Rzecznik praw dziecka podpowiada, co robić z telefonami uczniów. A pod jego wpisem na FB wre dyskusja

Rzecznik praw dziecka wrzucił na Facebooka zdjęcie szkolnego pudełka na telefony komórkowe. I napisał, że taki pomysł rozwiązuje problem korzystania z komórek na lekcjach. Na razie MEN nie uregulowało oficjalnie tej kwestii, chociaż nauczyciele skarżą się od dawna.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak podpowiada na Facebooku, jak rozwiązać problem korzystania przez uczniów z komórek w trakcie lekcji. Na swój profil wrzucił fotografię klasy szkolnej - na pierwszym planie widać boks z przegródkami, w których uczniowie umieszczają swoje telefony przed rozpoczęciem zajęć. "I po problemie. Grunt to jasne zasady" - napisał Michalak pod zdjęciem. Zdjęcie zostało zrobione w jednej ze szkół w Argentynie.

:) i po problemie. Grunt to jasne zasady.

Posted by Marek Michalak on  Tuesday, 1 March 2016


Pod wpisem Rzecznika trwa dyskusja, czy jest to dobre rozwiązanie. Opinie są podzielone. Zdaniem niektórych pomysł jest dobry, bo uczniowie nagminnie korzystają w trakcie lekcji z Facebooka, wysyłają wiadomości i robią zdjęcia, zamiast skupiać się na nauce. "Tak powinno być w każdej szkole i na każdej uczelni - jako obowiązek" - napisał jeden z internautów.

Z drugiej strony pojawiają się opinie, że jest to ograniczanie wolności, a lepszym pomysłem byłaby nauka dobrych praktyk i kultury osobistej.

Wielu internautów pisze również, że w szkołach ich dzieci takie rozwiązania już są wprowadzane. "U mojej córki w gimnazjum od dawna na biurku nauczyciela stoi tekturowe pudełko" - czytamy w jednym z komentarzy.

A jak jest oficjalnie?

Nauczyciele przyznają, że używanie telefonów i tabletów na przerwach, a nawet podczas lekcji to już prawdziwa plaga. Część szkół wprowadza zakaz korzystania z komórek, ale jest to rozwiązanie problematyczne od strony prawnej. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wydało do tej pory żadnego rozporządzenia, które regulowałoby ten problem.

Dyrektorzy powołują się więc na rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół . Stwierdza się w nim, że w statucie placówki oświatowej można określić warunki korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na jej terenie.

Jednak władze szkół nie mogą zakazywać korzystania z telefonów na przykład na przerwach. A takie regulacje niektóre placówki próbowały wprowadzić. O sprawie dwa lata temu pisał "Dziennik Gazeta Prawna".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Czy uważasz, że "pudełko na komórki" to dobre rozwiązanie także dla polskich szkół?
Więcej o:
Komentarze (28)
Rzecznik praw dziecka podpowiada, co robić z telefonami uczniów. A pod jego wpisem na FB wre dyskusja
Zaloguj się
  • lynxel.com

    0

    Zakłócić sygnał w szkole i telefony będą praktycznie bezużyteczne.

  • Margareta Bykowski

    0

    W Szwecji ja juz to robie w mojej klasie. Uczniowie oddają telefon do mojej szuflady na cały dzień i jest spokój . Jest teraz nowy app Periscope, gdzie uczniowie nagrywają life lekcje po kryjomu a pózniej publikują nagrania. Często prowokują nauczyciela, a koledzy pożeguja jeszcze więcej aby było fajnie i coś sue działo, koszmar.dkatego ja i mon kolega podjęliśmy taka decyzje. W Szwecju nauczyciel na prawo do odebrania uczniowi telefonu, akecwtedy osobiście odpowiada s razie kradzieży . Ta sprawa jest jeszcze nie uregulowana. Uczniowie ni protestują, a nawet uważają ze jestok ze nie musza być online cały czas. Pozatykają każdy uczeń na swój szkolny komputer.

  • TheNutty6

    Oceniono 2 razy -2

    Ktoś zapomni wyłączyć dźwięków i cały box zaczyna grać :P wtedy zaczyna się dezorganizacja lekcji.

  • TheNutty6

    0

    A ktoś zapomni wyłączyć dźwięków i cały box zacznie dzwonić :P i zaczyna się dezorganizacja lekcji.

  • Anka Stara

    0

    Szkoły, Rzecznik i pozostała ferajna pedagogiczna jak zwykle tylko potrafią biadolić i wszystko robić od dupy strony łamiąc przy tym różne przepisy . Wystarczy aby szkoły zakupiły zagłuszacze urządzeń gsm. Włączane w czasie lekcji i wyłączane na przerwach załatwią sprawę jednym guzikiem, to szkołom wolno. I po temacie.

  • archieil

    Oceniono 9 razy -3

    Kogo zatrudniają po tych waszych miniserstwach?

    komuchów, komuchów i ich prostytuki?

    aaaa... zapomniałem... oni w zależności od sekty inaczej się nazywają..

    wielka komputeryzacja szkoły gdzie problemem jest prywatny smarfon ucznia...

    oprócz złodziei i bandziorów zatrudniacie gdziekolwiek kogoś kto się na czymkolwiek zna innym niż na sprawdzaniu wielkości swojego owrzodziałego penisa?

  • tuskowyemeryt

    Oceniono 7 razy 5

    Telefony nie były problemem, gdy jeszcze ich funkcje ograniczały się najwyżej do nieporęcznego pisania wiadomości czy grania w Snake'a. Teraz to plaga informacyjnego śmietnika pokroju fejsików, snapczatów oraz innych kwejków i jak najbardziej powinny być odbierane w czasie lekcji. Chyba że chcemy sobie wyhodować pokolenie zombie, które wiedzą jedynie co się dzieje na pudelku, wtedy hulaj dusza, bo już i tak jesteśmy na dobrej drodze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX