpadła. Zapewnił, że nikomu nic się nie stało.

- Teoretycznie taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Więc rozumiem, że muszą być przeprowadzone rutynowe badania, także tej opony - powiedział. - Kierowca zachował się wzorowo - dodał.

Kancelaria Prezydenta podała, że Biuro Ochrony Rządu już bada sprawę.

Wcześniej Duda był w Karpaczu, gdzie zainaugurował Narciarskie Mistrzostwa Parlamentarzystów i Samorządowców.

Jak wygląda zabezpieczenie przejazdu prezydenta?

Samochody rządowe są przygotowane na tego typu nieprzewidziane sytuacje - komentował w TVP Info Jarosław Kaczyński, były wiceszef BOR,

- Są wyposażone w szereg zabezpieczeń, właśnie m.in. takich, aby przy przebiciu opony ten samochód mógł dalej jechać, aby powietrze nie uszło z szybkością, która zagroziłaby prowadzącemu pojazd i spowodowała, że straciłby nad nim panowanie - tłumaczył.

A jak wygląda akcja BOR, kiedy uszkodzony zostanie samochód prezydenta?

- Jeśli coś się dzieje z samochodem głównym, to mogą być różne sytuacje, nawet do zamachu, nawet do sytuacji, w której taki samochód może być ostrzelany. Kiedy taki samochód jest już zatrzymany, to ochrona podejmuje czynności, agenci wychodzą, sprawdzają, czy panu prezydentowi nic się nie stało. Dokonują jak najszybszej ewakuacji, czyli przemieszczenia osoby ochranianej do samochodu ochronnego lub zapasowego - opisywał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (1143)
Zaloguj się
  • jdkonrad

    Oceniono 204 razy 160

    ..i znów ta brzoza... normalnie bycie prezydentem w tym kraju to ogromne ryzyko!!
    zwłaszcza gdy się podlega konusowi.

  • puuchatek

    Oceniono 167 razy 127

    To zamach! To NA PEWNO zamach! Takie rzeczy nie dzieją się przypadkiem! Gdzie jest Antoni? Gdzie parówki i puszki?!

  • zigzaur

    Oceniono 148 razy 104

    Opona pompowana helem jest mniej przyczepna, unosi samochód do góry.

  • bez_sortowania

    Oceniono 129 razy 91

    Najważniejsze, że ustawy in blanco podpisywał, więc może się udać na Wawel.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje