Autem po 4 km czerwonego dywanu. A później: "Nie ma pieniędzy dla ubogich". Egipcjanie wściekli na prezydenta

10.02.2016 11:14
Prezydent Egiptu as Sisi

Prezydent Egiptu as Sisi (Fot. MULUGETA AYENE/AP)

To jest czterokilometrowy czerwony dywan. Luksusowe limuzyny to kawalkada egipskiego prezydenta Abd el-Fataha es-Sisiego. Równocześnie z ujawnieniem tych obrazów Egipcjanie dowiedzieli się, że prezydent zapowiedział cięcia w pomocy na najbiedniejszych, bo nie ma pieniędzy. Ludzie są wściekli.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Droga, którą dostojnie przemieszcza się wzdłuż czterokilometrowego - powtórzmy: czterokilometrowego! - czerwonego dywanu prezydencka kolumna, prowadzi do osiedla socjalnego na przedmieściach Kairu. Już sam ten obrazek pokazuje hipokryzję wojskowych władz Egiptu:

I jeszcze jedno zdjęcie:

I jeszcze jedno:

Dywan jest wszędzie w egipskich mediach. Zwraca się uwagę na taką ekstrawagancję, podczas gdy władze mówią o konieczności zaciskania pasa. Sieci społecznościowe kipią od kpin, a przez główne egipskie media przetoczyła się niespotykana, jak zauważają komentatorzy, fala krytyki.

Burza w Egipcie: Jak może prosić o zaciskanie pasa?

Przedstawiciele mediów i działacze podkreślają, że relacja z przejazdu prezydenckiego konwoju trafiła do mediów tuż przed przemówieniem, w którym Sisi ostrzegł, że kraju nie stać na dopłaty do rachunków za wodę i elektryczność dla najbiedniejszych rodzin.

"Jak prezydent może prosić nas o zaciskanie pasa, jeśli długi na 4 kilometry czerwony dywan mówi co innego?" - głosi nagłówek dziennika "Al-Makal", którego redaktor naczelny Ibrahim Eissa jest jednym z najbardziej znanych egipskich komentatorów telewizyjnych. Jusef al-Husejni, prezenter prywatnej ON TV, pytał z kolei, "czy tych pieniędzy nie można było przeznaczyć na okrycia dla marznących ludzi?".

Medialna burza zmusiła do odpowiedzi egipskie wojsko. Odpowiedź była zresztą dość kuriozalna. Gen. Ihab al-Kahwadżi, z departamentu ds. morale, tłumaczył, że dywan jest wykorzystywany od ponad trzech lat, i nie został kupiony za czasów as-Sisiego. Jak zaznaczył, chodziło też o to, by dać "Egipcjanom odrobinę radości".

Sisi stał na czele wojskowego zamachu stanu, który obalił prezydenta Mohameda Mursiego w lipcu 2013 roku.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (60)
Zaloguj się
  • razb1947

    Oceniono 16 razy 10

    Drugi Komorowski.

  • plorg

    Oceniono 2 razy 2

    "... kraju nie stać na dopłaty do rachunków za wodę i elektryczność dla najbiedniejszych rodzin."

    A po ..uja komu dopłaty?? Wszędzie ta socjalistyczna mentalność!
    Obniżyć biednym, podatki, a nie mamić jakimiś dopłatami.

  • leming_13

    0

    Swiatynie opatrzności w Gizie tez wybudowali i stoi, to o co.stoi ktos za ten dywan nie zje tak jak ktos za cegiełki na stocznie i zrodla termalne tez nie zje, ale tępy lud lepszego sortu hehhe to kupi

  • demetria11

    Oceniono 3 razy 3

    Łomajgod! Niech się nasza Pacynka Konstytucjołomna dowie. Wszak ona po gołym asfalcie musi zasuwać. Zgroza!

  • y.woodoo

    Oceniono 3 razy -3

    Muslimek zawsze pozostanie muslimkiem. Dobry tylko martwy. Allah abkhar.

  • login-xyz

    0

    Arabowie to specjalisci o dywanow, co sie dziwic? :)

  • 1234qwerty

    Oceniono 3 razy 3

    Podobnie jest u nas tylko może nie tak widowiskowo.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 2 razy 2

    Jeszcze go nie zawinęli w ten dywan?...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje