Biedroń chce pozwać rząd za 500+ - bo koszty poniosą samorządy

10.02.2016 22:04
Robert Biedroń udziela pierwszego ślubu. Dziś Słupsk dorobił się określenia ''polskie Las Vegas''. Pary chcą, by ślubu udzielał im właśnie Biedroń

Robert Biedroń udziela pierwszego ślubu. Dziś Słupsk dorobił się określenia ''polskie Las Vegas''. Pary chcą, by ślubu udzielał im właśnie Biedroń (RENATA DĄBROWSKA)

- Rządzący oczekują, że my będziemy ponosić koszty ich pomysłów - mówił Robert Biedroń w programie "Tak jest". Władze Słupska zamierzają wystąpić na drogę sądową przeciwko władzom centralnym, by odzyskać środki, które miasto wyda na program 500 plus.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Kiedy w Warszawie podejmuje się decyzje, to ktoś musi za nie zapłacić. Bardzo często to są samorządy - mówił Robert Biedroń w TVN24 i podkreślał, że żadna oficjalna informacja na temat programu nie została jeszcze przekazana jego urzędowi, choć rządzący zapowiadają, że wypłata świadczeń rozpocznie się już w kwietniu.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej deklaruje, że samorządom zostanie przekazana równowartość 2 proc. środków z całego programu. Pieniądze te mają zostać wydane na etaty dla urzędników i wszelkie działania, które zostaną podjęte przy wypłacaniu świadczeń. - Dwa procent to są dwa etaty. A my szacujemy, że będzie co najmniej 10 etatów, żeby ten system dobrze funkcjonował. Kto za to zapłaci? Samorządy - wyjaśniał Biedroń.

Kto zapłaci za dobre zmiany?

- Praktyka samorządowa jest taka, że to ładnie wygląda w deklaracjach ministerialnych, a później, kiedy trzeba przetestować ten system w praktyce, to z reguły brakuje pieniędzy - mówił Biedroń.

- W ostatnich trzech latach na zadania zlecone przez rząd wypłaciłem 7 milionów zł. To są pieniądze, które mogły zostać w szkołach, przedszkolach, w transporcie. To są pieniądze należące do mieszkańców Słupska i my nie mamy żadnego obowiązku dopłacać tych pieniędzy. To państwo powinno zapłacić za zadania zlecone, a ich nie płaci - tłumaczył prezydent Słupska. Dodał, że za decyzję Sejmu w sprawie 6-latków jego miasto będzie musiało dołożyć 7 milionów złotych. - To są wszystko koszty, które my jako społeczności lokalne musimy ponosić. O tym się w ogóle nie mówi. Udaje się, cukruje i lukruje się te wszystkie dobre zmiany, a na koniec wszyscy za to zapłacimy - podsumował gorzko.

Walka w sądzie

Biedroń uważa, że 500 zł na świadczenia szuka się w "i tak już pustych kieszeniach samorządowców". Tłumaczył również, że gminy często próbują odzyskać pieniądze na drodze sądowej. - Przymierzamy się do tego, żeby wystąpić na drogę sądową przeciwko władzom centralnym i odzyskać te środki. To są pieniądze mieszkańców mojego miasta i nie powinny zostać wydane na zadania zlecone - mówił.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (255)
Zaloguj się
  • brandar

    0

    Omsknął mi się palec i dostał pan minusa. Sorry...

  • Maciek Sowinski

    Oceniono 2 razy 2

    Tak trzymac panie Biedron!
    7 latki do szkoly to czysta glupota i za kilka lat, jak PIS przegra wybory, bedzie to znowu zmieniane. W calej Europie dzieci ida do szkoly od 6 lat tylko w Polsce nie. Czy Polskie dzieci to jakies glaby?
    I jeszcze samorzady musza za to placic. Skandal!

  • ekla123

    Oceniono 4 razy -2

    Co za bydło tu daje popis "mowy pokoju". Matołki, poczytajcie jaką politykę prorodzinną prowadzi Francja, Niemcy, Holandia itd. A potem dopiero ujadajcie. Jesteśmu 100 lat za murzynami. Głównie dzięki takim pedałom jak tu piszacy.

  • ekla123

    Oceniono 2 razy 0

    Brawo! Im więcej zamieszek i niepokoju tym lepiej dla tego kraju. Obywatelskim obowiązkiem jest siać niepokój i zamęt. Niech sobie nie myślą, że uda im sie zrobić coś dobrego dla rodzin. Precz z rodziną polską. Niech żyją związki jednopłciowe. Niech żyją rodziny muzułmańskie.

  • awers777

    Oceniono 5 razy 1

    szybko panie Biedroń, bo niedługo PiS przejmie sądownictwo i pan przegrasz.
    "Z chamstwem należy walczyć kulturom i godnościom osobistom" jak mawiał "klasyk kabaretu"

  • piotre1987

    Oceniono 10 razy 2

    Jeszcze jedno jak temu panu przeszkadza wygospodarowanie urzędników do obsługi tego programu to szkoda gadac, na psy i koty z panią dżołaną to ma czas i urzedników na latanie po całej Polsce też ale żeby dać dzieciom parę złotych co wróci na lokalny rynek i z podatków na rzecz Miasta Słupsk to ten Pan nie mówi, a nie mówi bo dla niego rodzina i dzieci mogły by nie istnieć i wogóle jako przedstawiciel tej mniejszości jest za destrukcją rodziny tylko LGBT to jest jego rodzina.

  • a.k.traper

    Oceniono 5 razy 1

    Ciekawe na jakiej podstawie niektórzy twierdzą, że gej nie może mieć dzieci, tak jak ksiądz bo jest w celibacie, przecież może mu się odmienić?

  • adin_null_adin

    Oceniono 14 razy 2

    Tęczowy pajacyk dzieci nie produkuje, długu nie redukuje.

  • organmaster

    Oceniono 2 razy -2

    puer, puero, puerum

    tak na marginesie spostrzeżenia bystrego piotrka meteorologa - ten pan dziecka nie zrobi... naszło mnie:
    panowie się dzielą na tych co
    - zrobią dziecko
    - dziecka nie zrobią
    ... dziecku... zrobią
    ...i którym... dziecko... zrobi, jak np. abp michalikowi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje