Komisarczyk zdradza kolejne szczegóły. Powodem zniszczenia raportów z 10 kwietnia był... mobbing? [5 CYTATÓW]

12.02.2016 12:37
Katastrofa w Smoleńsku.

Katastrofa w Smoleńsku. (Mikhail Metzel (AP Photo/Mikhail Metzel))

1. Komisarczyk w liście do WP.PL wyjaśnia przyczyny zniszczenia dokumentów
2. To już jego drugie pismo do redakcji serwisu
3. Stwierdza w nim, że Dziennik zniszczono z obawy o śledztwo ws. mobbingu

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

To nie pierwsze pismo wysłane przez ppłk. rez. Sławomira Komisarczyka do redakcji Wirtualnej Polski. W pierwszym liście były mundurowy przekonywał, że w zniszczonych przez MON dokumentach - zawierających m.in. raporty z dnia katastrofy smoleńskiej - "nie mogło być nic szczególnego". Zdaniem Komisarczyka, większość istotnych informacji zawarto w tzw. Sprawozdaniu Dobowym.

Więcej: Dokumenty zawierały nieistotne dane? List ppłk. rzuca nowe światło

Tym razem - w odpowiedzi na oświadczenie MON w tej sprawie i głosy polityków PiS - Komisarczyk postanowił zdradzić jeszcze więcej. A za główny powód zniszczenia dokumentów uważa... obawy ministerstwa przed toczącym się w 2011 roku postępowaniem w sprawie mobbingu.

Poniżej pięć najważniejszych fragmentów listu ppłk. rez. Komisarczyka do Wirtualnej Polski.

1. Mobbing powodem zniszczenia

W listopadzie 2011 r., jako Mąż Zaufania Oficerów, wystąpiłem do Prokuratury Wojskowej w sprawie, nazwijmy to krótko - mobbingu. Dla jednego z oficerów wpis w Dzienniku Działań był bardzo niewygodny w aspekcie toczącego się wówczas postępowania wyjaśniającego. Stąd mogło dojść do zniszczenia całego Dziennika. Pojedynczej kartki nie dało się usunąć.

2. Nie tylko 10 kwietnia

Liczący 400 stron Dziennik Działań mógł zawierać wpisy Szefów Zmian Dyżurnych obejmujących od 120 do 200 następujących po sobie dni pełnionych dyżurów. Wpisy na forach internetowych o tym, że zniszczono Dziennik Działań z dnia katastrofy, a z 9 i 11 kwietnia nie zniszczono, są nieuprawnione.

3. Media i tak wiedziały więcej i szybciej

Tragedia Smoleńska była dla nas tym, czym dla Amerykanów World Trade Center. (...) Media były na miejscu, dziennikarze z kamerami czekali na lotnisku na przybycie delegacji z Panem Prezydentem na czele.Żadna służba dyżurna nie miała wcześniej informacji niż media. Powiadamianie i meldunki w ramach służb dyżurnych oczywiście były, ale spóźnione w stosunku do mediów.

4. Sprawozdanie Dobowe najważniejsze

Jestem pewny, że najważniejsze treści ujęto w "Sprawozdaniu Dobowym", a to powinno się znaleźć w archiwach MON.

5. "Nie wolno go było niszczyć"

Niezależnie od regulaminowego okresu przechowywania Dziennika Działań i treści w nim ujętych kategorycznie nie wolno go było niszczyć, ponieważ ujawnienie zapisu z dnia katastrofy rozwiałoby dziś wszelkie domysły co do chronologii napływu informacji do Dyżurnej Służby Operacyjnej i podjętych działań.

Pełną treść oświadczenia ppłk. rez. Sławomira Komisarczyka przeczytasz TUTAJ.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (161)
Zaloguj się
  • kapitan_rzbik

    Oceniono 2 razy -2

    Ekipa z polski która poleciała do smoleńska poleciała tam bawić się. W czasie lotu wszyscy byli pod wpływem, były śmiechy i przednia zabawa - słowem wyjazd integracyjny albo wycieczka małolatów do zakopanego. A polecieli przecież upamietnić żołnierzy zamordowanych w katyniu.
    Wine za katastofę w pierwszej klejności ponoszą piloci a potem gen, błasik który naciskał aby lądować oraz kaczyński który naciskał na błasika
    Natomiast dla celów politycznych kaczyński i macierewicz próbują udowodnić wine tuska a tym samym całego PO. To są metody rodem z KGB i kaczyski powinien za to iść do więzienia

  • maria_dolorosa

    Oceniono 1 raz -1

    A kto to od tygodnia pie....ł, że to było rutynowe zniszczenie?

  • a.k.traper

    Oceniono 2 razy -2

    Gdyby po wypadku w Mirosławcu podjęto prawidłowe działania i dochodzenie nie byłoby Smoleńska i podobnych pierduł, kto zna środowisko wojskowe ten doskonale wie, że tam nie rządzi przemyślany rozkaz ale wazelina i panika.

  • jkal

    Oceniono 7 razy 1

    takie bzdury to se MOże Niesiłowi POoPOwiadać!

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz 1

    Biedny rezerwista na pewno ma zaniki pamięci i bujną jeszcze młodzieńczą wyobraźnię.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 3 razy 1

    Gdy kilka dni temu napisałem, że żaden dokument wojskowy z 10 kwietnia roku nie powinien być zniszczony, nawet "jadłospisy kantyn" z tego dnia, bo skutki tego odczuwamy i odczuwać będziemy, to mnie zhejtowano i wyśmiano. Tymczasem proszę: punkt 5 powyżej. NWWD!

  • jego-wysokosc

    Oceniono 3 razy -1

    My , normalni Polacy, oskarżamy prezesa i jego sługusów o mobbing.

  • eco82

    Oceniono 7 razy 1

    A pamiętam ten triumfalny nagłówek w GW tydzien temu. "Sensacyjna informacja z Wiadomości pęka jak balon" :)
    Co za brukowiec!
    Są 3 błędy w powyzszym artykule:
    - punkt 5 powinien byc conajmniej 2 , bo jest o wiele bardziej istotny niż to co przed nim napisano
    - brak info o nieobecności pana żołnierza 10 kwietnia w pracy
    - brak info o niewiedzy pana żołnierza o treści zniszczonych 400 stron, bo jego przypuszczenia to jak wróżenie z fusów.

  • sprawazlewa

    Oceniono 2 razy 0

    Przyczyną katastrofy jest normalna zwykła głupota Rosjan i Polaków, który zdecydowali, że samolot z Prezydentem RP będzie lądował na nieczynnym lotnisku. To lotnisko było nieczynne nie bez powodu! A do tego pilot wykonywał rozkazy zwierzchnika sił zbrojnych, bo bał się, że zostanie posądzony przez Gosiewskiego o zdradę! W PiS-ie już tak mają, Macierewicz wydaje rozkazy żołnierzom, a gdy coś spie.rdoli wtedy zrzuci winę na dowódców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje