Włochy: Stacz kolejkowy wystawi rachunek i zapłaci podatek. To nowy, oficjalnie uznany zawód

02.03.2016 08:01
Na zdjęciu: Kolejka w USA

Na zdjęciu: Kolejka w USA (Fot. GERALD HERBERT/AP)

1. Warunki wykonywania zawodu stacza reguluje krajowy kontrakt zbiorowy
2. Osoby stojące w kolejce za innych wystawiają im rachunki fiskalne
3. Nietypowego fachu można nauczyć się na specjalnym kursie

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Włoskie media podkreślają, że jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi, zajęcie to wcale nie należy do przeszłości, ale właśnie teraz, w dobie cyfryzacji i załatwiania wielu spraw przez internet, otrzymało status normalnego zawodu.

Nie może być wykonywany "na czarno". To fach legalny, od którego odprowadza się podatki, a do tego - jak się okazuje - bardzo potrzebny.

"We Włoszech kolejek nie brakuje"

41-letnia mieszkanka okolic Novary na północy Włoch, która właśnie w ten sposób zarabia na życie, powiedziała prasie: "Na szczęście we Włoszech nigdy nie brakuje kolejek, a tak niegdyś znienawidzona i haniebna biurokracja stała się moją najlepszą sojuszniczką". Jak zauważyła, jest coraz więcej osób, które nie mają ani czasu, ani chęci stać w kolejkach do okienek w bankach, urzędach pocztowych czy skarbowych. I wtedy, jak dodaje, wkracza ona. Dla niej im dłużej trzeba czekać w "ogonku", tym lepiej.

Stacze kolejkowi oferują swe usługi w internecie, roznoszą też ulotki. Liczba ich klientów rośnie z każdym tygodniem. Stoją za nich z rachunkami do zapłacenia na poczcie, składają różne wnioski, zasięgają informacji, jak załatwić daną sprawę, kupują bilety na koncerty bądź spektakle.

Ale otrzymują też nietypowe zlecenia, by kupić najnowszy model smartfona w dniu jego premiery. W tym celu stoją w kolejce czasem całą noc do chwili otwarcia sklepu.

Średnie wynagrodzenie to 10 euro za godzinę oczekiwania.

16 dni w kolejce

O tym, jak potencjalnie wysoki może być popyt na taką usługę, świadczy statystyka podana przez organizację obrony praw konsumentów Codacons. Obliczyła ona, że każdy Włoch spędza średnio w kolejkach 400 godzin rocznie, czyli 16 dni. Stanie w kolejkach w skali całego kraju to koszt 40 miliardów euro. Na kwotę tę składają się na przykład straty w produkcji, wynikające z tego, że część pracowników zamiast efektywnie działać, spędza czas załatwiając formalności w urzędach. Wydłużył się też, jak zauważono, czas oczekiwania.

Kursy ze... stania w kolejce

Zajęcie stacza kolejkowego odkrywają osoby bezrobotne, które czynią z niego źródło utrzymania. Wiele jednak przekonuje się szybko, jak trudnym wyzwaniem jest urzędowa machina biurokratyczna, konieczność znajomości procedur i niezliczonej liczby formularzy, opłat skarbowych. Dlatego ci bardziej doświadczeni organizują szkolenia dla kandydatów do tego zawodu.

44-letni Giovanni Cafaro, który pierwszy zorganizował takie kursy, doprowadził też do podpisania kontraktu zbiorowego. Choć tego w nim nie zapisano, wiadomo, że podstawowym wymogiem przy wykonywaniu tego zawodu jest cierpliwość.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • bogdan_mowi_bankowy

    Oceniono 11 razy 5

    Gdyby za PRL opodatkować staczy kolejkowych, koników przed kinami i cinkciarzy to Polska by mlekiem i miodem płynęła.

  • tbernard

    Oceniono 6 razy 4

    No to tylko patrzeć jak pojawią się kolejne "zawody" równie sensowne. Na przykład przepuszczacz przez drzwi. Wystarczy stanąć w drzwiach instytucji, gdzie jest duży ruch i blokować przejście, przepuszczając tylko tych którzy zapłacą za "usługę". Oczywiście z paragonem pełny legal. Zapewne spowodowało by to takie spowolnienie, że utworzyła by się kolejka, którą obsłużyli by już wyspecjaliozowani stacze kolejkowi opisani w artykule. Ktoś może o tym książkę napisać, inni mogą spełnić się w roli instruktorów na kursach takiego zawodu. Po prostu samonapędzający się cud gospodarczy. Chyba prościej po prostu na dobrej maszynie drukującej i dobrym papierze puścić pełną parą wydruk pieniędzy. Wtedy było by sporo pracy dla drukarzy i doręczycieli pieniędzy potrzebującym.

  • marek-wait

    Oceniono 5 razy 3

    Kolejny błąd Polaków. W odpowiednim czasie należało opatentować ten zawód.

  • yeah_bunny

    Oceniono 3 razy 3

    cos nie ma glosu feministek.... ze niby "staczka" nie brzmi dumnie?

  • komercyjny02

    Oceniono 6 razy 2

    W roku 2002 na własne oczy przekonałem się, iż we Francji na poczcie kolejki (głównie starszych ludzi) są równie długie i powolne jak w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" Barei. Gdyby nie to, iż znaczki można było nabyć bez kolejki, w automacie z ekranem dotykowym - moi przyjaciele nie dostaliby tamtego lata ode mnie żadnej widokówki.

    Od dawna tam nie wracałem. Ciekawe jak jest teraz: czy choć część francuskich emerytów przerzuciła się na przekazy online z domu i na konto?

  • villiers

    Oceniono 5 razy 1

    >>>Stanie w kolejkach w skali całego kraju to koszt 40 miliardów euro.<<<
    A jak się sprawy mają jeśli stacz będzie siedział?

  • dublet

    Oceniono 2 razy 0

    To jakaś lipa! We Włoszech rachunków nie wydają kelnerzy, sklepy a nawet hotele. A tu stacz wystawi? Może jeszcze wypierdzi paragon?

  • villiers

    Oceniono 6 razy 0

    Proponuję zawód siadacza tojtojkowego. Siadasz ,zajmujesz i prowadzisz negocjacje.
    Targu dobijesz prędko . Płaci czy chce mieć pełne pory. Dzionek przesiedzisz a kasiorka leci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje