Czy policja może sprawdzić, jakie porno oglądasz? I jak się przed tym bronić? [WYJAŚNIAMY]

09.02.2016 09:53
Służby mogą sprawdzać, jakie strony oglądamy w internecie

Służby mogą sprawdzać, jakie strony oglądamy w internecie (unsplash.com)

Być może nie oglądasz pornografii w internecie. Ale za to pewnie czytasz poradniki o seksie. Albo szukasz informacji o chorobie. Albo o swoim byłym. Albo wchodzisz na portal randkowy. A może grasz w pokera online?

Tak czy siak, pewnie nie chcesz, by ktoś obcy kiedykolwiek się o tym dowiedział. Ale może się o tym dowiedzieć policja, prokuratura i służby. Teraz nie muszą nawet pytać o zgodę sądu. Nowe prawo daje im stałe połączenie do naszych dostawców internetu.

Dzięki niemu mogą uzyskiwać tzw. dane internetowe, automatycznie zbierane przez dostawców internetu. Są to informacje o tym, kiedy i długo korzystamy z sieci, a także na jakie strony wchodzimy i co wpisujemy w wyszukiwarki. Policjanci i prokuratorzy mogą się dowiedzieć się, np. że odwiedzasz stronę z pornografią i jak długo na niej zostajesz - ale nie sprawdzą, co dokładnie tam oglądasz.

Oczywiście policja nie mogą sprawdzać każdego na wyrywki. Ale wcale nie musisz być kryminalistą. Powodem sprawdzenia danych może być zapobieganie przestępstwom, a także ratowanie życia i poszukiwanie osób zaginionych.

Teoretycznie to może pomóc np. w zapobieganiu samobójstwom. Jednak stwarza też możliwość nadużyć - np. zdobywania "haków" pod  fałszywym pretekstem.

InwigilacjaAlmonroth /CC BY-SA 3.0 | Wikimedia Commons

Co w takim razie można zrobić, gdy nie chcemy, żeby policja czy prokuratura dowiedziała się, jakie oglądam porno? (albo co kupuję w internecie, albo... itd.). Tak naprawdę istnieje tylko jeden sposób, dający 100 proc. gwarancji - niekorzystanie z internetu. Jednak jeśli tego nie chcemy (a pewnie nie chcemy), można podjąć kilka kroków, by lepiej się zabezpieczyć:

1. Przede wszystkim używaj internetu z rozwagą. Korzystanie z podejrzanych stron czy pisanie hejterskich komentarzy może przyciągnąć uwagę prokuratury lub policji.

2. Jeśli nie chcemy, by ktoś wiedział, na jakie strony wchodzimy, możemy skorzystać np. ze specjalnej przeglądarki Tor, która zapewnia (do pewnego stopnia) anonimowy dostęp do internetu (więcej o Torze przeczytasz tutaj>>>).

3. Żeby zabezpieczyć pliki na naszym komputerze, możemy skorzystać z programów szyfrujących. Najprostszą metodą jest nadanie hasła dostępu do pliku, ale przy pomocy odpowiedniego programu (znajdziesz je np. tutaj>>>) można zaszyfrować cały dysk.

Czy ten artykuł spełnił Twoje oczekiwania? Chciałbyś/chciałabyś dowiedzieć się więcej? Napisz do autora: patryk.strzalkowski@agora.pl


Czy zamierzasz mocniej zadbać o anonimowość w internecie?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (359)
Zaloguj się
  • Bolko Gapiński

    0

    Haha ludzie zainstalujcie sobie Zenmate:). Zajebisty programik daje zmienne ip i ukrywa twoją tożsamość w sieci.

  • Krzysztof Jagła

    0

    mogą sobie pisiory podglądać porno i tak mam w domu bo jestem żonaty od ponad czterdziestu lat,na chyba że mi zabronią ustawą sejmową , ale i tak wypadną po czterech latach jak wszyscy inni wypadali

  • niko8473

    0

    Ten scenariusz jest ani nowy ani specjalnie niepokojacy, przynajmniej dla osob ktore maja sladowe pojecie o tym jak dziala internet.

    Bardziej niepokojaca jest mozliwosc selekcjonowania calych grup czytajacych niewygodne blogi, dla przykladu.

    Technicznie bylo to zawsze mozliwe, prawo nowe jedynie powoduje ze koszty gromadzenia informacji beda teraz ponosic operatorzy sieci. Taka tendencje widac nie tylko w Polsce..., najwyrazniej "sluzba" sie pojemnosci koncza i przewalaja inwestycjie na operatorow...

    Jak nie wiadomo o co chodzi chodzi najpewniej o pieniadze;)

  • antybasta

    Oceniono 2 razy 2

    Można hejtować bez łamania prawa, a tak przywalić, że luźnej kupy dostaną. I to polecam.

  • antybasta

    Oceniono 1 raz 1

    To teraz będę musiał za każdym razem zmieniać IP?

  • pela_46

    Oceniono 2 razy 2

    a co by było gdybyśmy tłumnie(milionami) pisali takie posty, w których pełno byłoby wyrazów takich jak bomba, zamach , trotyl, wybuch , bum bum, i jeszcze inne związane z inwigilacją, to dalibyśmy im robotę na wiele lat?

  • q-ku

    0

    widzę tu sporo trolli, z hasłami typu: uczciwy nie ma się co obawiać.

    Po pierwsze to samo hasło głosili hitlerowcy jak doszli do władzy.

    Po drugie - jak się ma wszechwładze i prawo do podsłuchów to nasuwa się sama chęć (i są znane takie przykłady afer) - to co za problem nasłać policjantów na najważniejszych przeciwników politycznych i ich na wszelki wypadek podsłuchać, przejrzeć co oglądają itd?
    Ile było "przecieków" z takich podsłuchów które potem rujnowały opinię politykom - nawet gdy nie było przestępstw a nawet polityk był ich ofiarą?

    Oglądanie porno jest legalne, ale jak się roześle informacje że ogląda np poseł to Polacy ze świętym oburzeniem i swą hipokryzją powieszą na nim wszystkie psy (choć sami też oglądają, a jak nie oni to ich synowie i córki)

  • michael_wittmann

    Oceniono 2 razy 2

    Brunatna trolloza szaleje jak widzę...

  • jtp2

    Oceniono 27 razy 25

    To zwyczajne straszenie
    Platforma SLD też sprawdzała .

    Mają nas za zwyczajnych idiotów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje