Wałęsa na Wykopie odpowiedział na część pytań Walentynowicz. Pierwszy raz, po 21 latach

29.02.2016 11:35
Lech Wałęsa w maju 1989 roku

Lech Wałęsa w maju 1989 roku (LESZEK WDOWINSKI/REUTERS)

Lech Wałęsa podczas rozmowy z użytkownikami portalu Wykop.pl zmierzył się z pytaniami dotyczącymi jego rzekomej współpracy z SB. Były prezydent w trakcie czatu odpowiedział też na część zagadnień ze słynnej listy Anny Walentynowicz z 1995 roku.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Przed wyborami w 1995 roku Anna Walentynowicz wystosowała do urzędującego prezydenta i jednocześnie kandydata w wyborach Lecha Wałęsy listę siedemnastu pytań. Chodziło m.in. o wyjaśnienie rzekomych kontaktów Wałęsy z funkcjonariuszami SB czy spraw związanych z gospodarowaniem państwowymi pieniędzmi.

"Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji. By ocalić prawdę, ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na urząd prezydenta RP - Lechowi Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść tych pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem", napisała Walentynowicz.

Zobacz również: Pierwszy taki sondaż po ujawnieniu teczki TW "Bolka"



Na te pytania współzałożyciel NSZZ "Solidarność" nigdy wcześniej nie odpowiadał. Zrobił to dopiero dziś, choć tylko częściowo, podczas rozmowy z użytkownikami serwisu Wykop.pl.

Sześć pytań z listy Anny Walentynowicz, na które odpowiedział Wałęsa

Pytanie 1. Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971 r. przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?

Przestańcie się wygłupiać. Ja nie znałem wtedy ludzi. Klisze używano podczas mojego spotkania, ponieważ byłem na czole protestu. Wstrzymywałem ludzi strajkujących, a milicji mówiłem: odsuńcie się. Tam było tysiące ludzi. Mgła. Ja nie znałem nikogo.

Pytanie 2. Dlaczego okłamałeś wszystkich, mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980 r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?

Jeszcze raz powtarzam: esbecy to nie byli głupcy, to głupota i głupie myślenie. Nic takiego nie było. Jest opis świadków, którzy mnie wtedy pilnowali, jest wywiad z tymi ludźmi. Cały ten tekst przygotowała bezpieka i podrzuciła śp. Annie Walentynowicz, która to ogłosiła Światu. I chodzi ta wersja do dziś, a jest to nieprawda.

Pytanie 4. 9-ego grudnia 1980r przyznano "Solidarności" pierwszą nagrodę - 30 tys. USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?

Ja w tamtym czasie napisałem tekst do wszystkich banków - wszystko, co przychodzi na moje nazwisko, oddaję Związkowi. Potem mnie zamknęli w internowaniu i nie wiem, co się z tym stało. Oddawałem decyzje gdzie indziej.

Pytanie 6. Czy mieszkanie na ul. Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?

Kupiłem, zapłaciłem 25 tys. dolarów, ponieważ właścicielka uciekła do Niemiec. A dzisiaj jest to warte - mniej niż 5 mln dolarów bym się nie zgodził.

Pytanie 8. Czy uważasz za właściwe, że głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?

Jestem przeciwko temu. A jeśli myślisz o mnie, to oddaję ci te co mam wg Ciebie tak zdeponowane. Mam pieniądze tylko w Polsce.

Pytanie 12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano ci prawo polowania z Kiszczakiem i pięciotygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?

Nigdy nie byłem na polowaniu z Kiszczakiem. Nigdy. I zawsze lituję się nad zwierzakami. Nie byłem nigdy na polowaniu.

Wybory w 1995 roku wygrał Aleksander Kwaśniewski z SLD. Początkowo w walce o urząd prezydenta brało udział siedemnastu kandydatów. Dwóch z nich - Kwaśniewski i Wałęsa - przeszło do drugiej tury.

Z zapisem całej rozmowy z Wałęsą można zapoznać się na Wykop.pl

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Czy ujawnienie teczki Bolka zmieniło twoją opinię o Lechu Wałęsie?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (402)
Zaloguj się
  • zadymajozek

    0

    Jako maly chlopak bylem bardzo biedny lata50te i pewnego razy w szkole oglosili ze kto zapisze sie do zms to pojedzie na kamping ja oponowalem ale koledzy namowili mnie ,co ci zalezy pojemy za darmo poplywamy kajakami a pozniej ich olejemy i tak sie stalo,moja zona w latach 80tych pracowala jako pielegniarka w poliklinice, A dzisiaj taka szmata Cenckiewicz napisze ze wspolpracowalismy z sb.Gdybym gnoja spotkal osobiscie to bym mu naplul w gebe.

  • jan-ru

    0

    Jakie pytania taka odpowiedź.

  • rzecznick

    0

    Może i Wałęsa był agentem. Ale moim zdaniem chyba nie warto demolować legendy jego i Solidarności bo to szkodzi Polsce. Za kilkanaście lat historycy na spokojnie ustalą fakty, będzie mniej emocji i mniej szkody. Bo teraz rządzą doraźne interesy i polaryzacja społeczeństwa. Nikomu to nie służy prócz naszych wrogów.

  • 0graall0

    0

    I znów temat zastępczy, który nie ma już najmniejszego znaczenia dla większości polaków. Kogo to obchodzi co było ok. 30-ci lat temu? Zajmijcie się PISiory dzisiejszymi sprawami nie cierpiącymi zwłoki. I wcale nie mam tu na myśli rozdawania naszych pieniędzy.....
    A tak przy okazji; skąd zwykły elektryk miał w tamtych czasach 25tys baksów na kupno mieszkania?

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz -1

    Tym, którzy krytykują L. Wałęsę za brak wykształcenia i styl wypowiadania chicałbym opowiedzieć historyjkę:
    Raz jeden hydraulik grzebał w g...ach bo puściła jakaś uszczelka, wsadził rękę głęboko, twarz sobie umazał, wyciągnął drugą rękę i krzyknął do pomocnika dawaj holajzę, pogrzebał, jeszcze niżej się pochylił i za chwilę znowu krzyknął, coś mu bryznęło na twarz, gdy już skończył i z grubsza wytarł gębę rzekł do pomocnika: ucz się Edek, bo całe życie narzędzia będziesz podawał, Edek wziął sobie na "ambit", szkołę wieczorową skończył i poszedł w politykę, dzisiaj zasiada w radach nadzorczych i o gospodarce czasem się wypowiada, lubi tez podkreślać swoje ciężkie życie pomocnika jak na studia zarabiał (wieczorowe OHP) a wszystko przez to, że "z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.":)))

  • apendula_niewdziosek

    Oceniono 2 razy 2

    Od kiedy to przekazanie pieniędzy z jednego konta na drugie załatwia się przez "list do banku" a nie polecenie przelewu (z konkretną kwotą, kontem odbiorcy, podpisem itd)?

  • brutusnaidiotos

    Oceniono 3 razy 1

    Kupił za 25 000 USD ? W latach 70 ? Przecież on zarabiał z 100 dolarów miesięcznie!!!!!! Masakra

  • kontest_two

    Oceniono 2 razy 2

    Takie hipotetyczne pytanie z zakresu political fiction: gdyby znaleziono takie kwity, jak na wałęsę, na Macierewicza albo na Kaczyńskiego, czy lewackie gadzinówki i kod wzięłyby ich w taką zaciekłą obronę jak bolka czy nie? Czy alimenciarz kijowski darłby japę: "Antoś, jesteśmy z Tobą"? Albo "Wszyscy jesteśmy Kaczorami"? Albo "My też ukradliśmy księżyc"?

  • weredyk_pl

    Oceniono 13 razy -7

    Tego się nie da czytać, Wałęsa ma problem z intelektem i bardzo poważny problem ze sformułowaniem nawet prostego, poprawnego zdania po polsku. Już nie chodzi o ortografy, ale o niezborność myśli.

    Natomiast proste pytanie do nowonawróconych (bo przecież pamiętam jazdę GW na ultrakatolika Wałęse w latach 90 i potem) apologetów Wałka:

    naprawdę wierzycie, że w latach 70 Wałęsa wygrywał w totolotka za każdym razem, kiedy potrzebował szmalu? Jakie to jest statystyczne prawdopodobieństwo? Facet mówił: potrzebuję tysiaka, szedł i akurat wygrywał tysiaka?
    Cytat z Wałęsy: "„Wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem”"
    Bolek wygrał wtedy łącznie 35 tys. złotych.
    Kiedy osłabła współpraca z SB, to i jakby szczęście w totka opuściło (żona Danuta):
    "„Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka […] On do dziś gra w totolotka. Jednak Pan Bóg nie daje mu wygrywać, gdyż nie potrzeba mu już tych wygranych. On zawsze powtarza: „Kiedy bardzo potrzebowałem, to wygrywałem”. A teraz nie wygrywa” ".

    A może to było coś jak los na loterię "Trzy słonie"? :)
    www.youtube.com/watch?v=YR8c5Qxo4xc

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje