Córka Wałęsy o teczkach "Bolka": Powinien je zbadać grafolog. "Zapomina się o domniemaniu niewinności"

22.02.2016 07:23
Lech Wałęsa

Lech Wałęsa (Jarosław Kubalski/AG)

IPN jeszcze przed przeprowadzeniem badań grafologicznych przekaże opinii publicznej teczki znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka. Córka Lecha Wałęsy uważa, że na jej ojca "próbuje się wydać wyrok".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dziś IPN ma udostępnić część dokumentów znalezionych domu Kiszczaka. Instytut informował, że znaleziono m.in. teczkę personalną i teczkę pracy TW "Bolek" oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek".

Według słów prezesa IPN, archiwista ocenił, że dokumenty są autentyczne. W sobotę szef IPN podał, że będą dopiero poddane badaniom, weryfikacji i ekspertyzie grafologicznej.

Najpierw ekspertyza

Pośpiechu w tej sprawie nie rozumie córka Lecha Wałęsy Anna Domińska. - Próbuje się wydać na mojego ojca wyrok, zapominając o wywodzącym się jeszcze z prawa rzymskiego domniemaniu niewinności - komentuje w rozmowie z Trójmiasto.wyborcza.pl Domińska.

- Najpierw powinna zostać przeprowadzona ekspertyza grafologa, a fakty znajdujące się w dokumentach, zweryfikowane. Potem z materiałami powinien móc się zapoznać mój ojciec, a dopiero w następnej kolejności opinia publiczna - tłumaczy.

Jak argumentuje, sprawa ta dotyczy nie tylko Lecha Wałęsy, ale "całej Polski". - Chciałabym w końcu, by IPN wytłumaczył, dlaczego nie śpieszy się tak z pozostałymi teczkami znalezionymi w domu generała Kiszczaka - dodaje.

Wałęsa ostro komentuje

Lech Wałęsa w "Faktach po faktach" zapewniał jednoznacznie, że "nigdy nie zgodził się na współpracę" ze służbami PRL. - Żadnej mojej wypowiedzi nie można traktować jako donosu. Nie brałem żadnych pieniędzy. To są fakty - przekonywał.

Dodał za to, że już w przeszłości "udowodnił", że "podrabiano na niego dokumenty".

Zapytany o obecne ataki na niego, odparł, że dziś łatwo jest krytykować, ale "jak było niebezpiecznie, to nie było chętnych", a "im bliżej zwycięstwa, tym coraz więcej bohaterów".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (225)
Zaloguj się
  • indianski

    Oceniono 41 razy 27

    publikowac. a jak okaze sie ze to falszywka, sprzataczka z ipn przeprosi na twiterze.

  • 1pirat2

    Oceniono 50 razy 22

    A po co dla IPN jakiś grafolog, żeby tylko narobił zamieszania, im wystarczy, że zrobią dobrze PIS-owi, a najbardziej ucieszą Jarka.

  • ibrylowska

    Oceniono 40 razy 16

    Te teczki na Wałęsie są nic nie warte, z jednego powodu, sprawa po 40 latach jest na pewno przedawniona i grzebanie w papierach ówczesnej esbecji jest wobec demokratycznych czynów Wałęsy bez znaczenia. Teraz wiadomo, że PIS namówił IPN do zrobienia tej afery. Przyjmowanie teczek SB jako dobro narodowe to jest wywrotowe działanie Kaczyńskiego , IPN i całej prawicy biorącej udział w tej nagonce. Te teczki SB przede wszystkim powinny być sprawdzone i zweryfikowane grafologicznie i dziwi mnie brak profesjonalizmu IPN Poza tym w SB są też kwity donoszenia na Wałęsę i warto te materiały też opublikować, żeby mieć pogląd na sprawę donosów w SB. Warto też opublikować materiały SB, za którymi stał Kiszczak i zostały wysłane do Komisji Noblowskiej w 1982 roku, żeby Wałęsa nie dostał nagrody Nobla, to spowodowało , ze dostał te nagrodę rok później .Po sprawdzeniu kwitów SB Komitet Noblowski nie dał im wiary i Wałęsa dostał Pokojową Nagrodę Nobla roku 1983 , na wręczenie której nie mógł pojechać. To był międzynarodowy donos SB na Wałęsę i jakoś IPN nie kwapi się z opublikowaniem tych kwitów Ale dla IPN to jest nie ważne, ważne jest skompromitowane Wałęsy i całej Solidarności o co tak walczyła SB w latach 1970- 1989. Są artykuły artykuły też pracowników IPN np. Grzegorza Majchrzaka o tym jak pracownicy SB produkowali kwity na Wałęsę. Przypominają mi się lata rządów PIS 2005 -2007 , były takie same rozróby, tez niszczono ludzi pomówieniami. Np sprawa kardiochirurga, którego tak oczerniano i poniżano, co spowodowało wstrzymanie transplantacji serca w Polsce na kilka lat, a postępowanie ze świadkami prokuratury były takie ,że sędzia prowadzący sprawę stwierdził, że były to metody stalinowskie. Za to odpowiadał premier Kaczyński i minister Ziobro w IV RP. To samo robią teraz. Koniec rządów PIS będzie taki sam jak w IV RP.

  • kuma1

    Oceniono 39 razy 15

    PIS to pozostałości po bolszewikach . W ich środowisku panuje niepodzielnie wódz o charakterze "czekisty". Czego można od nich wymagać , czego się spodziewać? Każdy widzi jak jest i do czego w końcu to środowisko doprowadzi . ! Oszustwo wyborcze to fakt, takich funduszy na obiecanki państwo nie ma i nic nie da łapówka w postaci 500+ , bo jedynie zmniejszyła możliwości rozwojowe państwa . Natomiast rządzić z nienawiścią i wrogością w oczach i czynach, niszczyć fundamenty państwa, atakując fundament Konstytucyjny demokratycznej Polski , to inna sprawa, to zdrada, za którą powinni ponieść karę.!

  • fakiba

    Oceniono 47 razy 13

    W IPN za grafologa robi prezio Jarek i to on ocenia co jest prawdziwe , a co sfałszowane

  • zagraniczny-online

    Oceniono 34 razy 12

    Ekonomia w nie najlepszym stanie, edukacja/uniwersytety w naszym kraju do generalnego remontu, uchodzcy, UK, Ukraina , naprawde sporo sie dzieje ....
    ... a te matolki z Pisu wyciagaja jakies stare teczki ....

  • jurek4491

    Oceniono 40 razy 10

    Dla PiS dzielców i PiSowskich MAJSTREMÓW to jest : TVPis , INFO , TV Trwam , Republiki , Polskiego Radia i Radia Maryja żaden grafolog nie jest potrzebny , ONI już wydali wyrok , agentem był bo był .
    Przecież identyczną sytuacje mamy z katastrofą smoleńską ( zamachem ) , zamach był bo był a koronnymi dowodami na zamach są kiełbaski smoleńskie ( zwane parówkami ) i puszki po piwie , oraz ruskie gazety które znalazł Maciora na wycieraczce .
    Maciora stwierdził że Tuskowe niszczyli dowody na zamach , chodzi o DZIENNIK DZIAŁAŃ w którym nic nie było bo to był zwykły brudnopis w którym zapisuje się różne duperelstwa .
    Dzięki bogu że psy nie zjadły kiełbasek smoleńskich bo koronne dowody na zamach przepadłyby na amen .

  • p_mox

    Oceniono 15 razy 9

    Odnalazł się Edward Graczyk, funkcjonariusz SB, który miał w 1970 r. złamać Lecha Wałęsę. Historycy IPN twierdzili, że Graczyk nie żyje
    Sławomir Cenckiewicz w wypowiedzi dla portalu internetowego "Rzeczpospolitej" oświadczył, że podając informację o śmierci Graczyka, kierował się materiałami sądu lustracyjnego, które "przyjął za dobrą monetę".
    „Żyje główny świadek uznany za zmarłego przez historyków IPN w książce »SB a Lech Wałęsa «. Postanowił się ujawnić i jest gotów zeznawać, aby pokazać całą prawdę. (...) IPN świadomie pominął ten kluczowy fakt w swojej pracy. Uśmiercenie świadka to manipulacja historyczna autorów książki zaakceptowana przez kierownictwo IPN. To nadużycie warsztatowe potwierdza złą wolę autorów książki i kierownictwa IPN, którzy odrzucili kluczowe źródło informacji, aby udowodnić zaplanowaną tezę.

  • p_mox

    Oceniono 16 razy 8

    "Uczone małpy, ścisłowiedy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę"
    Julian Tuwim

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje