Cenckiewicz nie czekał na IPN. "Znajdziecie te nazwiska w teczkach"

lulu, PAP
21.02.2016 21:41
Sławomir Cenckiewicz

Sławomir Cenckiewicz (Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

- Bez trudu znajdziecie jutro te nazwiska w teczkach Bolka - napisał na Twitterze Sławomir Cenckiewicz. I umieścił informację o 9 osobach. Jak pisze, to ofiary "donosów Wałęsy".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Sławomir Cenckiewicz jest jednym z autorów książki "SB a Lech Wałęsa". Wraz z Piotrem Gontarczykiem pisał o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta.

Już w czwartek, po tym jak IPN poinformował o dokumentach TW "Bolka" znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka, historyk wymieniał "ofiary haniebnych donosów "Bolka" (...) ś.p. Henryka Lenarciaka, Jana Jasińskiego, Szczepana Chojnackiego, Józefa Szylera, Henryka Jagielskiego i wielu innych cichych bohaterów naszej walki o niepodległość".

Dziś te nazwiska pojawiły się we wpisie na Twitterze historyka:



"To są fakty opisywane przeze mnie"

- Wałęsa był agentem "Bolkiem", zaciągnął pisemne zobowiązanie do współpracy, zdradzał przyjaciół i kolegów oraz brał za to pieniądze. Mimo zorganizowanej akcji kradzieży dokumentów w latach 1989-90 i 1992-95 zachowała się podstawowa dokumentacja agenturalna Wałęsy - pisał przed kilkoma dniami Cenckiewicz. - To są fakty opisywane przeze mnie w wielu publikacjach i kilku książkach - dodał.

Dokumenty z domu Kiszczaka

Lech Wałęsa wielokrotnie zaprzeczał, że współpracował z SB. Tylko w niedzielę kilkukrotnie komentował sprawę na swoim blogu w serwisie Wykop.pl.

Wcześniej odniósł się do niej na balu Polonii w Miami.

W poniedziałek IPN ma udostępnić część dokumentów znalezionych domu gen. Czesława Kiszczaka. Instytut informował w czwartek, że znaleziono m.in. teczkę personalną i teczkę pracy TW "Bolek" oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek".

Według słów prezesa IPN, archiwista ocenił, że dokumenty są autentyczne.

W sobotę szef IPN podał, że będą dopiero poddane badaniom, weryfikacji i ekspertyzie grafologicznej.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (860)
Zaloguj się
  • zoob2

    Oceniono 278 razy 192

    Ciekawe dlaczego teczka Jarosława była pusta i na dodatek sfałszowana.....

  • plutoniczna

    Oceniono 192 razy 154

    - Bez trudu znajdziecie jutro te nazwiska w teczkach Bolka - napisał na Twitterze Sławomir Cenckiewicz. I umieścił informację o 9 osobach. Jak pisze, to ofiary "donosów Wałęsy".

    Panie Cenckiewicz, niech Pan się nie ogranicza!!!
    TW Bolek na pewno donosił na: Błaszczaka, Brudzińskiego i Dudę.
    a i na Hofmana i Piętę też.
    Amen.

  • druit

    Oceniono 171 razy 133

    Sławomir Ryszard Cenckiewicz - Syn Ryszarda i Janiny z domu Kubiak. Jego dziadek Mieczysław Cenckiewicz przed II wojną światową był działaczem organizacji młodzieżowej Komunistycznej Partii Polski, po 1945 r. był funkcjonariuszem UBP i SB MSW.

    nie mam wiecej pytan. chociaz nie, wroc. mam - ilu akowcow dziadek cenkiewicza zamordowal albo ilu polamal rece, nogi, ilu rodzinom akowcow zlamal zycie... takie proste pytanie natury historycznej. niech pokaze teczke swojego dziadka, niech pokaze teczki swoich rodzicow i na koniec niech pokaze swoja teczke. bo mam dziwne wrazenie, ze zaklamanie takich ludzi przerasta juz nawet piekielne miary pomiotow czarcich.

  • edals

    Oceniono 154 razy 112

    Ja, niżej podpisany Edward Graczyk, mając na uwadze zgłaszane publicznie zarzuty wobec Lecha Wałęsy o jego rzekomą agenturalną przeszłość oświadczam co następuje:
    1. Jako pracownik służb kontrwywiadu PRL zostałem skierowany do Gdańska w celu monitorowania bezpieczeństwa państwa w związku z zajściami w grudniu 1970 r. Zlecono mi ocenę postępowania i potencjalnego zagrożenia ze strony czynników zewnętrznych oraz skoncentrowanie uwagi na liderów protestów robotniczych, w tym na osobie Lecha Wałęsy.
    2. W trakcie realizacji tych zleconych mi zadań, w ścisłej współpracy z innymi organami PRL, przeprowadzałem przesłuchania liderów protestów, protestów tym Lecha Wałęsy jako uczestnika i przywódcę zajść.
    3. Wszystkie rozmowy z Lechem Wałęsą były przesłuchaniami w czasie których był on poddawany oczywiście presji właściwej dla tej formy wywiadowczej.
    4. Nigdy nie uzyskałem od Lecha Wałęsy żadnej deklaracji współpracy z organami bezpieczeństwa PRL, ani nigdy w czasie tych rozmów czy przesłuchań nie było mowy o werbunku Lecha Wałęsy do współpracy z organami PRL.
    5. Zaprzeczam kategorycznie twierdzeniu, abym był tą osobą, która zwerbowała Lecha Wałęsę.
    6. Według mojej wiedzy operacyjnej, żaden inny pracownik organów bezpieczeństwa PRL nie uzyskał od Lecha Wałęsy zgody lub deklaracji współpracy agenturalnej czy jakiejkolwiek innej z organami PRL, gdyż fakt taki byłby mi natychmiast znany, jako informacja niezbędna w pracy wywiadowczej.
    7. Jednoznacznie stwierdzam, że Lech Wałęsa nie sporządzał na moje ani innych organów PRL zlecenie żadnych relacji ani informacji na piśmie.
    8. Z treści przesłuchań Lecha Wałęsy nie wynikała żadna możliwość pokrzywdzenia ani zagrożenia dla osób trzecich.
    9. Wobec braku jakiejkolwiek deklaracji współpracy z organami PRL wykluczone jest, abym przekazywał Lechowi Wałęsie środki finansowe jako wynagrodzenie, czy zwrot kosztów podróży, skoro przesłuchania odbywały się w mieście jego zamieszkania tj. w Gdańsku, a zwrot kosztów należał się tylko w razie dojazdu z innej miejscowości.
    10. Potwierdziłem w swoich upublicznionych zeznaniach wiarygodność dokumentu kwitującego przekazanie pieniędzy, sygnowane podpisem "Bolek", co oznaczało w praktyce służb PRL, że środki zostały przeznaczone na sprawę o kryptonimie "Bolek", a wydatkowanie potwierdzone zostało podpisem wykonanym przeze mnie lub innego pracownika służb PRL za pomocą tego kryptonimu.
    11. Lech Wałęsa osobiście, własnoręcznie, ani w żaden inny sposób nie potwierdzał przyjęcia ode mnie żadnych środków finansowych, gdyż nigdy nie nastąpiło wręczenie mu takich środków.
    12. Standardową praktyką działania organów bezpieczeństwa PRL było przypisanie do akcji rozpracowywania danej osoby, w tym przypadku Lecha Wałęsy, konkretnego kryptonimu bez wiedzy ani zgody tej osoby. Kryptonimem "Bolek" zostały nazwane w dokumentacji organów PRL wszystkie działania wobec danej osoby, w tym podsłuchy w zakładzie pracy, na łącznicy telefonicznej, podsłuch w siedzibie związku zawodowego kierowanego przez Lecha Wałęsę i podsłuch na telefon domowy.
    13. Istniejące pokwitowania przekazania środków finansowych nie są więc pokwitowaniami odebrania ich przez osobę poddaną rozpracowaniu, a stanowią potwierdzenie poniesienia kosztów aranżacyjnych prowadzenia sprawy o danym kryptonimie kryptonimie rozliczeniach wewnętrznych organów PRL.
    Oświadczam, że ze względu na wiek i inne okoliczności osobiste chcę zamknąć wszelkie spekulacje w opisywanych sprawach przekazuję powyższe informacje w dobrej wierze, opisując znaną mi prawdę historyczną i nie mam zamiaru w żaden inny sposób wypowiadać się w tej sprawie.

  • mirek11768

    Oceniono 133 razy 95

    Autentyczne ale czy prawdziwe ???
    Jak to jest , że na jarka teczki były fałszywe a na Lecha prawdziwe. Grafolog nie badał a on już wie :)

  • lotto_1

    Oceniono 124 razy 90

    Najważniejsze że Jarosław Kaczyński nie był Bolkiem a jego lojalka już w chwili podpisywania była fałszywa.

  • maxgazeta.pl

    Oceniono 105 razy 71

    Wolę TW Bolka i jego zasługi dla Polski, niż tego nędznego, zakompleksionego pokurcza z Żoliborza którego za komuny chroniła UB bo miał ojca i wujka komuchow,a stan wojenny spedzil pod spodnica swojej mamy. Teraz ta qrwa ktora wtedy nic nie robila i nic nie znaczyla, jest wielkim prezesem i bedzie niszczyl wszystkich ktorzy zrobili dla Polski wiecej niz on. A Polska nie odzyskala wolnosci w 89 roku, odzyska ja dopiero wtedy gdy Jarkacz zdechnie i przestanie niszczyć ten kraj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX