Rodzice pędzą z dzieckiem do szpitala. I wtedy zatrzymuje ich policja. Na półgodzinną kontrolę

16.02.2016 19:50
Policja

Policja (Fot. Robert Górecki / AG)

Córka pana Michała włożyła do buzi detergent. Rodzice ruszyli z małą do szpitala. Ale po drodze zatrzymali ich policjanci. Tłumaczenia nie zrobiły na nich wrażenia: przeprowadzili kontrolę i wlepili mandat.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Historię pana Michała z Bytomia i jego 13-miesięcznej córki opisuje katowicki oddział "Gazety Wyborczej".

Dziewczynka znalazła w łazience pastylkę do czyszczenia toalety i włożyła ją do buzi. Gdy tylko jej rodzice to zauważyli, zadzwonili do Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć w Sosnowcu. Poradzono im, żeby jak najszybciej zawieźli dziecko do lekarza.

"Przyjąłem mandaty z bezradności"

W drodze do szpitala auto pana Michała zatrzymał jednak policyjny patrol. Nie pomogły tłumaczenia, że zdrowie dziecka może być zagrożone.

Policjanci przez pół godziny sprawdzali dokumenty, a potem wypisali dwa mandaty: za przekroczenie prędkości i za niezastosowanie się do poleceń policjanta (pan Michał nie zatrzymał się od razu po wezwaniu, bo był przekonany, że funkcjonariusz chce zatrzymać inne auto).

- Przyjąłem je z bezradności. Chciałem jak najszybciej odjechać. Ten policjant nie wiedział, czy naszemu dziecku nie grozi utrata zdrowia. Mimo to nas zbagatelizował - mówi pan Michał "Wyborczej".

Komenda nie chce na razie komentować

Rodzina w końcu dojechała do szpitala. Lekarze uznali, że dziewczynka musi zostać na 24-godzinną obserwację.

Pan Michał złożył skargę na policjantów. Komenda w Bytomiu nie chce komentować sprawy przed przeprowadzeniem czynności wyjaśniających.

Tomasz Bobrek, oficer prasowy jednostki mówi, że kierowca w sytuacji, w jakiej znalazł się pan Michał, powinien poprosić policjantów, żeby pojechali za nim.

- W innym wypadku trudno zweryfikować prawdziwość tłumaczenia, szczególnie gdy kierowca nie zatrzymuje się na wezwanie - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Co powinni zrobić policjanci w takiej sytuacji?

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (547)
Zaloguj się
  • norymberdzki

    Oceniono 186 razy 172

    A policjanci nie mogli zaproponować, że w takiej wyjątkowej sytuacji pojadą za nimi do szpitala, a później podejmą czynności patrolowe ? Takie rozwiązanie pewnie przerastało wyobraźnię tych policjantów ?

  • cutas_vielgus

    Oceniono 148 razy 130

    Policjant powinien być profesjonalistą.
    Być może mandat za przekroczenie prędkości się należy (w razie czego może to w tej konkretnej sytuacji rozstrzygnąć sąd).
    Mandat za niezatrzymanie się jest tutaj wyłącznie szykaną.
    Jeśli rodzice wiozą dziecko do szpitala z powodów nagłych, powinien natychmiast pozwolić im jechać, ruszyć za nimi i "papierologię" ewentualnie dokończyć PO ZBADANIU DZIECKA W IZBIE PRZYJĘĆ.
    Wyjątkowo BYDLACKIE i nieprofesjonalne zachowanie ze strony tych palantów.
    Dla takich tłuków nie powinno być miejsca w policji.

  • brajanu

    Oceniono 109 razy 101

    normalny policjant to by wsadził dziecko do radiowozu i pognał na sygnale. ale to normalny policjant.

  • mickiewiczag

    Oceniono 75 razy 69

    Komendant odpowie, że kontrola odbyła się zgodnie z procedurą. Co tam zdrowie czy życie dziecka, po co policjant ma myśleć, jeszcze by mu się mózg zlasował. PROCEDURA jest ważna. Jak prasa nagonkę zrobi to najwyżej upomnienie dostanie, żeby następnym razem szybciej mandat wypisywał i następnego jelenia w tym czasie złapał.

  • caramba68

    Oceniono 66 razy 62

    To policja nie wie, że może pojechać za tak tłumaczącym się kierowcą? Trzeba im to powiedzieć?

  • rozterka47

    Oceniono 55 razy 47

    Skandaliczne zachowanie, nawet jak kierowcas przekroczył przepisy to ewentualne zdrowie dziecka było wążniejsze i po spisaniu danych policjanci powinni pozwolić pojechać rodzicom do szpitala, mało mogli ich odholować jak bali się ,że im winny przekroczenia prędkości ucieknie - zawsze broniłam policjantów ale chyba przestanę :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX