Media w USA o aktach "Bolka": pogłębiają się podziały w Polsce

23.02.2016 06:48
Lech Wałęsa i akta SB

Lech Wałęsa i akta SB (Gazeta.pl)

Pisząc o udostępnieniu przez IPN dokumentów sugerujących, że Lech Wałęsa pod pseudonimem "Bolek" był informatorem SB, media w USA podkreślają, że akta nie zostały jeszcze zbadane przez grafologa i historyków, a także że pogłębiają polityczne podziały w Polsce.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na wstępie swej korespondencji z Warszawy "New York Times" zauważa, że były prezydent Lech Wałęsa, lider Solidarności i laureat Pokojowej Nagrody Nobla zapewnia, że dokumenty zostały sfałszowane.

Dziennik podkreśla, że znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka dokumenty, w tym ten w którym Wałęsa miał zgodzić się na współpracę z SB pod pseudonimem Bolek, nie zostały zbadane przez grafologa, by ustalić, czy rzeczywiście jest to pismo Wałęsy. Dziennik dodaje też, że decyzja prezesa Instytut Pamięci Narodowej (IPN) Łukasza Kamińskiego, by udostępnić dziennikarzom te akta została oceniona przez wielu komentatorów w Polsce, w tym byłych działaczy Solidarności, jako "polityczna" i "kontrowersyjna".

Dziennik przypomina, że Wałęsa od ponad 20 lat "walczy z podobnymi oskarżeniami" i "został oczyszczony z zarzutów współpracy przez specjalny sąd w 2000 roku". Gazeta cytuje też najnowszą wypowiedź Wałęsy na swym blogu: "Tak przegrałem, ale tylko w tym miejscu gdzie prawie wszyscy uwierzyli że jednak jakaś zdradziecka agenturalna współpraca z SB 46 lat temu incydentalnie krótko ale była, i na krótko zostałem złamany. To nieprawda Dziękuję zdradziliście mnie nie ja Was".

"Kontrowersje wokół dokumentów"

"Wall Street Journal" zaznacza z kolei swoją relację od stwierdzenia, że zdaniem IPN, udostępnione dokumenty "pokazują, że Lech Wałęsa był płatnym informatorem tajnej policji w latach 70., zanim poprowadził ruch Solidarność, który pomógł obalić komunizm w Europie".

"WSJ" pisze, że z dokumentów wynika, że Wałęsa, pod pseudonimem Bolek, dostarczył odpłatnie tajnej policji informacji, które potencjalnie mogły zaszkodzić jego kolegom ze Stoczni Gdańskiej, kolebki Solidarności. Gazeta przypomina, że w swej książce wydanej w 2011 roku żona Wałęsy pisała, że przynosił on do domu dodatkowe pieniądze, mówiąc, że pochodzą z wygranej na loterii.

Dziennik podkreśla jednocześnie, że Wałęsa, który pracował w stoczni jako elektryk i był liderem protestów na początku lat 80., a w 1981 roku został uwięziony, zapewnia, że nie był szpiegiem komunistów.

"Kontrowersje wokół dokumentów tylko pogłębiają podziały polityczne w Polsce, gdzie centrowa opozycja uznaje go (Wałęsę) za ojca wolności i względnego dobrobytu w kraju, podczas gdy rządzący obóz twierdzi, że legenda Wałęsy oparta jest na kłamstwie o jego przeszłości" - pisze "WSJ".

"Próba zniszczenia dziedzictwa"

"Washington Post" i inne media, zamieściły na swych stornach internetowych depeszę agencji Associated Press, w której też zwrócono uwagę, że decyzja IPN, by "otworzyć te akta tak szybko i umożliwić dziennikarzom ich zobaczenie zanim zbadają je historycy, wzbudziła wielkie kontrowersje".

"Obrońcy Wałęsy oskarżają władze o próbę zniszczenia dziedzictwa człowieka uważanego za jednego z największych bohaterów narodowych. Wiele osób broni go, w tym byli działacze Solidarności, którzy przypominają, że policja używała

brutalnych metod, by zmusić krytyków reżimu do podpisywania zgody na współpracę, jako narzędzia szantażu w przyszłości, niezależnie od tego czy współpracowali czy nie" - pisze AP.





Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (168)
Zaloguj się
  • edals

    Oceniono 1 raz 1

    Mam wrażenie, że celem tej sterowanej nagonki na Wałęsę jest jego zabicie. Nie w przenośni, ale dosłownie fizyczne. Wiadomo, że ma poważną chorobę serca, widać, że nie jest człowiekiem zdrowym. Przy takich stresach jakie są mu celowo serwowane nie zdziwiłbym sie gdyby padł na serce. Nie zdziwiłbym się gdyby targnął się na życie. I sądzę, że tym politykom z pierwszego szeregu PiS właśnie dokładnie o to chodzi. Wtedy będą mogli zając jego miejsce w historii. A na pogrzeb pewnie by wysłali swoje sfory by buczały i gwizdały.
    Teraz ruch należy do ważnych polityków Wolnego Świata, teraz Obama powinien demonstracyjnie spotkać się z Wałęsą. Jeszcze jest Wałęsa w USA i można to zrobić. Moze też np. Kerry przyjechać do Polski i spotkać się z Wałęsą, TYLKO z Wałęsą. Będzie to czytelny sygnał dla świata, dla Polaków i dla Wałęsy że mamy wsparcie rządu prawdziwej demokracji że nie można się poddać i trzeba walczyć o swoje prawa i godność, że prowokacje nie zwyciężą prawdy.

  • 1group

    0

    Ciekawsze byłoby opisanie stosunków Bolka z CIA (o ile takie istnieją). Ten wyjazd do Wenezueli,bardzo ciekawy,kto go zapraszał i w jakim celu?

  • joanna_can

    0

    Ale media po obu stronach moga tylko zacierac rece - takiej rozroby dawno nie bylo. Jest co walkowac teraz i przez szereg nastepnych tygodni. Klikalnosc wzrosla. A ze kogos sie przy okazji zaszczuje? I to nawet niekoniecznie Walese, ale na przyklad jego bliskich? No coz, collateral damage...

  • puch-atek

    Oceniono 3 razy 1

    Hahahaha, metoda ta sama, metoda 'co nagle to po diable'. Wszystko co PIS robi, robi w pośpiechu, no więc nietrudno dostrzec tu te same kaczo-maciorowe macki. Ale PIS to robi rów nież dlatego iż głęboko w podświadomości przeczuwa swój rychły koniec. Tam w tyle kaczej główeczki cień pierwszych rządów PIS kładzie się ciężko i każe chapać w tempie sprinterskim. Tak pewnie zagłuszane sumienie tłumi się w zakamarkach kaczych flaczków. PIS tak ogólnie reaguje jak sfrustrowany motłoch który dorwał się do możliwości odwetu, i wybija szyby, podpala, kradnie co się da, czyli reaguje samo/destrukcyjnie instynktownie bez ładu i składu, byleby tylko pozbyć się wewnętrznego ciśnienia nie poddanej żadnej rzetelnej refleksji, frustracji i wścieklizny. Na rzetelną refleksję nie pozwala im ich samolubny infantylizm, zawsze szukający winnych na zewnątrz siebie, podczas gdy wszystko o co tacy ludzie oskarżają innych świadczy o ich własnych nieuświadomionych problemach. Przede wszystkim upiorne przyklejenie się do status quo. Taka jest konsekwencja reagowania na bardziej skomplikowaną, dynamicznie zmieniającą się rzeczywistość, ludzi których czarno-biały świat poddany irracjonalnym religijno-patriotycznym tradycjom (dającym im zawsze pocucie bezpieczeństwa i kontroli), zaczyna się chwiać, domagając się uruchomienia większej odpowiedzialności i głębszego samodzielnego myślenia. Wpadają w histerię i bronią się przed wewnętrzną zmianą i transformacją, jak dziecko wierzgające nóżkami i rączkami, zaklinowane w swoim egoistycznym stuporze. Tak, tak, g ówniarze, czas łatwizny mózgowej się skończył. A kto przyklei się do swojego irracjonalnego infantylizmu na amen, tego wyplują jak łupinę na margines istnienia, procesy ewolucyjne. I staniecie się odpadami ewolucji. I Bóg z wami! Jak z ś.p. Lechem K. On wam wskazał drogę którą podążacie, przyjmując taką upiorną roszczeniowo-oskarżycielską, postawę życiową.

  • piasek9

    Oceniono 3 razy 1

    IPN - instytut pisowskiej nenawisci (glowne zalozenia na biurku prezesa Kaczynskiego , drugiego , po ojcu Rydzyku, Wielkiego Nienawidzacego katolika polskiego).

  • ja go

    Oceniono 1 raz 1

    Nie tylko Polska wyzwoliła is z KOMUNY.
    O ile dobrze czytam statystyki, to to nasze UB-eckie 25 lat nie przeszkodziło nam być PRYMUSEM wśród demoludów.
    To jak jest?
    Zmarnowaliśmy te 25 lat czy jednak nie? nie pytam kartofla, bo on nadal siedzi umysłowo w PRL.

  • slimslider

    Oceniono 4 razy 2

    W 100 krótkich dni PiS zgnoił narodową godność i szacunek Świata dla pokojowych przemian despotycznego systemu PRL-u w młodą kwitnącą demokrację. 25 lat nadorowego poświęcenia i wyrzeczeń pogardliwie wyrzucił w błoto, w imię osobistych porachunków i subjektywnego rewizjonizmu partyjnego (Deja vu z PRL-u).
    Trudno przewidzieć jak daleko pozwolicie się spodlić przez PiS, Rydzyka i biskupów, "szlachetny narodzie prawdziwych katolików", w następne 100 dni.
    Na szubienicę z Bolkiem, pany katoliki !!!!!

  • Ela i Jurek

    Oceniono 3 razy 3

    Chodzi o udowodnienie ciemnemu narodowi ze to Kaczynscy zalozyli Solidarnosc I byli przywodcami a nie jakis tam Walesa

  • koll11

    Oceniono 8 razy 6

    zamiast sie zajmowac Polska ,ludzmki,gospodarka to pis zajmuje sie udup..pianiem bochateroow z przed kilkadziesiat lat i niszczeniem tego kraju

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX