Włosi mają sposób na pijanych kierowców. Wprowadzili do kodeksu karnego przestępstwo zabójstwa drogowego

03.03.2016 07:23
Włoska policja

Włoska policja (Fot. Nathan Pilkington / WIkimedia Commons / CC BY 2.0)

1. Parlament radykalnie zaostrzył kary dla sprawców śmiertelnych wypadków
2. Zmiany uderzą zwłaszcza w kierowców pod wpływem alkoholu i narkotyków
3. Kary mogą sięgać nawet 18 lat więzienia
Włoski parlament definitywnie uchwalił w środę ustawę wprowadzającą do kodeksu karnego przestępstwo zabójstwa drogowego. Przepisy natychmiast wchodzące w życie stosowane będą wobec kierowców - sprawców wypadków śmiertelnych.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prace nad rządowym projektem ustawy zakończyły się w Senacie, gdzie został on uchwalony po piątym czytaniu i wielu dyskusjach. Głosowanie nad nim zgodnie z praktyką palamentarną połączono na wniosek rządu Matteo Renziego z głosowaniem nad wotum zaufania dla gabinetu. Rząd występuje o nie zwykle podczas uchwalania priorytetowych dla niego ustaw.

Co zakłada nowe prawo?

Ustawa wprowadza kary od 8 do 12 lat więzienia dla kierowców, którzy spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym pod silnym wpływem alkoholu (co najmniej 1,5 promila) bądź narkotyków lub przekroczyli dozwoloną prędkość o co najmniej 50 kilometrów na godzinę. Gdy zginie więcej niż jedna osoba, kara ta wzrasta do 18 lat.

Za spowodowanie takiego wypadku w wyniku złamania przepisów o ruchu drogowym, gdy nie ma wspomnianych okoliczności obciążających, utrzymana została kara od 2 do 7 lat pozbawienia wolności.

Przewiduje się też surowe kary polegające na odebraniu prawa jazdy; najwyższe, na co najmniej 30 lat - w przypadku ucieczki z miejsca śmiertelnego wypadku.

Z 4 do 7 lat więzienia wzrastają kary za bardzo ciężkie obrażenia spowodowane przez kierowców pijanych i będących pod wpływem substancji odurzających.

W przypadku prowadzących ciężkie pojazdy - ciężarówki i autobusy - najwyższe kary za zabójstwo drogowe grożą także wtedy, gdy będą mieć 0,8 promila alkoholu we krwi.

Narkotyki i alkohol zabijają na drodze

- Było trudno, ale nareszcie przepisy wchodzą w życie - oświadczył premier Renzi po głosowaniu w Senacie i dodał, że inicjatywa ta dedykowana jest pamięci wszystkich ofiar wypadków drogowych.

Szacuje się, że we Włoszech alkohol i narkotyki są przyczyną prawie 20 procent śmiertelnych wypadków drogowych.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Czy Polska powinna zaostrzyć kary dla pijanych kierowców na wzór Włoch?
Zobacz także
Komentarze (143)
Włosi mają sposób na pijanych kierowców. Wprowadzili do kodeksu karnego przestępstwo zabójstwa drogowego
Zaloguj się
  • tc2

    0

    gazeta podala ze zabojstwo drogowe jest takze na trzeźwo, jeśli sprawca przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 50 kmh.

    mam nadzieję, że nasi poslowie, kopiując włoskie prawo nie wykastrują go z tego. U nas wariacka jazda na trzeźwo to główny zabójca.

  • zdzisiek66

    Oceniono 1 raz 1

    Wcale nie trzeba drakońskich kar. Wystarczy wprowadzić dodatkową, niewielką karę za jazdę w stanie powyżej 1 promila. 6 miesięcy więzienia bez żadnych zawiasów dla każdego.

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 2 razy 0

    Można? Wystarczy chcieć i wsłuchać się w opinię publiczną.

  • aa_propos

    Oceniono 4 razy 4

    Wypadki śmiertelne powiązane z alkoholem (także u pieszych, dodajmy) stanowią 7% całości. Co zrobić z pozostałymi 93% i czy przypadkiem nie powinno to mieć priorytetu...

  • baaag

    Oceniono 3 razy 3

    Łatwo podburzyć jest plebs :-D

  • koles751

    Oceniono 3 razy 1

    Dodajmy jeszcze tylko, że we Włoszech dopuszczalna ilość alkoholu we krwi to 0,5 promila, a nie debilne, nie wiadomo skąd wzięte 0,2 jak w Polsce.
    We Włoszech spokojnie możesz walnąć dwa piwka i jechać. Nasze prawo jest jak zwykle najsurowsze. Nie wiadomo tylko dlaczego i po co.
    Co komu szkodzi jazda po 1-2 piwkach? PKB rośnie. Naród weselszy. Na drogach bezpieczniej, bo nie trzeba zwiewać przed Policją.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje