Stolica. Dwie manifestacje dot. imigrantów. Narodowców jest nawet 2 tysiące, ich przeciwników - garstka

06.02.2016 16:22
Stolica. Dwie manifestacje dot. imigrantów

Stolica. Dwie manifestacje dot. imigrantów (AGATA GRZYBOWSKA)

1. W stolicy o godz. 15 rozpoczęły się 2 manifestacje dot. imigrantów
2. Przeciwko przyjmowaniu imigrantów protestuje Ruch Narodowy
3. Na miejscu jest około 2 tys. osób

Polub i bądź na bieżąco!

Warszawie odbyła się manifestacja "Przeciw islamizacji Europy", zorganizowana przez Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolską. Cel manifestacji - wyjaśnił prezes Ruchu Robert Winnicki - to powstrzymanie fali najazdu imigrantów z obcych kręgów kulturowych.

Uczestnicy manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie nieśli flagi i szaliki w biało-czerwonych barwach. W demonstracji udział wzięli przedstawiciele m.in.: Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, Kukiz'15, partii KORWiN i Kongresu Nowej Prawicy, a także środowiska kibicowskie.

Demonstranci wznosili antyimigranckie i antyislamskie okrzyki, m.in.: "Płacze Anglia, płacze Francja, tak się kończy tolerancja", "Imigrantów tu nie chcemy, Kresowiakom pomożemy", "Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska, to rzecz święta", "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa", "Dziś Warszawa cała krzyczy - nie dla tej islamskiej dziczy".

Za pomocą telebimów uczestnicy manifestacji łączyli z innymi miastami, w których odbywały się demonstracje, m.in. z Dreznem i Pragą.

"Zbudujmy twierdzę Europa"

Winnicki powiedział, że manifestacja w Warszawie jest częścią międzynarodowej akcji przeciwko przyjmowaniu imigrantów. Według niego w Europie w sobotę odbywa się od kilkudziesięciu do kilkuset takich manifestacji. Wspólnym hasłem na demonstracjach w całej Europie, jest hasło "Zbudujmy twierdzę Europa".

- Manifestujemy przeciwko islamizacji, najazdowi uchodźców, chcemy wyrazić sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów, kwot narzucanych państwom unijnym, chcemy, żeby Polska pozostała Polską, aby w Polsce nie było islamskich dzielnic, nie dochodziło do rabunków, gwałtów, napadów, morderstw - podkreślił Winnicki. Jak ocenił, trzeba powstrzymać "falę najazdu obcych imigrantów, z obcych kręgów kulturowych".

Z kolei liderka niemieckiej organizacji Pegida (antyimigrancki ruch społeczny - Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu), Tatjana Festerling powiedziała, że wstydzi się za niemieckich polityków i za media m.in. za ich podejście do kwestii przyjmowania imigrantów.

Kontrmanifestacja liczyła... kilkadziesiąt osób

Podczas manifestacji zbierano podpisy pod wnioskiem referendalnym w sprawie przyjmowania imigrantów. Ruch Kukiz'15 zebrał dotychczas w tej sprawie blisko 100 tysięcy głosów poparcia.

Według organizatorów w demonstracji wzięło udział blisko dwa tysiące osób. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Mrozek powiedział, że według wewnętrznego raportu policji w wiecu uczestniczyło ok. 1,5 tys. osób. Więcej na stronie "Stołecznej" >>

W pobliżu manifestacji "Przeciw islamizacji Europy" odbyła się kilkudziesięcioosobowa kontrmanifestacja, zorganizowana przez środowiska lewicowe. Jak mówili demonstranci, celem ich zgromadzenia jest walka z rasizmem. Policja nie dopuściła do kontaktu pomiędzy demonstrantami.

Pegida odwołała manifestację we Wrocławiu

23 stycznia odbyła się w Pradze konferencja "Zjednoczona Europa Przeciw Islamizacji", w której udział wzięli przedstawiciele środowisk antyimigranckich z państw członkowskich Unii Europejskiej. Wśród uczestników byli także reprezentanci Ruchu Narodowego. Efektem konferencji, było wypracowanie wspólnej deklaracji, podpisanej przez przedstawicieli organizacji antyimigranckich oraz inicjatywa zorganizowania w europejskich miastach - tego samego dnia i o tej samej godzinie - protestu przeciw islamizacji Europy.

Pegida miała manifestować dzisiaj we Wrocławiu. Jednak w piątek organizatorzy tej antyislamskiej demonstracji sami odwołali swe zgromadzenie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje