Tragiczny wypadek na terenie budowy elektrowni w Opolu. Złamał się żuraw. Nie żyją dwie osoby

24.02.2016 10:16
Wypadek na terenie budowy elektrowni w Opolu

Wypadek na terenie budowy elektrowni w Opolu (fot. Jagoda Gorol / Agencja Gazeta)

1. Dziś rano na terenie budowy elektrowni w Opolu złamał się żuraw
2. Śmierć poniosły dwie osoby - jedna zmarła na miejscu, druga w szpitalu
3. Przyczyną zdarzenia było uszkodzenie jednego z żurawi

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Do wypadku, o którym informuje opolski oddział "Gazety Wyborczej", miało dojść wcześnie rano. Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn uszkodzony został jeden z żurawi pracujących na budowie elektrowni w Opolu.

Według danych, które przekazuje miejscowa straż pożarna, śmierć na miejscu w wyniku zdarzenia poniosła jedna osoba. Druga zmarła około godz. 9 w szpitalu.

Na miejscu pracuje siedem zastępów straży pożarnej, które pomagają głównie w ewakuacji pracowników.

Obie ofiary w momencie wypadku znajdowały się w windzie technicznej dźwigu.

- Na razie jest za wcześnie, żeby jednoznacznie wyrokować co było przyczyną wypadku. Nie wykluczamy wielu opcji, między innymi tego, że do złamania się dźwigu mogło dojść pod wpływem pogody - mówi w rozmowie z TVN24.pl Karol Brandys, rzecznik opolskiej policji. 

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (63)
Zaloguj się
  • kocurxtr

    Oceniono 20 razy 16

    "Nie wykluczamy wielu opcji, między innymi tego, że do złamania się dźwigu mogło dojść pod wpływem pogody "

    ...taaa
    ja bym jednak sprwdził DTRkę dźwigu
    kartę przeglądów technicznych itd...

  • atila12345

    Oceniono 18 razy 16

    Do złamania dźwigu nie mogło dojść na skutek pogody! To jest kompletna BZDURA!!
    Niestety, przyczyną musiał być błąd ludzki: niewłaściwy montaż żurawia na placu budowy lub zlekceważenie uszkodzenia mechanicznego.

  • Jonatan Winkowski

    Oceniono 14 razy 12

    W Gazecie Wyborczej jakiś czas temu był obszerny reportaż o operatorach takich dźwigów w Polsce. Umowa zlecenie, 15-25 zł za godzinę, robota po więcej niż 12 godzin dziennie, często 7 dni w tygodniu i w bardzo niesprzyjających warunkach atmosferycznych (gdzie odchyły przekraczają limity dwukrotnie i więcej). A jak się nie podoba to wypad, czeka na miejsce dwóch następnych. No i BHP można sobie tyłek podeprzeć, to jak montowane są materiały przekracza granice kombinatorstwa. Czytając ten artykuł, zastanawiałem się kiedy te haniebne praktyki zaczną zbierać swoje żniwo. No i mam odpowiedź. Współczuję rodzinie, nie współczuję zleceniodawcy i firmie wypożyczającej te żurawie!

  • kichchi

    Oceniono 12 razy 8

    kamisja maciorewicza twierdzi że tak potężne betonowe bloki nie mają prawa utrzymać się na kilku cienkich metalowych rurkach

  • spector1

    Oceniono 9 razy 5

    Na stronie internetowej projektu budowy bloków energetycznych nr 5 i 6 w Elektrowni Opole
    blok5 i 6 ,na panoramicznym zdjęciu deszczowy-tydzie widać jaki burdel panuje na budowie.
    Nikt za nic nie odpowiada.Rafako jeden z głównych wykonawców na swojej stronie chwali się jak to dba o bezpieczeństwo pracowników.Rezultat widzimy.
    Za "Sorry taką mamy zimę" ginęli ludzie przy budowie elektrowni Kozienice, gdzie głównym wykonawcą jest Hitachi (wykonawca elektrowni atomowej w Fukushimie), działa tam też feralny Polimex Mostostal .Nadal nic się nie zmienia , ważne, że fundusze z UE wydane.
    Problem polega na degeneracji kadry technicznej od góry do samego dołu oraz rządzących,
    którzy nie dostrzegają tego i za nic nie biorą odpowiedzialności.
    Jakość robót uwidoczniona jest na wielu zdjęciach ( przy koszach takiej inwestycji 50x
    większych jak za czasów Gierka).
    Wypowiadają się tutaj domorośli eksperci jak Zigzuar, którzy produkują banały Choć nigdy nie byli na takiej budowie i nie wiedzą jak powinna być ona prowadzona.

    Spector

  • zigzaur

    Oceniono 11 razy 5

    Urządzenia dźwigowe podlegają obowiązkowym przeglądom technicznym przez UDT. Zatem albo wcale nie było przeglądu albo odbył się wg technologii "achujtam" albo inspektor podpisał za flaszkę bez oglądania dźwigu. Niezależnie od tego sam operator i jego przełożony (np. kierownik robót) mają obowiązek sprawdzić stan sprzętu przed rozpoczęciem pracy. Będzie śledztwo i prawdopodobnie akty oskarżenia.

  • volongoto41

    Oceniono 6 razy 4

    W kontekście tej katastrofy warto zapoznać się z uzasadnieniem wyroku sądu w sprawie wypadku 50 tonowego żurawia, który przewrócił się na budowie dworca PKP w Poznaniu, w wyniku czego jedna osoba zginęła. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ustalenia sądu, z których wynika, że badania techniczne żurawia były dwukrotnie sfałszowane, a fałszerstwa dopuściła się firma Lewandowska, oferująca na swych stronach internetowych usługi nawet żurawiami o udźwigu 1000 ton. O tym co dzieje się na budowach niech świadczy również wypadek dźwigu Polimex-Mostostal w Kozienicach w czasie którego zginęły dwie osoby. Polskie budowy to już nie klęska, to tragedia, przy czym osoby zdrowo rozsądkowe są w dalszym ciągu eliminowane, jako zagrożenie dla planów, zysków i w ramach zwykłej głupoty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje