Ziobro w "FAZ" ws. imigracji: "Bliżej nam do Budapesztu niż do Berlina"

mf
06.02.2016 08:32
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla sobotniego wydania "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wytknął niemieckim politykom brak "historycznej wrażliwości" wobec Polski i "agresywne wypowiedzi". Jak powiedział, on sam nigdy nie użyłby tak ostrych słów, mówiąc o Niemczech.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W rozmowie z warszawskim korespondentem "FAZ" Konradem Schullerem Ziobro ustosunkował się do niedawnych, krytycznych wobec rządu PiS wypowiedzi niemieckich polityków. - Chodzi o wrażliwość historyczną. W minionych miesiącach doszło do agresywnych wypowiedzi - powiedział minister sprawiedliwości.

Przypomniał m.in. słowa przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, polityka niemieckiej SPD Martina Schulza, który porównał Polskę do Rosji Władimira Putina i mówił o zamachu stanu w Polsce.

- To nie był zamach stanu, to były demokratyczne wybory - podkreślił minister sprawiedliwości.

"1 sierpnia jest tutaj jak w Hiroszimie"

- Jesteśmy w Warszawie. 1 sierpnia, w rocznicę Powstania Warszawskiego z 1944 roku jest tutaj tak, jak w Hiroszimie. Całe miasto stoi i oddaje hołd 200 tys. Polaków, którzy zostali wtedy zamordowani na rozkaz Hitlera - powiedział Ziobro. - Ze względu na ogromne straty, których doznaliśmy od hitlerowskich Niemiec, jesteśmy bardzo wrażliwi, gdy ktoś usiłuje nam coś narzucić - wyjaśnił minister.

Zwrócił uwagę, że strona niemiecka mówiła o "rzekomym zagrożeniu wolności słowa" w Polsce, gdy "niemieckie media wstrzymywały publikację ważnych informacji o napaściach seksualnych na kobiety w Kolonii". - Czy polscy politycy domagali się sankcji wobec Niemiec? - pyta Ziobro.

Polski polityk powiedział, że podczas mistrzostw świata w piłce nożnej w 2010 roku trzymał kciuki za niemiecką reprezentację. - Nie zmienia to faktu, że pewne brutalne, agresywne wypowiedzi nas ranią. Ja nigdy nie użyłbym tak ostrych słów (mówiąc) o Niemczech - powiedział Ziobro.

"Zapraszam do Warszawy"

Minister przypomniał, że niemieccy politycy stale powtarzają, iż trudna przeszłość jest dla nich zobowiązaniem. - Zapraszam ich do Warszawy. W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego rozstrzelano tutaj 65 tys. osób cywilnych - podkreślił.

Ziobro zarzucił niemieckim i europejskim politykom, że milczeli, gdy "poprzednia koalicja kierowana przez Donalda Tuska zwolniła 500 dziennikarzy z mediów publicznych". Wspomniał też o rewizji w redakcji tygodnika "Wprost". Polski polityk zwrócił uwagę, że w Europie istnieje wiele różnych systemów mediów publicznych, dlatego "interwencja Brukseli" nie była konieczna.

"Bliżej nam do Budapesztu niż do Berlina"

- Dla niektórych przedstawicieli europejskiej elity nasz rząd jest niewygodny, gdyż jest sceptycznie nastawiony do polityki imigracyjnej pani kanclerz Angeli Merkel - powiedział Ziobro. - Rzeczywiście bliżej nam do Budapesztu niż do Berlina, ale mimo to przejmiemy odpowiedzialność - zapewnił.

Odnosząc się do wznowienia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej Ziobro podkreślił, że żaden przedstawiciel polskiego rządu nie przesądza tego, czy pod Smoleńskiem rzeczywiście doszło do zamachu. - Jako prokurator generalny mam obowiązek zadbać o rzetelne i obiektywne śledztwo, które da odpowiedź na wszystkie pytania - powiedział minister sprawiedliwości w wywiadzie dla "FAZ".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (297)
Zaloguj się
  • sunim

    Oceniono 265 razy 91

    Polecam lekturę oraz komentarze pod artykułem na stronie FAZ, gdzie Ziobro jest bardzo chwalony. Zrobił naprawdę dobre wrażenie. Odpowiadał rzeczowo, konkretnie, trafnie. Przyznam, że po lekturze oryginału sam jestem trochę zaskoczony. Pozytywnie. Polecam wszystkim, a zwłaszcza tym zakompleksionym i wstydzącym się bycia Polakami.

  • laspo77

    Oceniono 106 razy 80

    Tak długo jak nie weźmiemy od Niemców kilku tysięcy imigrantów będziemy dla nich źli.
    Jak weźmiemy z Niemiec kilka tysięcy imigrantów to na PiS prawie nikt nie zagłosuje.
    Kółko się zamyka.

  • krzysio333

    Oceniono 84 razy 78

    Nie dało się z tej garstki manifestujących za imigrantami. zrobić wielotysięczna manifestację poparcia?. Przecież macie wprawę, o co chodzi?.

  • magnusg

    Oceniono 101 razy 67

    Nikomu w Europie nie jest blisko do polityki Berlina.Merkel jest w totalnej izolacji i prowadzi swoj kraj ku przepasci.Niemcy maja jej juz tez serdecznie dosc.To zla wiadomosc dla PO,bo to ich patronka w koncu.

  • villiers

    Oceniono 107 razy 57

    Polska to nie łysa kobyła, że każdemu wolno ją dosiadać.
    Słyszysz zapluty kapralalu bez szkoły!

  • kermit.dolomit

    Oceniono 185 razy 47

    Historyczna wrażliwość wobec Polski

    Ku... przestańcie się już kompromitować z tą polityką historyczną tylko bierzcie się do roboty !

  • right33

    Oceniono 163 razy 43

    Niemcy - ostatnim narodem Europy mogącym pouczać Polaków. Wystawmy im rachunek np tylko za Warszawę - budżet Merkel by tego nie wytrzymał.

  • darekfordon

    Oceniono 100 razy 18

    jak niemiec uderzy to trzeba mu nastawic drugi policzek-polityka platformy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje