Przełom w sprawie Syrii. Mocarstwa dały sobie tydzień [3 WAŻNE DECYZJE]

12.02.2016 06:44
Syryjska dziewczyna wśród ruin

Syryjska dziewczyna wśród ruin (BASSAM KHABIEH / REUTERS)

1. W ciągu tygodnia mają być ograniczone działania wojenne w Syrii
2. Nadal będzie trwała walka z terrorystami
3. Ludzie mają otrzymać pomoc humanitarną

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Światowe mocarstwa osiągnęły w Monachium porozumienie w sprawie planu, który ma doprowadzić do wstrzymania działań wojennych i przełamać impas w syryjskim konflikcie - podała agencja Reutera w nocy z czwartku na piątek.

W Monachium spotkali się ministrowie spraw zagranicznych kilkunastu państw. Byli obecni m.in. sekretarz stanu USA John Kerry i szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

Cel: skończyć wojnę, pomóc ludziom

Ustalony przez szefów dyplomacji plan przewiduje, że:

- W ciągu tygodnia rozpocznie się stopniowe ograniczanie działań wojennych;

- Nadal będzie trwała walka z Państwem Islamskim (IS) i związanym z Al-Kaidą Frontem al-Nusra;

- ONZ powoła specjalną grupę zadaniową, która ma zagwarantować dopuszczanie pomocy humanitarnej przez wszystkie strony konfliktu.

- Dzisiejsze spotkanie zaowocowało porozumieniem na papierze, ale rzeczywistość pokaże, czy wszystkie strony uszanują te zobowiązania - powiedział amerykański sekretarz stanu.

Tragedia Aleppo

Kerry dodał, że przedstawiciele wszystkich państw zaangażowanych w negocjacje pokojowe zgadzają się, iż należy je "jak najszybciej" wznowić. Przed spotkaniem zapowiadano, że - dopóki syryjskie siły rządowe wspierane przez rosyjskie lotnictwo kontynuują ofensywę na miasto Aleppo w północnej Syrii - szanse na wznowienie negocjacji są niewielkie.

Opozycja zapowiedziała, że nie będzie uczestniczyć w rokowaniach, dopóki nie zostaną wstrzymane bombardowania.

Rzecznik syryjskiej opozycji Salim al-Muslat z zadowoleniem przyjął uzgodniony plan, jednak zastrzegł, że zanim opozycja zasiądzie do rozmów w z przedstawicielami rządu, porozumienie musi odnieść skutek w rzeczywistości. - Jeśli zobaczymy działanie i wdrażanie (planu), niebawem spotkamy się w Genewie - powiedział.

Tysiące ofiar, miliony uchodźców

Według oficjalnych danych od początku syryjskiego konfliktu w marcu 2011 roku zginęło ponad 260 tys. osób.

Kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać z kraju przed wojną.

Z kolei w czwartek brytyjski dziennik "Guardian", powołując się na think tank pod nazwą Syryjski Ośrodek Badań Politycznych (SCPR), napisał, że syryjska wojna domowa pochłonęła 470 tys. ofiar śmiertelnych.

Warto przecztać: "Syria. Porażka strategii Zachodu" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (163)
Zaloguj się
  • zyks

    Oceniono 1 raz -1

    Zachód uwierzy Putinowi ? Przecież on za nic nie opuści przyjaciela Assada, bo wtedy Syryjczycy wrzucą jego bazę morską w Tartusie do morza a jego SU 24 pójdą wesoło z dymem. No, chyba że Obama ma możliwość chwycić go po cichu za gardło (lub/i za jaja), albo np. położyć łapę na jego ukradzionych 50 mld $ schowanych na Wyspach Dziewiczych i Rozdziewiczonych. Tylko wtedy Włodzio rozstałby się ze swoim pupilem.

  • kacap_z_moskvy

    Oceniono 4 razy 4

    Propagandowce:
    1. Miasto Aleppo jest kontrolowane rzadem Syrii! Po co jego bombardowac. Aleppo, znaczy prowincia Aleppo.
    2. An-Nusra, a nie Al...

    I tak ze wszystkim. Nawet na dobra propagande, nie mowiac o dzienikarstwie nie wygladacie.

  • dirxml

    Oceniono 3 razy 3

    Jak widać tzw. opozycja ma już niewiele do powiedzenia i prawdopodobnie zgadza się na wszystko co zaproponuje Ławrow a zachodowi nie pozostał nic innego jak tylko mówić tej niby opozycji, że mają się na wszystko zgodzić byleby całe to szemrane zachodnie towarzystwo wyszło z tego, z gębą.
    --------------------------
    Syryjska armia rządowa, wspierana przez lojalne siły, przejęła kontrolę nad wieloma kluczowymi obszarami w prowincji Aleppo – poinformowała w piątek agencja Sana.
    Według agencji, chodzi o wzniesienia w pobliżu Dahret al-Qaraa, Dahret al-Qandileh oraz niedaleko miejscowości al-Tamoura, zlokalizowanej na południowym zachodzie od miasta al-Zahraa. Syryjscy żołnierze zniszczyli wszystkie umocnienia islamistów na tym obszarze.

    W walkach zabito większość bojowników, reszta musiała porzucić swoje pozycje. Podczas odwrotu terroryści rozmieścili ładunki wybuchowe, które później zneutralizowano.

  • mate29

    Oceniono 7 razy 7

    Nie wierzę bandytom z USA
    Poprzednie rokowania pokojowe w Genewie były potrzebne USA tylko po to aby wzmocnić "umiarkowanych terrorystów".
    Obecnie również USA organizuje koalicję wojskową (Arabia Saudyjska,ZEA i POLSKA ) - wojska te mają walczyć na terenie Syrii.
    USA potrzebuje trochę czasu.

  • tow.lenin.przyjaciel.czlowieka

    Oceniono 8 razy 6

    Brawo Rosja, brawo Iran, brawo Syria - lać w michę wahabickich ludobójców, uSSraelskich zbrodniarzy i NATOwską bandyterkę a patrzeć czy równo puchną!

    Cały Wolny Świat i normalna, nieszechterowa Polska z Wami!

    :)

  • mate29

    Oceniono 3 razy 3

    Armia syryjska wypiera terrorystów i zbliża się do granicy z Turcją.
    Jak przejmą kontrolę nad swoją granicą zaopatrzenie dla terrorystów z Turcji z kończy się i zapanuje pokój!
    Tego boi się USA i pieprzy o zawieszeniu broni

  • dirxml

    Oceniono 3 razy 1

    Tak żeby było jasne bo artykułu to nie wynika: Tak wygląda ten przełom:
    -------------------------------------
    Podstawowe porozumienie w sprawie zawieszenia broni było głównym rezultatem posiedzenia Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii.

    Przy czym zawieszenie broni nie będzie miało zastosowania do grup uznawanych za terrorystyczne, takich jak Daesh i Dżabhat an-Nusra. Ponadto uczestnicy spotkania zobowiązali się do współpracy z Moskwą, w tym także w kwestii wojskowej i humanitarnej.

  • mc_michaal

    Oceniono 3 razy 1

    Niezły plan a) ograniczyć działania wojenne, b) walczyć z isis, c) pomoc humanitarna . Troche to zajęło zeby taki plan wymyślec...

  • ksiadz_ale_pedofil

    Oceniono 10 razy -2

    1) Ilu Syryjczyków zabiły w ich własnym kraju rosyjskie naloty
    2) Ilu Czeczenów zabiły w ich własnym kraju rosyjskie naloty
    3) Ilu Afgańczyków zabiły w ich własnym kraju rosyjskie naloty

    oficjalnie, zdaniem sowieckiej administracji, odpowiedź na każde pytanie brzmi: ani jednego.
    jeżeli były nawet tysiące ofiar to zawsze byli to terroryści.
    i co z tego, że były wśród nich kobiety, starcy, dzieci, niemowlęta, ranni, niepełnosprawni ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje