Wojskowy analityk przewiduje: Rosja szykuje się na wielką wojnę. "Następny Grozny albo coś gorszego"

14.02.2016 11:54
Syria wyniszczona wojną

Syria wyniszczona wojną (UNCREDITED/AP)

1. Felgenhauer: istnieje ryzyko rozpętania ogólnoeuropejskiej wojny
2. Jego zdaniem, międzynarodowe rozmowy pokojowe "nie mają sensu"
3. Trzeba doprowadzić do dialogu Zachód - Moskwa

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wojska prezydenta Baszara el-Asada wpierane są w Syrii przez rosyjskie siły powietrzne i posuwają się konsekwentnie w kierunku granicy z Turcją. Siłom rządowym nie udało się jeszcze podbić Aleppo; "aby wziąć to miasto siłą, trzeba je zrównać z ziemią. Szykuje się więc długa blokada Aleppo" - pisze Felgenhauer na ukraińskim portalu "Nowoje Wremja".

"Trwają przygotowania do wojny"

"Będzie to długie i krwawe oblężenie: następny Grozny, albo coś gorszego" - prognozuje autor, przypominając losy obecnej stolicy Czeczenii, którą w 2003 roku, po wojnie czeczeńskiej, ONZ nazwał najbardziej zniszczonym miastem na świecie.

Aby nie dopuścić do "totalnej katastrofy humanitarnej, interweniować będą siły zewnętrzne. Istnieje możliwość, że siły zachodnie lub tureckie będą chciały odblokować osaczonych powstańców, albo przebić (ku miastu) korytarz humanitarny" - przewiduje autor.

"A to z kolei grozi rozpętaniem poważniejszego konfliktu, a nawet ogólnoeuropejskiej wojny. Trwają już stosowne przygotowania" - wskazuje Felgenhauer, odnosząc się do trwających na południu Rosji i zaanektowanym Krymie manewrów wojskowych, a także relokacji wojsk i środków, które - jego zdaniem - prowadzone są "z myślą o wielkiej wojnie z Turcją".

Manewry nie są wymierzone w Ukrainę

W poniedziałek na mocy dekretu prezydenta Władimira Putina w graniczącym z Ukrainą rosyjskim Południowym Okręgu Wojskowym rozpoczęto alarmowe sprawdzanie gotowości bojowej. "Trafnie ocenił sytuację ukraiński sztab generalny, który uznał, że wzmożona aktywność sił rosyjskich nie jest wymierzona w Ukrainę" - konstatuje analityk.

"Zwłaszcza że na Ukrainie rozwija się kryzys polityczny, a więc w Moskwie z pewnością postanowili poczekać: wkrótce Ukraina sama się rozpadnie" - prognozuje Felgenhauer.

"Rosyjscy wojskowi oczekują zwycięstwa na północy Syrii, a potem zapewne również na południu, dzięki czemu siły proasadowskie wywalczą dostęp do granicy z Turcją" - wyjaśnia. I dodaje: "Jak na to zareaguje Turcja, tego nie wie nikt".

Pokojowe rozwiązanie konfliktu? Możliwe, ale...

Zdaniem Felgenhauera międzynarodowe rozmowy pokojowe w sprawie konfliktu syryjskiego "nie mają sensu", bo tak naprawdę powinno dojść do rozmów "między Zachodem a Moskwą, a być może i Ankarą".

"Należy wywierać presję, należy szukać pokojowego wyjścia z sytuacji, aby uniknąć wielkiej wojny" - podkreśla ekspert.

"Nie można po prostu siedzieć i czekać, przyglądając się męczeństwu osaczonego Aleppo. W ostatecznym rozrachunku doprowadzi to do bardzo niebezpiecznej konfrontacji - a ryzyko jej eskalacji jest wielkie" - pisze.

A to, "na jakich warunkach Rosja gotowa jest zgodzić się na pokojowe uregulowanie tego konfliktu, stanie się jasne dopiero w trakcie rozmów" - przewiduje autor.

Rosja zwiększa siły na Krymie

W czwartek minister obrony Siergiej Szojgu zameldował Putinowi, że Rosja zwiększyła koncentrację swych sił zbrojnych na Krymie. Dodał, że uczestniczące w ćwiczeniach wojska Południowego Okręgu Wojskowego, a także jednostki Centralnego Okręgu Wojskowego, wojsk powietrznodesantowych i wojskowego lotnictwa transportowego osiągnęły pełną gotowość bojową i rozpoczęły realizowanie zadań szkolno-bojowych.

Uczestniczące w ćwiczeniach wojska przemieszczono na odległości do 3 tys. kilometrów i wprowadzono na 18 poligonów.

Putin oznajmił, że praktyka takiego niezapowiedzianego sprawdzania gotowości bojowej powinna być kontynuowana, gdyż uzyskała dobrą rekomendację i daje w efekcie wzrost sprawności bojowej sił zbrojnych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (401)
Zaloguj się
  • tilow3

    Oceniono 87 razy 55

    "Zwłaszcza że na Ukrainie rozwija się kryzys polityczny, a więc w Moskwie z pewnością postanowili poczekać: wkrótce Ukraina sama się rozpadnie" - prognozuje Felgenhauer.
    I tak oto wojna zamienia się w wielką przegraną, nie za pomocą wojska ale dzięki umiejętnej polityce. Polska nie znaczy w świecie nic. Jesteśmy marginesem i nikt nie traktuje nas poważnie. Wstajemy "z kolan" leżąc i kładąc wszystko co zbudowaliśmy. Świat szykuje sie do wojny, na to wygląda. Rosja nie dąży do konfliktów politycznie a raczej to ekonomiczna rachuba. Ropa potaniała raptownie i zamknęła źródło dochodów. Jeśli ekonomicznie padnie, wina zostanie zrzucona na wrogów. Polska nie ma nigdzie przyjaciół. NIGDZIE. Nikt Kaczyńskiego nie traktuje jak polityka a raczej jak jakiś stan umysłu. Nasz naczelnik zajęty niszczeniem wszystkiego co normalne, idzie w szaleńczy pęd. Wszystko co kojarzone jest z PO, komunizmem, demokracją, UE, musi być zmienione. Czyli cała Polska jest do wymiany. No dobra! lud chciał zmian, ale teraz zaczyna być naprawdę niebezpiecznie. Przydałyby się jakieś sojusze. Ale jak je budować JAK CAŁY ŚWIAT WIE, że u nas szefem wojska jest niezrównoważony obywatel. I raczej do lekarza z nim niż na salony. Pomyślcie sobie, co by było gdyby taki osobnik był szefem MON w Niemczech. Jakie komentarze pojawiałyby się u nas w prasie? to samo dokładnie mówi się teraz o Polsce. Kraju "dobrej zmiany" polegającej na tym, że stajemy się zaściankiem, dziwolągiem, o którym nawet w USA pytają, czy to jeszcze demokracja? Wiem, wiem pisowcy, to tylko 3.senatorów. Ale nawet u nas posłów jest 460 i wagowo nie każdy znaczy tyle samo. A z Ameryki głosy niepokoju płyną od tych naprawdę ważnych. Rozmawiałem ze znajomym pisowcem i spytałem czy mu to odpowiada? TAK ! woli rozwalony kraj niż miałoby cokolwiek zostać w rękach PO. Juz nawet nie komuna taka straszna. Nienawiść w umysłach tak ogromna, że rozwalanie wszystkiego to dobry znak. Popsujemy kraj, zniszczymy wszystko, byle tej "zasranej PO" też się oberwało. A ja myślę, że to jest zaczadzony kraj!

  • bojewik

    Oceniono 65 razy 23

    "Nie można po prostu siedzieć i czekać, przyglądając się męczeństwu osaczonego Aleppo" - a męczeństwo osaczonego Kobane oraz Sindżaru (jazydzi) to można było oglądać bez wyrzutów sumienia? Gdyby w Sindżarze z pomocą nie przyszli Kurdowie, to ta islamska czarna tłuszcza wybiłaby jazydów do ostatniego.
    Problem z obecną sytuacja ma wyłącznie Turcja. Zaangażowali się w konflikt z nadzieją na obalenie Assada, a w efekcie dostali dozbrojenie i wyszkolenie Kurdów. Z Assadem jakoś sobie radzili, ale po wejściu Rosji na teren walk nagle schowali ogony pod siebie. Nagle się okazało, że nie tylko nie będzie obalenia Baszara, ale może być rebelia Kurdów i trzeba będzie walczyć o ziemię, którą podobno uznają za własną. I to może być koniec Wielkiej Turcji z marzeń Erdogana....

  • true_lysander

    Oceniono 51 razy 17

    Rosję należy zagłodzić gospodarczo. Gdy zabraknie na chleb, może obudzą się z mocarstwowego snu?

  • felucjan

    Oceniono 23 razy 13

    Kaczyński i Macierewicz dadzą radę.

    Ci dwaj starcy nie boją się niczego poza własnym cieniem.

  • anty.poryj

    Oceniono 30 razy 12

    Gazociągu przez Syrię i tak nie będzie.

  • f451

    Oceniono 12 razy 8

    nam Polakom wydaje sie, że Świat kręci sie wokół nas... że tacy ważni jesteśmy dla Europy i USA, że "tak ważny i duży kraj" moze sobie pozwolić na samodzielną (inną niż wszyscy) polityke międzynarodową... czas zejśc na ziemię... dla UE jesteśmy "ważnym i dużym krajem" ale tylko jako przykład dla Litwy, Estonii, czy Bułgarii... Przykład dobrej współpracy... A dobrą jest współpraca uzgodniona z Nimcami i innymi naprawdę duzymi państwami... Jeśli jesteśmy proeuropejscy, otwarci, współpracujący, uzgadniający - to wtedy staowimy wartość dla "starej" Europy.. Ta wartośc to spokój, przewidywalność i przykład dla innych postkomunistycznych krajów... Tacy jak dziś. "wstający z kolan" by prowadzić politykę niezgodną z interesem całej UE stajemy się nędznym, śmiesznym, małym kraikiem, za którym nikt nie będzie płakał...
    PO postąpiła potwornie głupio zostawiając PISowi puszkę Pandory z antyuchodćowymi hasłami... Po pierwsze, czy Merkel by ich zapraszała, czy nie i tak by przyszli - bo Turcja w ten sposób ze swojego problemu uczyniła problem UE i coś na tym wygra (członkostwo?)... Po drugie mogliśmy się godzić webalnie na przyjęcie uchodźców tysiącami - i tak by tu sie nie osiedlili (skoro Polacy wyjeżdżają do UK, to dlaczego nie Syryjczycy?)... A PIS radośnie tę puszkę Pandory otworzył i jak ślepy słoń w składzie porcelany prowadzi antyniemiecką politykę w UE... Za chwilę powstanie nowe Małe Schengen - juz bez nas... I wtedy każdy z nas dowie się sam, jak małym i słabym kraikiem jesteśmy...

  • wieprzowinapozydowsku

    Oceniono 7 razy 7

    Pie...na turcja reaguje na to ostrzeliwujac Kurdow na terenie Syrii...

  • belzebub1001

    Oceniono 9 razy 7

    Polska znowu stanie sie "bękartem Europy", nie wiadomo co z nia zrobic i z kim rozmawiac? Czy z biskupami i Rydzykiem, czy z prezesem, bo nie wiadomo kto naprawde kieruje tym krajem! Chca krzyzy, czy mercedesow?

  • kacap_z_moskvy

    Oceniono 10 razy 6

    Propagandowcy, zdziczali czy co? Kto wymyslil ze miasto Aleppo potrzeba szturmowac? Nigdy ono sie nie poddalo! Jest proAsadowskie! Tylko kilka dzielnic sunnitskich, jak w Damaszku, sa pod wladza terrorystow! Jak wam nie wstyd! U ans w Aleppo siedza dzienikarze, co codzienne przesylaja wideo z miasta. A u was ktos jest?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje