Francuzi chcą chronić internautów przed Facebookiem. Korporacja ma 3 miesiące na wprowadzenie zmian

10.02.2016 13:51
We Francji krytykuje się Facebooka

We Francji krytykuje się Facebooka (Paul Sakuma / AP (AP Photo/Paul Sakuma, File))

Francuska Narodowa Komisja Informatyki i Wolności wezwała Facebooka, żeby zaprzestał działań naruszających prawo do prywatności obywateli. Chodzi o zbieranie danych o tych internautach, którzy nie posiadają kont w serwisie. Amerykańskiej korporacji grożą sankcje.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

26 stycznia francuska Narodowa Komisja Informatyki i Wolności opublikowała pismo, w którym wzywa Facebooka, żeby zrezygnował z praktyki gromadzenia danych o internautach nie posiadających kont w popularnym serwisie społecznościowym.

Instytucja dysponuje środkami nacisku - jeśli FB nie zacznie przestrzegać zarządzenia w ciągu trzech miesięcy, Komisja nałoży na firmę kary finansowe.

Nie masz konta, nie przekazujesz danych

W dokumencie członkowie Komisji wyróżnili kilka praktyk firmy, które naruszają prawo do prywatności użytkowników Sieci.

Za bezprawne Komisja uznała funkcjonowanie algorytmów śledzących aktywność internautów korzystających z ogólnodostępnych treści na FB. Ponieważ w takich przypadkach nie jest wymagane logowanie, są wśród nich i takie osoby, które nigdy nie miały konta w serwisie i nie wyraziły zgody na zbieranie danych na ich temat. To rozwiązaniem tej kwestii, zdaniem Komisji, Facebook powinien zająć się w pierwszej kolejności.

Francuzi wezwali również firmę, żeby zaprzestała śledzenia aktywność użytkowników przy użyciu plików "cookies" w popularnych wtyczkach "polub". Chodzi o sytuacje, kiedy kilkamy przycisk "lubię" na stronach innych niż Facebook, np. po przeczytaniu artykułu w portalu informacyjnym. Niezależnie od tego, czy mamy konto w serwisie, czy nie, FB i tak potraktuje nas "ciasteczkiem" i zbierze dane na nasz temat - co czytamy i w co klikamy.

Komisja skrytykowała także rodzaj kolekcjonowanych danych. Za naruszanie prawa do prywatności uznała gromadzenie szczegółowych informacji o orientacji seksualnej, religii i poglądach politycznych użytkowników bez dobrowolnie i otwarcie wyrażonej zgody. Podobnym naruszeniem prawa jest według Francuzów budowanie "profili" użytkowników w celach marketingowych.

- Kompilowanie informacji o nawykach internautów po to, żeby dopasować do danych na ich temat odpowiednie treści reklamowe, jest niedopuszczalne, skoro użytkownik nie jest pytany wcześniej o zgodę - czytamy w dokumencie opublikowanym przez francuską Komisję.

"Ochrona prywatności to dla nas priorytet"

Komisja wskazała również, że Facebook dalej przesyła dane o francuskich użytkownikach do USA na mocy umowy "Safe Harbor". W październiku 2015 roku Trybunał Sprawiedliwości UE uznał ją za nieważną.

Przypomnijmy: umowa "Safe Harbor", zawarta między Komisją Europejską a resortem handlu USA w 2000 roku, umożliwia ponad 4 tys. amerykańskich firm na przetwarzanie danych handlowych i osobowych ich klientów w Europie. W dużym skrócie, "SH" jest porozumieniem. do którego amerykańskie firmy przystępują dobrowolnie, zobowiązując się do przestrzegania zasad transferu i gromadzenia danych.

Jednak po rewelacjach Edwarda Snowdena na temat udostępniania danych z serwisów społecznościowych amerykańskim służbom specjalnym, eksperci w Europie zaczęli przyglądać się umowie uważniej. Wskazali na luki w zasadach gromadzenia i transferu informacji, wzywając do doprecyzowania reguł.

W końcu w 2015 roku 27-letni Austriak Max Schrems zażądał od Facebooka przekazania mu wszystkich danych, które portal społecznościowy zgromadził na jego temat. Sprawia trafiła do Tybunału Sprawiedliwości, a ten orzekł, że umowa "Safe Harbor" w obecnym kształcie jest nieważna. Negocjacje dotyczące nowej umowy - znanej pod nazwą "Privacy Shield" i uwzględniającej prawo do prywatności internautów - mają się zakończyć w drugiej połowie lutego.

Na razie jednak francuska Komisja sygnalizuje, że użytkownicy Facebooka w kraju nad Sekwaną są zaniepokojeni postępowaniem firmy i czują, że ich prywatność w Internecie nie jest należycie chroniona. Korporacja próbuje studzić nastroje i zapowiada, że niezwłocznie podporządkuje się zaleceniom Komisji i europejskim regulacjom.

- Ochrona prywatności to podstawa wszystkich naszych działań. Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie współpracy z Francuzami - powiedziała rzecznik FB, Sally Aldous, w wywiadzie dla gazety "Bloomberg".

Firma miała już podobne kłopoty w zeszłym roku w Belgii. Jeden z tamtejszych sądów nakazał Facebookowi zawiesić proceder zbierania danych o internautach, którzy nie są zalogowani w serwisie. Za każdy dzień zwłoki korporacja musiała zapłacić 250 tys. euro.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (52)
Zaloguj się
  • e50504

    Oceniono 29 razy 13

    Ej, a któryś z komentujących wie w ogóle o czym komentuje, tj. na czym ma polegać na słynna "inwigilacja" w Polsce i czym ma się różnić od pełnej inwigilacji, którą mamy już od dawna?

    A tymczasem w Niemczech zatrudniono byłą informatorkę STASI do cenzurowania fejsbukowych dyskusji. Za pisanie źle o imigrantach można dostać grzywnę do 5000 EUR. To co, Putinizacja Niemiec? xD

  • kermit.dolomit

    Oceniono 23 razy 9

    Za rządów PO przez 8 lat poza jakąkolwiek kontrolą prowadzona była zakrojona na szeroką skalę inwigilacja społeczeństwa a na Czerskiej dopiero po przegranych wyborach wyciągnęli łby z tyłków? GDZIE BYLIŚCIE OBROŃCY DEMOKRACJI I WOLNOŚCI GDY PLATFORMA ŁAMAŁA WSZYSTKIE NORMY ?!

  • 31.februarius

    Oceniono 21 razy 9

    "W tym samym czasie polski Sejm uchwala przepisy, które dają służbom możliwość pobierania poufnych danych gromadzonych w Internecie."

    Oj, coś czuję, że gondolierzy nie byli w Polsce ostatni raz!?

  • laspo77

    Oceniono 16 razy 8

    Facebook to francuskie służby?
    Może napiszecie co mogą francuskie służby bezpieczeństwa w temacie inwigilacji?

  • proteusz33

    Oceniono 7 razy 5

    W Polsce wystarczy że policja przegląda facebooka,nie potrzeba żadnej dodatkowej inwigilacji.Złodzieje też inwigilują.Zwłaszcza interesują ich informacje gdzie domownicy jadą na wczasy i kiedy.Albo fotki znad morza

  • woter37

    Oceniono 24 razy 4

    Co ma piernik do wiatraka, dlaczego manipulujecie informacjami?
    Polacy nie dadzą sobie zrobić wody z mózgu, największa inwigilacja była za czasów PO.

  • muzyk_barokowy

    Oceniono 2 razy 2

    Społeczne niepokoje związane z inwigilacją w internecie i gromadzeniem danych osobowych są we Francji traktowane o wiele poważniej, niż w Polsce.
    ==============================================

    To w Polsce były jakieś niepokoje? Ja wiem tylko o kabaretach KODu z zastępcą naczelnego wyborczej na czele. Nic dziwnego, że gazeta je promuje i próbuje im nadać wyższą rangę przez nazwanie "niepokojami". Ale to jest raczej powód do śmiechu, nie do niepokoju (zwłaszcza ich "masowość").

    No i muszą nam wytłumaczyć, że Francuzi "lepiej rozumieją", a my, polskie tłuki zacofane i ciemna masa, rozumiemy gorzej. Bez zaprogramowania z Czerskiej nasze mózgi po prostu nie funkcjonują. Dzięki, zbawcy narodu!

  • mr.knox

    Oceniono 3 razy 1

    Francja zafundowala sobie szariat. Boicie sie o tym pisac a juz bron Boze, zeby komentowac? No tak, Facebook jest z Ameryki, niech oszolomy pluja w swoich komentarzach...

  • n29a

    Oceniono 1 raz 1

    No... ale gromadzenie i handel danymi to źródło miliardów Cukierberga. Czy też genialność wynalazku i, broń boziu, reklama?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX