Cios dla Dudy. Znany profesor odchodzi od prezydenta. Wiele gorzkich słów [LIST]

11.02.2016 11:02
Ryszard Bugaj

Ryszard Bugaj (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

1. Prof. Ryszard Bugaj odchodzi z Narodowej Rady Rozwoju;
2. Ekonomista napisał gorzki list z uzasadnieniem;
3. Komentatorzy oceniają to jako cios dla prezydenta.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Bugaj opuszcza biało-czerwoną drużynę. Swoją decyzję tłumaczy w liście do prezydenta. Pisze o rozczarowaniu i "niepokojących zmianach politycznych".

"Moja rezygnacja z członkostwa w Radzie, to jedyny środek, jakim dysponuję, by wyrazić sprzeciw wobec takiej pozycji Rady, a także, by zaznaczyć mój krytyczny stosunek do szeregu wprowadzanych przez rządzący obóz zmian - przez Pana Prezydenta akceptowanych" - napisał ekonomista w liście do prezydenta Andrzeja Dudy.

Podkreślił, że "należy do tej grupy wyborców, którzy - mimo raczej złych doświadczeń z lat 2005-07 - zdecydowali się udzielić w ostatnich wyborach poparcia PiS-owi oraz Panu jako kandydatowi tej partii w wyborach prezydenckich".

Bugaj: Miałem nadzieję...

"W moim przypadku wynikało to przede wszystkim z krytycznej oceny ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL oraz nadziei na rozsądny zwrot w polityce społeczno-gospodarczej. Miałem też nadzieję, że instytucje polityczne będą przekształcane w taki sposób, by elity polityczne były poddane bardziej realnej demokratycznej kontroli" - napisał Bugaj.

Jak dodał, "jego nadzieje gasną" po stu dniach od utworzenia nowego rządu.

Bugaj uważa, że w zakresie polityki społecznej i gospodarczej " ciągle nie doczekaliśmy się konkretnego programu, a znaczna część zgłaszanych propozycji budzi uzasadnione wątpliwości".

"Jednak w najwyższym stopniu niepokojące są zmiany w szeroko rozumianej sferze politycznej - Trybunał Konstytucyjny, media publiczne, prokuratura, służba cywilna, uprawnienia służb specjalnych" - zaznaczył w liście b. szef Unii Pracy.

Podkreślił, że wcześniejsze praktyki rządzących "często odległe były od dobrych demokratycznych standardów i obecna opozycja nie jest wiarygodna w swojej krytyce". "Niemniej wprowadzane obecnie zmiany prowadzą do zawłaszczenia instytucji państwa przez aparat rządzącej partii. Z przykrością stwierdzam, że nie tylko nie sprzeciwił się Pan tym zmianom - choć konstytucja daje Panu do tego prawo - ale zgoła Pan je wspierał" - napisał Bugaj w liście do prezydenta Dudy.

"Rada nie wypełniała roli"

Zaznaczył, że "żadna z tych niepokojących zmian politycznych nie była przedmiotem oceny przez NRR".

"Rada nie zajmowała się również społeczno-gospodarczym programem rządu. Rada nie wypełnia roli niezależnego ciała debatującego nad kluczowymi kwestiami polityki państwa, a przez opinię publiczną jest po prostu niezauważana lub postrzegana jako jeden jeszcze składnik rządowego obozu" - ocenił ekonomista.

Przypomniał, że wcześniej w listach do prezydenta zwracał się z uwagami i propozycjami dotyczącymi działalności Rady, ale nie jest mu znany stosunek prezydenta do jego sugestii. "Poniekąd odpowiedź znajduje jednak w Pana działaniach, o których informują media. Właśnie te informacje skłaniają mnie do rezygnacji z członkostwa w NRR" - napisał.

"To powinno dać prezydentowi do myślenia"

Informację o odejściu Bugaja szeroko komentują publicyści.



Profesor jest powszechnie szanowany i nawet prawicowi komentatorzy bronią go teraz przed krytyką.





Prezydent powołał Narodową Radę Rozwoju, która jest gremium konsultacyjno-doradczym, w połowie października 2015 r. W jej skład weszło ponad 80 osób, ekspertów z różnych dziedzin.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (673)
Cios dla Dudy. Znany profesor odchodzi od prezydenta. Wiele gorzkich słów [LIST]
Zaloguj się
  • q-ku

    Oceniono 1 raz 1

    PADowi wisi to zwiędłym kalafiorem
    podobnie jak każda opinia oparta na jakiejś tam przyzwoitości czy prawie

  • Luiza Baccara

    Oceniono 3 razy 3

    Spokojnie, rzeczowo, z głęboką wrażliwością.... Nie wiem panie Profesorze czy to dotrze do PADudy, ale Panu z serca dziękuję..!!!

  • Danuta Szypka

    Oceniono 3 razy 3

    Słowa , " To powinno dać prezydentowi do myślenia" są raczej nie na miejscu , gdyż marionetka nie myśli , a jej lalkarza nie obchodzi jakiś tam prof. Bugaj ! Jest tylko on , a reszta to mara!

  • starybol

    Oceniono 3 razy 3

    Można komuś dać coś do myślenia, pod warunkiem że ten ktoś ma CZYM myśleć.

  • uncle_chop_chop

    Oceniono 4 razy 2

    nic nie zmieni jednak faktu że to użyteczny idiota. w dużej mierze dzięki takim jak pan prof. (i kolejny prof. - Staniszkis) mamy do czynienia z rzadami zorganizowanej grupy przestepczej.

  • Marian Blacharski

    Oceniono 4 razy 4

    Nalezy wierzyc slowom Pana Profesora, podobnie jsk kazdemu innemu czlowiekowi. Jesli ktos klamie, jak PIS, to juz jego problem.

  • chelmno2016

    Oceniono 5 razy -5

    Nigdy nie słyszałem, żeby pan Ryszard Bugaj był "profesorem". Pamiętajmy także o tym, że swego czasu był on szefem lewicowej UP. Tak więc jego odejście z kręgu doradców prawicowego prezydenta jest czymś zupełnie naturalnym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje