Ziemiec pyta Kopacz o konstytucję. Ta zaskakuje oświadczeniem

10.02.2016 20:51
Ewa Kopacz w Telewizji Polskiej

Ewa Kopacz w Telewizji Polskiej (TVP Info)

1. Ewa Kopacz zaskoczyła w audycji ''Dziś wieczorem'' w TVP;
2. Zamiast odpowiedzieć na pytanie, wygłosiła oświadczenie;
Ewa Kopacz stanęła w obronie zwolnionych dziennikarzy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rozmowa zaczęła się na antenie TVP1, tuż po głównym wydaniu "Wiadomości". Prowadzący Krzysztof Ziemiec na początek zapytał byłą premier, dlaczego PO krytykuje zmiany w konstytucji, które proponuje Kukiz'15.

- To jest moja pierwsza wizyta po zmianach zarządu Telewizji Publicznej i dziękuję za to zaproszenie - zaczęła Kopacz. Po czym wygłosiła krótkie oświadczenie.

- Dzisiaj, właśnie z tego miejsca, chcę powiedzieć i wyrazić swoją dezaprobatę w stosunku do potraktowania tych dziennikarzy, z którymi również rozmawiało się nam, politykom, bardzo dobrze, którzy byli zawsze przygotowani do swoich programów, którzy pracowali tutaj ponad 20 lat, którzy wykazywali się olbrzymim zaangażowaniem, bezstronnością, ale też wielką kulturą osobistą...

- Jak pani się domyśla, nie jest to decyzja moja... - próbował jej przerwać prowadzący.

- Ja tylko skończę - weszła mu w słowo Kopacz. - Jest mi smutno z tego powodu, że te osoby, które tak długo tu pracowały, jak pan redaktor Kraśko, czy pani Dobrosz-Oracz, czy wreszcie pani Lewicka, to były te osoby, które tworzyły znak jakości Telewizji Publicznej. Naszym obowiązkiem jest chodzić do TVP i przyjmować zaproszenia. Waszym obowiązkiem jest być wymagającym i przygotowanym prowadzącym. I tacy byli. I źle zostali potraktowani. I chciałam to powiedzieć - spuentowała Kopacz. Po czym dodała: - A teraz odniosę się do pańskiego pytania.

Rozmowa na tematy polityczne przeniosła się na antenę TVP Info.

Zmiany w TVP

W styczniu nowym szefem TVP został Jacek Kurski. W telewizji publicznej, od chwili zmian w jej władzach, trwa wielka czystka. Ze stacją pożegnali się m.in. Piotr Kraśko, Beata Tadla, Piotr Maślak czy Hanna Lis.

Wśród tych, którzy stracili pracę jest też wiele osób, których na co dzień nie było widać na ekranie - producentów, wydawców czy reporterów.

Warto przeczytać: satyryczny przewodnik po naszej nowej rzeczywistości "Nowa Polska" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (523)
Zaloguj się
  • ekla123

    0

    Co za wulgarne matolstwo z wypranymi mózgami. Nie ma dla was ratunku.

  • velziuta

    Oceniono 1 raz 1

    Słyszałam,Boże ,co za idiotka

  • Janusz Świder

    0

    Czas skończyć z zapraszaniem do telewizji "publicznej" prominentnych przedstawicieli opozycji, która wkłada brudny kij w szprychy dobrej zmiany.

  • Witek Witecki

    Oceniono 1 raz 1

    ALE BREDZI NAĆPANA EWKA!!!
    CHYBA NIKT NIE CHCE JEJ BZYKAĆ???!!!
    PAN ZIEMIEC NIE PRZERYWAŁ JEJ JAK PRZERYWAŁA 100 RAZY LEWICKA PROFESOROWI GLIŃSKIEMU!!! NIE DAJĄC MU DOJŚĆ DO SŁOWA!!!
    TRZEBA BYĆ NIEZŁĄ ŚWINIĄ, ŻEBY JAK KOPARA TAKIE BZDURY OPOWIADAĆ!!!!!!!

  • dryl1

    0

    Historyczka warta swojego pridupasa wulgarno oralnym Stefka Niesiołowskiego

  • mczes57

    0

    Niech pani Kopacz nie plecie bzdur, koalicja PO+PSL po przejęciu władzy natychmiast wywaliła wszystkich nieprzychylnych tej opcji politycznej pracowników i dziennikarzy. Można mieć sklerozę ale nie aż taką. Niezależna,obiektywna TV państwowa za PO+PSL to kpina.Chyba ktoś głuchy i ślepy w to uwierzy.

  • maxthebrindle

    0

    Osoba o teoretycznie największej władzy w Polsce, która po zawłaszczeniu mediów publicznych i uczynieniu z nich mediów rządowych winna de facto decydowac sama o wszystkim, co się na Woronicza dzieje, tłumaczy się w TV, że jakiś formalnie drugorzedny polityk, ale w praktyce cieszący się większym zaufaniem faktycznego władcy Polski niż premierzyca, podejmuje decyzje wbrew jej woli, przekonaniom i opiniom. W każdym kraju, w którym media publiczne są de facto tubą propagandową rządu (a tak jest obecnie w Polsce w stopniu nie widzianym od czasu Radiokomitetu), po takiej wypowiedzi premiera szef TV straciłby stanowisko w ciągu paru godzin - wyobraźmy sobie na przykład, ze w Rosji Putin sięposkarży publicznie, że nie podba mu sie polityka kadrowa szefa państwowej TV... A w Polsce? Premierzyca w chwili słabości uspokoiła własne sumienie pokazujac jednocześnie, jak bardzo nic nie może i jak dalece jest ubezwłasnowolniona.

  • sasza60004

    Oceniono 2 razy 0

    Nie płacz Ewka bo tu miejsca brak na twe babskie łzy ....... ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje