Przełomowe badania naukowców. Potwierdzono związek wirusa Zika z zespołem Guillaine'a-Barrego

01.03.2016 08:19
Dzieci z wywołaną wirusem Zika mikrocefalią

Dzieci z wywołaną wirusem Zika mikrocefalią (ANDRE PENNER/AP)

1. Francja: jest związek między wirusem Zika a zespołem Guillaine'a-Barrego
2. Dane uzyskano w Polinezji Francuskiej, gdzie wirus dotknął 2/3 ludności
3. WHO: wirus jest zagrożeniem na skalę światową

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Naukowcy z Instytutu Pasteura w Paryżu potwierdzili po raz pierwszy możliwy związek między zarażeniem wirusem Zika a ciężkim schorzeniem neurologicznym zwanym zespołem Guillaine'a-Barrego. Wyniki badań opublikował brytyjski tygodnik medyczny "The Lancet".

Badania w Polinezji

Jak poinformował prof. Arnaud Fontanet, który kierował badaniami, oparto je na danych uzyskanych w Polinezji Francuskiej, w której w latach 2013-14 epidemia zachorowań wywołanych przez wirus Zika dotknęła 2/3 ludności.

Zespół Guillaine'a-Barrego powoduje osłabienie mięśni, a w skrajnych przypadkach trudności w oddychaniu wymagające natychmiastowej pomocy lekarskiej. U osób z osłabionym układem odpornościowym syndrom może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć. U kobiet ciężarnych wirus może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone, w tym tzw. małogłowie (mikrocefalię) i doprowadzić nawet do śmierci dziecka.

W Polinezji zaburzenia oddychania o różnym natężeniu wystąpiły u 20 proc. chorych, a 5 proc. zarażonych zmarło.

Wirus się rozprzestrzenia

Międzynarodowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła już, że wirus Zika stanowi zagrożenie na skalę światową. W Brazylii zanotowano już 1,5 mln zachorowań; wirus rozprzestrzenił się też na inne kraje.

Wirus Zika znany jest od 1947 roku, gdy został odkryty w Ugandzie. Jeszcze do zeszłego roku uważano, że nie ma on poważnych skutków dla zdrowia.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • us-rn

    0

    PiS ma wiekszy wplyw na mikrocefalie niz Zika

  • titta

    0

    Zespół Guillaine'a-Barrego nie obejmuje maloglowia. Tego akurat badania jeszcze nie wykazaly i nie powiazaly z wirusem (choc nie jest to wyluczone). Jednak redaktor napisal "jednym tchem", choc dodal to juz od siebie (albo przepisal bezmyslnie od kogos).

  • lord_of_tenstoned

    Oceniono 5 razy -1

    Shame on Gazeta, która bierze właśnie aktywny udział w odwracaniu uwagi od firmy M***anto (której to genialny pomysł spowodował najprawdopodobniej eksplozję przypadków małogłowia w Brazylii.)

    Więcej tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,160370860,160370860,To_nie_wirus_Zika_jest_przyczyna_maloglowia_Bra_.html

  • rum222

    0

    to jest medialny pewnik że im wirus bliżej Polski tym robi się mniej grożny.

  • apf

    Oceniono 6 razy 0

    A jaki związek z wirusem Zika ma pyriproxyfen zawarty w produktach firmy Monsanto?

  • ebom

    Oceniono 11 razy 11

    Mieszacie pojęcia, schorzenia... artykuł nie podaje nawet, jaki odsetek nosicieli wirusa zika zapada na zespół Guillaine'a-Barrego, sugeruje związek tego schorzenia z mikrocefalią... która, nomen omen, jest głównym problemem związanym z ziką, jak ten związek wreszcie zostanie wyjaśniony, to będziemy mogli mówić o przełomie. A tak, to mamy artykul o niczym, w dodatku napisany przez stażystę, który sam nie ogarnia, co przepisuje.

  • mojko3099

    Oceniono 6 razy 2

    Argentyńscy lekarze opublikowali raport, według którego za znaczny wzrost liczby odnotowywanych przypadków małogłowia (mikrocefalii) wśród dzieci, urodzonych na terenach opanowanych pandemią Zika, odpowiedzialne są środki owadobójcze, mające powstrzymać pandemię.Ich zdaniem za zwiększoną liczbę urodzeń głęboko niepełnosprawnych dzieci odpowiada piryproksyfen, substancja dodawana do wody pitnej w całej Brazylii i produkowana przez amerykańską korporację Monsanto. Jak zwracają uwagę autorzy raportu, najwięcej przypadków mikrocefalii odnotowano w regionach, w których larwicydy są stosowane najdłużej; dowodem na słuszność tezy ma być też fakt, że w Kolumbii, gdzie liczba zachorowań jest największa zaraz po przodującej w statystykach Brazylii, w ogóle nie odnotowano problemów z małogłowiem – tam nie stosuje się produkowanych przez Monstanto chemikaliów.
    Ta argumentacja przekonała władze Rio del Sul, prowincji na południu kraju, które zdecydowały się wycofać larwicydy z użycia, dopóki Ministerstwo Zdrowia nie potwierdzi, że nie są one niebezpieczne dla życia i zdrowia. Deklarują przy tym, że będą stosować wszystkie inne techniki, mające służyć ograniczeniu populacji komarów, roznoszących wirusa. Jednak rząd centralny zdecydowanie odrzuca diagnozę argentyńskich lekarzy. W wydanym oświadczeniu ministerstwo zdrowia tłumaczy, że w próbkach krwi i tkanek noworodków z małogłowiem wykryto wirusa, co stanowi naukowy dowód na to, że związek pomiędzy Ziką, a niepełnosprawnością istnieje; podkreśla też, że nie wykazano żadnych podobnych dowodów na szkodliwość piryproksyfenu. Rząd podkreślił także, że używa wyłącznie substancji, zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia.

  • mozart

    Oceniono 1 raz 1

    To doskonaly sposob na D E P O P U L A C J E

  • mojko3099

    Oceniono 6 razy -4

    Niedawno firma biotechnologiczna Oxitec postanowiła stworzyć specjalne komary GMO, których zadaniem byłaby walka ze zwykłymi Aedes aegypti, roznoszących wirus dengi w Brazylii. Przygotowali oni "udoskonalone" genetycznie komary, które nie były zdolne do roznoszenia wirusa i wypuścili na wolność. W ciągu kilku miesięcy zdominowały one obszar, co w pozytywny sposób wpłynęło na zdrowie mieszkańców Brazylii. Niestety, teraz okazuje się, że na obszarach zdominowanych przez komary GMO wybuchła epidemia wirusa Zika, który prowadzi u narodzonych dzieci do mikrocefalii (małogłowia).

    Co prawda wirus Zika (ZIKV) został odkryty już ponad 70 lat temu w Afryce u tamtejszych małp, jednak na wiele lat o nim zapomniano, aż do teraz. Wielu ekspertów obawia się, że tak skomasowany atak wirusa może być bezpośrednio powiązany z wypuszczeniem zmodyfikowanych komarów.

    Wirus bezustannie mutuje, a ostatnia pozwala mu już przenosić się poprzez ukąszenia komarów z rodziny Culex. Co ciekawe, komarów tych jest na świecie dwudziestokrotnie więcej niż przedstawicieli Aedes aegypti, a do tego nie są one tak wymagające, jeśli chodzi o klimat. Culex pipiens (komar brzęczący) jest też drugim pod względem liczebności gatunkiem komara w Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje