TVN24: MSW wiedziało o postępowaniu ws. Maja na długo przed jego nominacją na szefa policji

17.02.2016 08:03
Zbigniew Maj

Zbigniew Maj (DAGMARA TREMBICKA)

1. MSW miało wiedzieć o postępowaniu ws. insp. Maja przed jego nominacją
2. Resort otrzymał informacje dot. b. szefa policji od Biura Spraw Wewnętrznych

Polub i bądź na bieżąco!

O sprawie poinformował reportera programu "Polska i Świat" w TVN24 były dyrektor Biura Spraw Wewnętrznych Policji, inspektor Ryszard Walczuk. Jak powiedział "najpóźniej w sierpniu" 2015 roku do ówczesnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (po październikowych wyborach zostało przekształcone w Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji) trafiła informacja o postępowaniu, które było prowadzone przeciwko inspektorowi Zbigniewowi Majowi.

"Przeczy to wersji byłego komendanta głównego policji, który podczas konferencji prasowej, na której informował o przyczynach swojej rezygnacji, mówił, że byli pracownicy Biura Spraw Wewnętrznych przygotowali wobec niego prowokację" - czytamy na stronie TVN24, a insp. Walczuk mówi wprost: "Takiej prowokacji nie było".

Szef MSW: Wszystko mamy pod kontrolą

Dziś rano w TVP Info szef MSW winą za "zaniechanie sprawy" Maja obarczył rząd PO i byłą minister Teresę Piotrowską. - Skoro było wiadomo już w sierpniu, to co zrobiła minister Piotrowska? Maj był przecież zastępcą szefa CBŚ za rządów PO-PSL - mówił Błaszczak. - To jest wysokie stanowisko. Czyli z jednej strony go nagradzano, a z drugiej haki na niego zbierano? Czy tak wyglądały rządy koalicji PO-PSL? - pytał minister.

Błaszczak potwierdził, że Maj dostał jego rekomendację na stanowisko szefa policji. Nie potwierdził, ani nie zaprzeczył za to, czy wiedział o postępowaniu przeciwko komendantowi.- Kiedy pojawiły się wątpliwości, inspektor honorowo podał się do dymisji. Kompetencją szefa MSW jest dbanie o bezpieczeństwo obywateli. Kiedy doszło do konfliktu na linii Biuro Spraw Wewnętrznych Policji-szef policji, ja ten konflikt przeciąłem - dodał.

Zdaniem szefa MSW, nie stało się nic, co naraziłoby Polskę na niebezpieczeństwo, a opozycja rozdmuchuje problem. - To wilcze prawo opozycji, żeby atakować - podsumował Błaszczak.

Szef policji na dwa miesiące

Maj zrezygnował ze stanowiska w miniony czwartek. Oświadczył, że zrezygnował ze stanowiska m.in. dlatego, że przygotowywano wobec niego prowokację przez b. funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji (tzw. policja w policji) i wykorzystano materiały sprzed kilkunastu lat, kiedy prowadził pracę operacyjną. - Złożyłem rezygnację, żeby nie obciążać całej formacji - mówił Maj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Według medialnych doniesień chodzi o wydarzenia sprzed kilkunastu lat, kiedy Maj pracował w Kaliszu. Były informator policji miał go szantażować; sugerował, że Maj przyjął od niego pięć butelek alkoholu, a także pożyczył dziesięć tys. zł, których nie oddał. Insp. Maj oświadczył, że badane są "okoliczności i donosy, które nie mają żadnego pokrycia w faktach". Jak powiedział, chodzi o sprawę z 2003 roku, która została wyjaśniona w roku 2010. - Teraz cały czas wraca, od kiedy zostałem komendantem głównym policji - powiedział Maj. Dodał, że o sprawie dowiedział się od dziennikarzy.

Błaszczak mówił dziennikarzom, że doszedł do wniosku, że w tej sytuacji jedynym dobrym rozwiązaniem jest rekomendowanie premier Beacie Szydło odwołania insp. Maja ze stanowiska komendanta głównego policji. Dlatego - dodał szef MSWiA - "że nie może być wątpliwości co do komendanta głównego policji".

Maj był komendantem głównym policji przez dwa miesiące. MSWiA poinformowało, że "w ramach istniejących możliwości prawnych procedury sprawdzające kandydata na Komendanta Głównego Policji z całą starannością zostały dopełnione".

Obowiązki szefa KGP przejął dotychczasowy pierwszy zastępca mł. insp. Andrzej Szymczyk.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (127)
Zaloguj się
  • jnd

    0

    walcie sie ruskie swinie

  • jnd

    0

    w zasadzie to brak slow by okreslic jak prymitywna jest ta propaganda, taka wlasnie putinowsko-gebelsowska, Ktos musi trzepac niezla kase na oglupianiu Polakow skoro takie durne artykuly sa publikowany we wszystkich mediach prywatnych. Rzetelnosc dziennikarka i prawda zostalasprzedana za kase i wplywy, i dalej mysla ze lud jest ciemny i to bedzie kupowal. Blaszczak jest od 3ech miesiecy szefem cwanych lajdakow, minie jeszcze duzo czasu zanim otoczy sie zaufanymi ludzmi, ttorzy nie beda ukrywac istotnych informacji.

  • maria18

    0

    To co Błaszczak też kłamczuszek? Zresztą ....DLACZEGO JA SIĘ DZIWIĘ ,PRZECIEŻ TO PIS.

  • hp77

    Oceniono 2 razy 2

    jaki premier , takie państwo , jaki minister , taki resort , i nie ma co zwalać na ostatnie 8 lat ... krótka ławka , a w zasadzie jej absolutny brak i są efekty .

  • juriyy.c

    Oceniono 2 razy 2

    widocznie dobrze dawał pisiorom, a funkcja KGP była zapłatą za usługi, no i fajna emeryturka. W cywilu na pewno będzie dalej lizał odpowiednie lody i zbierał konfitury. Na pewna dawni koledzy za ośmieszanie ich bardzo mu w cywilu podziękują- jako trędowatemu

  • juriyy.c

    Oceniono 1 raz 1

    widocznie dobrze dawał pisioprom, a funkcja KGP była zapłatą za usługi, no i fajna emeryturka. W cywilu na pewno będzie dalej lizał odpowiednie lody.

  • nietyp

    Oceniono 2 razy 2

    " Kiedy pojawiły się wątpliwości, inspektor honorowo podał się do dymisji."
    Jak się podał??? Honorowo??? Honorowo, to by było gdyby sobie w łeb strzelił!!!

    A tak, to on tylko sobie sprytnie emeryturkę obronił... Kundel jeden.

  • noir.rouge

    Oceniono 2 razy 0

    Piotrowska nie Piotrowska, nie wiem, czym można wytłumaczyć tę oczywistą dla każdego przytomnego człowieka ( już od "wizyty" w gabinecie poprzednika) kompromitację!!!

  • plutoniczna

    Oceniono 3 razy 3

    czyli dalej wszystko to wina Tuska:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje