Te koncerny przyznały, że kawę mogą dla nich zbierać niewolnicy. Ich produkty kupisz w każdym sklepie

04.03.2016 11:23
Plantacje kawy w Brazylii

Plantacje kawy w Brazylii (Fot. za rohsstreetcafe/ CC BY-SA 2.0./ Twitter)

Nestlé i Jacobs nie wykluczają, że wśród ich dostawców znajdują się plantacje kawy, które korzystają z niewolniczej siły roboczej. - Łańcuch dostawców jest zbyt skomplikowany, nie zawsze wiemy o wszystkim - mówią ich przedstawiciele.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Przedstawiciele Nestlé i Jacobs Douge Egberts przyznali, że nie znają nazw wszystkich brazylijskich plantacji, które dostarczają im kawę. Wśród dostawców mogą się również znajdować przedsiębiorstwa korzystające z pracy niewolniczej. Obrońcy praw człowieka alarmują, że warunki pracy na plantacjach kawy w Brazylii są dramatyczne, a praktyka wykorzystywania pracowników - nagminna.

Do obu koncernów należą takie marki, jak Nescafé, Nespresso, Dolce Gusto i Coffee-mate. O sprawie napisał "The Guardian".

Skomplikowany łańcuch dostawców

Problem jest poważny. Kawa produkowana przez Nestlé i Jacobs to ogromna część rynku - blisko 39%. Wcześniej duńska organizacja DanWatch informowała, że kawowi giganci najprawdopodobniej korzystają z usług tych plantacji, na których łamane są prawa człowieka. Teraz potwierdzają to same koncerny.

Jak powiedzieli przedstawiciele Nestlé i Jacobs "Guardianowi", raport Duńczyków traktują bardzo poważnie. I chociaż nie kupują kawy bezpośrednio od plantacji z "czarnej listy" DanWatch, to łańcuch dostawców jest na tyle skomplikowany, że "niczego nie mogą wykluczyć".

Organizacje pozarządowe alarmują

Brazylia jest największym na świecie dostawcą ziaren kawy - zaspokaja blisko 1/3 zapotrzebowania rynku.

Jednak na wielu plantacjach zmusza się ludzi do pracy za bardzo niskie wynagrodzenie lub za darmo. Pracownicy mieszkają w skleconych z byle czego szopach i dostają wodę i jedzenie razem ze zwierzętami gospodarskimi. Pracują często w bardzo trudnych warunkach, bez żadnych zabezpieczeń, narażeni na działanie substancji chemicznych. Stosowane są także kary cielesne.

Nic więc dziwnego, że panującymi tam warunkami pracy od dłuższego czasu interesują się obrońcy praw człowieka.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (110)
Zaloguj się
  • elzbietawypych

    Oceniono 1 raz 1

    W tym kierunku idzie świat. Za jakiś czas będzie kilka procent superbogaczy rządzących światem, a reszta to będą niewolnicy pracujący za marne grosze, które dostaną tylko dlatego, żeby mogli kupować gó...ane produkty, na których będą zarabiać ci superbogacze. A dzieje się tak dlatego, że młodzi ludzie są coraz gorzej wykształceni, łykają wszystko co podają media i dają sobie robić wodę z mózgu.

  • Matt X

    Oceniono 2 razy 2

    Wielkie mi co. Przecież większość produktów takich jak odzież czy elektronika której używamy jest produkowana przez niewolników z Chin, Bangladeszu itd. Ci ludzie pracują po kilkanaście godzin za śmieszne stawki. Ta praca to całe ich życie, a że jest ich dużo to są do wymiany w każdej chwili (ang. expendable). Wielkie oburzenie, bo koncern przyznał to co i tak wszyscy wiedzą. A jak kupicie kawę innej firmy to jaką macie gwarancję, że nie pochodzi z niewolniczych plantacji? Żadną... Globalny kapitalizm to nie bajka. W Polsce też ludzie zapierd... jak niewolnicy za pieniądze, które nie gwarantują im bezpiecznej przyszłości, bo bez oszczędności człowiek jest jak niewolnik przejadający każdy zarobiony grosz. Captain Obvious to the rescue!

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz -1

    Zgadzam się z obrońcami ale dopóki są to tylko ich wywody wysnute na podstawie przypuszczeń i słusznych ocen ludzkości bez jakichkolwiek dowodów to niech się wypchają lub tam pojadą i zdobędą chociaż jakieś fakty.

  • rum222

    Oceniono 2 razy 2

    "czego płaczesz staremu mówił czyżyk młody przecie masz w klatce leprze niż w polu wygody ,tyś w niej zrodzon żekł stary przeto ci wybaczę jam był wolny dziś w klatce i dlatego płacze"

  • blski

    Oceniono 1 raz 1

    Kazdy pracownik najemny jest niewolnikiem.
    Niektorzy sa trzktowani dobrze i wydaje sie im, ze pracodawca o nich dba.
    Analogie tego mozna znalezc w tym jak dobry hodowca traktuje swoj dobytak, stara sie o to zeby jego krawa dostawala dobre jedzenie, zeby nie chorowala, a w przypadku choroby otrzymala opieke weterynarza, nie robi tego z milosci do krowy ale wiedzac dobrze, ze zadbana krowa da wiecej mleka i nie bedize chorowala, a wiec przyniese wiecej zysku.
    Jezeli krow na rynku jest duzo i sa tanie, to nikt nie bedzie o nie specjalnie dbal a jak bedzie dawala malo mleka to do rzezni. Gdyby krowy mialy troche rozumu to powinny sie zorganizowac i stworzyc zwiazek krowi ktory dbalby o ich interesy. Szczesliwie dla hodowcow krowy ne sa zbyt madre, a hodowcy robia co moga zeby temu zapobiec.

  • pytlarro

    Oceniono 2 razy 2

    biedne korporacje, sa w stanie sledzic marze w kazdym markecie na swiecie, wraz z ustawieniem swojego produktu na konkretnej polce, a nie wiedza, kto i jak wlasciwie ich produkt wytwarza. Biedaczki, coz, wydaje mi sie, ze EU chyba nie zareaguje w tym wypadku. W USA bylby bojkto konsumecki co najmniej, my bronimi demokracji praw czlowieka zwalczajac partie narodowe

  • rum222

    Oceniono 3 razy 1

    rząd Brazylii daje gwarancje że o tym wie i to toleruje i w takim kraju mają odbyć się zawody sportowe wolnego świata?

  • kazik2500

    Oceniono 5 razy 1

    To zupelnie jak u Michnika w GW: Adam wykorzystuje przedszkolakow do pisania artykulow.

  • hellboy666.60

    Oceniono 4 razy 0

    Tak.Oni nie wiedzą.Tak jak kosmetyki nie są testowane na zwierzętach.Najważniejszy jest zysk, a reszta jest nieważna.Taka jest polityka korporacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje