Waszczykowski: Na niemieckich żartach się nie znam, ale... [NAJLEPSZE CYTATY]

10.02.2016 21:02
Witold Waszczykowski

Witold Waszczykowski (Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta)

Szef MSZ Witold Waszczykowski był gościem "Faktów po Faktach". Mówił m.in. o tym, że rząd weźmie pod uwagę opinię Komisji Weneckiej, ale podkreślił, że "nic nie robi się w ciągu nocy". Nocne posiedzenia Sejmu tłumaczył natomiast presją opozycji i mediów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Przedstawiciele Komisji Weneckiej uważają, ze sprawa powinna zostać wyjaśniona poprzez rozmowy polityczne i nie wymagałaby takiej ingerencji. Natomiast rozpętano histerię nie tylko w Polsce, ale też w Europie, pod hasłem "przyjedzie Komisja Wenecka, ukaże Was i każe unieważnić wybory". Takie było nastawienie części mediów i części polityków - mówił Witold Waszczykowski w TVN24.

Jednocześnie stwierdził, że delegaci byli "zakłopotani sytuacją w Polsce". - Wskazywali jednoznacznie, że jest to problem, który powinien zostać rozwiązany politycznie poprzez docieranie się. Byli zagubieni, gdy słuchali tych wystąpień - dodał.



Wyjaśnił, że dzisiejsze problemy Polski wynikają z "nieporozumienia się pewnych instytucji" i "nie było potrzeby uruchamiać Europy". Prowadząca rozmowę Anita Werner zwróciła uwagę, że to właśnie Waszczykowski zaprosił przedstawicieli Komisji. - Gdybyśmy my nie uruchomili, Komisja byłaby nam nasłana przez inne instytucje europejskie. Wtedy nie mielibyśmy możliwości panowania nad tym procesem - tłumaczył.



Prowadząca pytała, czy rząd będzie wdrażał zalecenia Komisji Weneckiej. - Rząd na pewno weźmie opinię Komisji pod uwagę, natomiast nic nie robi się z dnia na dzień, w ciągu nocy - mówił Waszczykowski. A co z nocnymi obradami Sejmu? - To robiliśmy w wyniku presji, że rząd nie wprowadza reform, które zapowiedział w kampanii. I tak jesteśmy znowu oskarżeni, że to znowu jest za szybko. Wolałbym, żebyście się państwo zdecydowali, co jest do zarzucenia rządowi - stwierdził.



Szef MSZ pytany o możliwość zamachu w Smoleńsku odpadł, że "musi to brać pod uwagę". - W ciągu kilku lat pracy zespołu smoleńskiego wielu fachowców wskazywało na takie rozwiązanie. Ja nie jestem ekspertem, ale jeśli kilkudziesięciu [ekspertów - red.] mówi, że tak mogło być, to ja muszę to odnotować, muszę to przyjąć do wiadomości - mówił.

Wyjaśnił też, że Rosjanie oddaliby wrak, gdyby "mieli czyste sumienie". Jednocześnie stwierdził, że wrak został w dużej mierze "rozkradziony". - Proszę porozmawiać w Polsce z osobami nawet ze swojego środowiska, które potwierdzą, że mają kawałek wraku na pamiątkę. Tam były całe pielgrzymki z Polski. Ten wrak jest nie do odtworzenia - przekonywał dziennikarkę.



W rozmowie poruszono także temat karnawałowej parady w Duesseldorfie, w której biorą udział prześmiewcze figury, m.in. polityków. Jednym z nich był Jarosław Kaczyński, który - przebrany za dyktatora - trzymał pod butem figurę Polski. Szef MSZ wystosował w tej sprawie list do swoich niemieckich odpowiedników.

- Gdyby narodowcy 11 listopada urządzili sobie taki piknik na temat Niemców, to co by państwo powiedzieli w tej telewizji? - pytał Waszczykowski. Dodał, że "spirala może ruszyć". - Zaczną się okładki w czasopismach. Kibice pojadą z transparentami (...) Jeśli będzie pozwolenie na tego rodzaju wzajemne szydzenie, to może dojść do incydentów - podsumował.



Waszczykowski zapowiedział, że podczas spotkania z szefem MSZ Niemiec Frankiem Walterem Steinmeierem spyta: "Frank, po co nam to? Zatrzymajmy to!". - A jak Frank powie "nie znasz się na żartach"? - dopytywała Werner. - Na niemieckich żartach się nie znam, ale problem polega na tym, że zaczną się polskie żarty i tego procesu nie zatrzymamy - skwitował polityk.



Warto przeczytać: satyryczny przewodnik po naszej nowej rzeczywistości "Nowa Polska" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Komentarze (218)
Zaloguj się
  • kenijro

    Oceniono 105 razy 85

    - Gdyby narodowcy 11 listopada urządzili sobie taki piknik na temat Niemców, to co by państwo powiedzieli w tej telewizji? - pytał Waszczykowski.

    A kogo to obchodzi co by powiedzieli? Panie Waszczykowski nie należy się przejmować pierdołamii, tylko uprawiać serio politykę zagraniczną. A nie latać jak jakiś mały zadęty Kazio z każdym bzdetem i urazą. Litości. Jak któreś wolskie pismo dało na okładkę Merkel w mundurze i pozie Hitlera nad mapą --- szef MSZ Niemiec leciał galopem na skargę z wywieszonym ozorem? Nie. Bo w d. to miał. Pan tez powinien.
    Powagi trochę! Tropienie humorystów, parad, okładek, wypowiedzi medialnych - urąga zdrowemu rozsądkowi.

  • pysio62

    Oceniono 86 razy 54

    Waszczykowski mowi takie glupoty, ze to sie po prostu w glowie nie miesci. Jakim cudem wladze Niemiec, nawet jakby chcialy, moglyby niedopuscic do krytykowania Kaczynskiego, rozpowszechniania jego karykatur itd.itp. "Czlonkowie Komisji Weneckiej byli zagubieni i zazenowani", to nastepna bzdura. Moze byli zazenowani tym, ze musieli sluchac takich bzdurnych wyjasnien Dudy i przedstawicieli PIS-u w sprawie TK, to jedynie co mozna sobie ewentualnie wyobrazic. Dochodza do tego jeszcze, czego juz naprawde nie mozna sluchac, bzdury o "zamachu smolenskim".

  • rabingoldblatt

    Oceniono 72 razy 38

    Waszczykowski: Na niemieckich żartach się nie znam, ale...nie znam się też na niczym innym więc uważam to za swoją cnotę.

    A śmieliście się ze mnie jak pisałem, ze będziemy tęsknić za Fotygą:)

  • hilaran

    Oceniono 38 razy 36

    Brak poczucia humoru i rezerwy do samego siebie to pierwsza cecha każdego satrapy. Więc jakoś mnie nie dziwi powtórzenie tychże cech u przydupasów.

  • czechy11

    Oceniono 65 razy 31

    Błazen Stanu. W dodatku wąsaty.

  • rudi46

    Oceniono 36 razy 28

    Na tym może rzeczwiście się Pan nieznać to jest humor dla inteligentnych

  • smok61

    Oceniono 28 razy 24

    Nie może szef MSZ-tu podejmować dyskusji z karnawałowym twórcą dużych lalek.
    Ten cały niemiecki przemarsz , to zamierzona błazenada.
    Karykatura...
    Ale jeżeli prezydent podejmuje dyskusje z pijaczkiem, wyzywając go od dziada, to zrozumiałe, że minister obije kijem błazna.
    Gdyby było daleko byłoby śmiesznie, a że jest blisko jest żenująco.

  • niepis23

    Oceniono 31 razy 21

    Okładka "Wprost" a na niej Merkel jako Hitler. Polskie żarty zaczęły się jakby wcześniej.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 24 razy 18

    Te kukły karnawałowe to całkiem dobra reklama Polski i co ważniejsze Niemcy robią ją we własnym zakresie, na własny koszt. Na miejscu obozu władzy to bym się z tego raczej cieszył.

    Odkąd PiS przejął władzę liczba publikacji na temat Polski w zagranicznej prasie drastycznie wzrosła. Lepiej żeby mówili cokolwiek niż nie mówili wcale.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX