Jest list gończy za Kajetanem Poznańskim, podejrzanym o makabryczną zbrodnię w Warszawie

05.02.2016 14:32
Warszawa. Poszukiwany przez policję
30-letni Kajetan Poznański

Warszawa. Poszukiwany przez policję 30-letni Kajetan Poznański (Komenda Stołeczna Policji)

1. Mężczyzna jest podejrzany o zabicie 30-latki
2. Jej ciało z odciętą głową znaleziono w mieszkaniu w Warszawie
3. Prokuratura twierdzi, że mężczyzna mógł uciec z Polski.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała w sobotę list gończy za poszukiwanym Kajetanem Poznańskim. Już w piątek rzecznik prokuratury Przemysław Nowak przekazał, że prokurator podjął decyzję o postawieniu Poznańskiemu zarzutu zabójstwa Katarzyny J. w dniu 3 lutego w mieszkaniu na Woli.

- Prokurator w piątek skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, co umożliwi wszczęcie poszukiwań listem gończym - dodał.



Uciekł z Polski?

Nowak powiedział też, że nie jest wykluczone wystawienie w przyszłości Europejskiego Nakazu Aresztowania. Śledczy mają informacje, że podejrzany mógł uciec z kraju.

Nowak opisał też wstępne ustalenia dot. zbrodni.

- Potwierdziliśmy tożsamość pokrzywdzonej. To Katarzyna J., lat 30, mieszkanka Woli. Z materiału wynika, że do zabójstwa doszło w jej mieszkaniu na Woli. Ciało zostało przewiezione do mieszkania na Żoliborzu, wynajmowanego m.in. przez Kajetana Poznańskiego - mówił rzecznik.

- Najprawdopodobniej podejrzany udał się do mieszkania pokrzywdzonej, celem odbycia lekcji włoskiego. Nie mamy danych, by stwierdzić, że były to jej pierwsze spotkanie i że łączyła ich trwała relacja - dodał.

Zeznania taksówkarza

Pozbawione głowy ciało 30-latki znaleziono w mieszkaniu przy Potockiej w Warszawie.

Według informacji tvn24.pl, Poznańskiego obciążyły zeznania taksówkarza. Kierowca twierdził, że z toreb, które Kajetan Poznański przewoził w jego taksówce, "ciekła krew" - dowiedział się portal. Poznański miał mówić, że wiezie "tuszę z dzika".

Policjanci w rozmowie z TVN Warszawa nieoficjalnie stwierdzili, że osoba, która dopuściła się takiego mordu, musi być "skrajnie niebezpieczna".

Nowak w rozmowie z portalem Gazeta.pl nie potwierdził tych informacji. Wyjaśnił także, że nie jest w interesie śledczych, żeby podejrzany wiedział o uzyskanych dowodach. - Chcemy, żeby nie sugerował się tym, co usłyszał w mediach. Nie podajemy też informacji o wynikach sekcji zwłok, która się odbyła. Nie chcemy, żeby znając te informacje, dopasowywał do nich linię obrony - tłumaczył z kolei na konferencji prasowej.

Intelektualista, napisał wiesz o Hannibalu Lecterze

Jak ustaliła Gazeta.pl, Kajetan Poznański pracował w bibliotece na Woli. Wykształcenie zdobywał w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, a obecnie studiuje filologię klasyczną. Swego czasu był prezesem Koła Naukowego, które wydawało cykliczną gazetkę oraz stronę internetową - "Książę i żebrak".

Poznański współpracował też z akademickim pismem "PDF". Napisał po łacinie wiersz zatytułowany "Uczta Hannibala Lectera". Ma około 30 lat.

Śledczy ustalili, że mieszkanie przy ul. Potockiej wynajmowały trzy osoby: dwóch studentów i pracujący w jednej ze stołecznych bibliotek Kajetan Poznański. Zebrany materiał dowodowy nie wskazuje, by Poznańskiemu ktoś pomagał w zabójstwie, zaś współlokatorzy mężczyzny zostali przesłuchani i przedstawili wiarygodne alibi. Śledczy przesłuchali też współpracowników mężczyzny. Nie wyklucza się, że sprawca mógł cierpieć na jakiś rodzaj zaburzeń psychicznych.

Czytaj więcej na lokalnych stronach "Gazety Wyborczej".

Poznajesz tego mężczyznę?

Już w czwartek stołeczna policja upubliczniła zdjęcia i rysopis mężczyzny. Kajetan Poznański ma około 180-185 cm wzrostu, ciemną karnację oraz szczupłą sylwetkę. Możliwe, że nosi okulary.

Funkcjonariusze nadal apelują do wszystkich osób, które mają informację o miejscu pobytu poszukiwanego lub widziały go o kontakt. Można dzwonić pod numery telefonów (22) 603-65-59, (22) 603-63-52 oraz 997 i 112. Można też kontaktować się z najbliższą jednostką policji.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także

Najnowsze informacje