Kaczyński mówi o rozmowie z Cameronem. I nagle w swoim stylu: "Niesłychana uzurpacja", "niebywały atak"...

05.02.2016 12:46
Jarosław Kaczyński i David Cameron w 2009 r.

Jarosław Kaczyński i David Cameron w 2009 r. (WOJCIECH OLKUŚNIK)

Według słow prezesa PiS, rozmawiał on z Davidem Cameronem o strategicznej współpracy polsko-brytyjskiej. A także, jak dodał, o "bzdurnych opowieściach" o zagrożonej demokracji w Polsce i "niesłychanej uzurpacji niektórych elementów" w Brukseli.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Polska pod rządami PiS postawiła na Londyn, a "strategiczna współpraca polsko-brytyjska" leży na sercu szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego. I Jarosława Kaczyńskiego, który spotkał się z brytyjskim premierem Davidem Cameronem zaraz po tym, jak ten zakończył spotkanie z Beatą Szydło.

"Niesłychana uzurpacja niektórych elementów" w Brukseli

O czym rozmawiali premier i prezes? Jak relacjonował Kaczyński: m.in. o "sprawach związanych z porozumieniem brytyjsko-unijnym, o polskich aspektach, tych, które nie powinny być przyjęte" (chodzi prawdopodobnie o sprawy socjalne imigrantów polskich w Wielkiej Brytanii red.), o "kwestii wschodniej flanki NATO". A potem prezes PiS dodał w swoim stylu:

- Zamieniliśmy też parę słów na temat niebywałego ataku na Polskę i tych wszystkich bzdurnych opowieści o tym, że demokracja w Polsce jest zagrożona.

Zdaniem Kaczyńskiego "to była bardzo dobra rozmowa, a Polska i Polacy uzyskali naprawdę dużo, tzn. przede wszystkim pełne zabezpieczenie tych, którzy są w tej chwili w Wielkiej Brytanii".

- Ale też to, że ci, którzy mają dzieci w Polsce, nadal będą otrzymywali świadczenia - mówił Jarosław Kaczyński. - Wszelkiego rodzaju ograniczenia będą mogły być podjęte tylko na podstawie decyzji UE, a więc z polskim udziałem - zaznaczył szef PiS. A potem znowu powiedział, co sądzi o europejskich zastrzeżeniach wobec zmian wprowadzanych przez PiS.

- Uzyskaliśmy naprawdę bardzo, bardzo dużo i jesteśmy też usatysfakcjonowani jeśli chodzi o gotowość do współpracy w kwestiach bezpieczeństwa Polski, ale także w związku z tą niesłychaną uzurpacją, z jaką mamy do czynienia ze strony niektórych elementów w Brukseli. Niestety źródło tego jest w Polsce, to jest bardzo niepatriotyczna postawa części opozycji - skwitował.

Spotkanie Cameron-Szydło. Kwestie socjalne na stole

Tymczasem na wcześniejszym spotkaniu Camerona i premier Szydło szefowie rządów podkreślali - jeszcze przed negocjacjami - partnerstwo Londynu i Warszawy. Szydło mówiła, że Polska przychyla się do części propozycji Londynu ws. reform UE, "negocjacji i doprecyzowania" wymagają kwestie socjalne.

- Mogę nawet powiedzieć, że przychylamy się w pełni do propozycji pana premiera, do tych rozwiązań, które mają usprawnić, poprawić konkurencyjność, które mają odbiurokratyzować UE, które mają wreszcie nadać odpowiedniego znaczenia parlamentom narodowym, tutaj między nami jest absolutnie pełna zgoda, będziemy wspierać te propozycje pana premiera - mówiła premier RP.

Szydło zaznaczyła, że nie wyobraża sobie, by Wielka Brytania opuściła Unię Europejską.

- Chcę bardzo podkreślić, że dla Polski Wielka Brytania jest partnerem strategicznym, że jest bardzo ważnym partnerem i że dla nas bardzo istotne jest, by pozostała w UE - powiedziała Szydło. Podkreśliła, że Wielka Brytania jest "państwem, który stanowi fundament UE".

"Tak to jest, gdy się siada do stołu z przyjaciółmi"

Premier Polski zaznaczyła, że " tak to jest, gdy się siada do stołu z przyjaciółmi": pojawiają się tematy, które wymagają "negocjacji i doprecyzowania". Dodała, że chodzi "w Wielkiej Brytanii mieszka i pracuje w tej chwili ponad milion obywateli polskich", którzy, pracując tam, budują również PKB Wielkiej Brytanii. - W związku z tym chcielibyśmy, żeby mieli takie same warunki i szanse na rozwój zawodowy jak obywatele Wielkiej Brytanii - podkreśliła.

Z kolei David Cameron mówił, że "wspólne interesy" obu krajów dotyczą bezpieczeństwa, obrony, NATO, szczególnie - jak zauważył - "w obliczu zagrożenia ze strony Rosji". Brytyjski premier widzi też "wspólne interesy rosnących gospodarek, wzrostu gospodarczego". - Chcemy być pewni, że Europa ma właściwy system (...) bezpieczeństwa. Chcemy być pewni, że ta Europa jest Europą, która szanuje państwa narodowe, rolę, jaką one odgrywają. I dlatego chcemy, aby Wielka Brytania i Polska współpracowały w Europie - zaznaczył.

Cameron mówił też o brytyjskiej chęci kooperacji z Warszawą w kwestii bezpieczeństwa. - Chcemy być pewni, że nasza współpraca jest tak bliska, jak to tylko możliwe w najbliższych miesiącach i w najbliższych latach. Nie tylko po to, aby ten bardzo ważny szczyt NATO tutaj w Warszawie był szczytem udanym, ale tak jak pani premier powiedziała, aby zabezpieczyć wschodnią flankę NATO - dodał i zapowiedział, że Londyn "będzie rozwijać" m.in. program ćwiczeń wojskowych w Polsce.

- Myślę, że wszyscy mamy takie poczucie, że jesteśmy na początku długoterminowej, strategicznej współpracy tych dwóch bardzo ważnych partnerów i w NATO, i w Unii Europejskiej, dlatego, że podzielamy długoterminowe interesy, te interesy są wspólne - podsumował brytyjski premier.

Polska walczy o świadczenia dla imigrantów

To drugie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy spotkanie Camerona z szefową polskiego rządu w Warszawie. Jego wizyta w dniach 9-10 grudnia również dotyczyła propozycji Londynu dotyczących dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE.

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>



Piątkowa wizyta ma związek z projektem porozumienia określającego warunki dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, przedstawionym przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

W negocjacjach z Londynem najtrudniejsze były brytyjskie żądania dotyczące możliwości ograniczenia dostępu do świadczeń socjalnych dla imigrantów zarobkowych z innych państw UE. Wiele krajów unijnych, w tym Polska, obawiało się, że te żądania doprowadzić mogłyby do ograniczenia swobody przepływu osób w Unii. Przedstawiony przez Tuska dokument zakłada m.in., że kraje UE mogłyby w wyjątkowej sytuacji ograniczyć na cztery lata świadczenia dla nowych imigrantów z innych państw Unii.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (535)
Zaloguj się
  • senior2244

    Oceniono 1 raz 1

    Kurdupel czuje się jak Napoleon. Tylko że tamten jeździł na koniu i ten na kozie.

  • candid13

    0

    Choroba umyslowa atakuje coraz mocniej, on uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki. "Zamieniliśmy też parę słów na temat niebywałego ataku na Polskę i tych wszystkich bzdurnych opowieści o tym, że demokracja w Polsce jest zagrożona".

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 4 razy 4

    Chyba brytyjczycy zamierzają wkrótce otworzyć rynek pracy dla Ukraińców i obawiają się tylko powtórki z najazdu, jaki Polacy urządzili im w 2004.

    Chyba tylko po to jest im to ograniczenie socjalu.

  • zemstaza158cm

    0

    Niby to "polityk światowej klasy", a bardzo łatwo przewidzieć jego ruchy, są czytelne aż nadto. Cameron zaproponuje by zasiłki cudzoziemcom którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii przez pierwsze 4 lata płaciła Unia z własnych środków. Poprze to Polska, ale nikt inny, wobec czego Anglicy pozbawią cudzoziemców zasiłków przy aprobacie Unii. Kaczyński zarzuci Tuskowi, że to jego wina i że to on działa na szkodę Polaków na Wyspach. Na znak solidarności z naszymi rodakami w Anglii Polska wystąpi z Unii. Że politycy UE zażądają zwrotu setek miliardów euro? żaden problem - Kaczyński ogłosi, że niech za nas oddają Niemcy, bo przecież w 1939 roku napadli na Polskę. I osiągnie swój cel, żadna Komisja Wenecka, żadne debaty w Parlamencie Europejskim nie będą go obchodzić.Nikt już nie będzie mógł cokolwiek zrobić na łamanie praw obywatelskich w Polsce. Polacy bez wiz nie wyjadą, będą sankcje gospodarcze, zacznie się życie jak w PRL-u, siermiężne i w biedzie. Rosja być może pozwoli nam jeździć na dowód do Kaliningradu, wstąpimy do rosyjskiej Unii Euro-Azjatyckiej z Kazachstanem, Białorusią i Mongolią. Za 5 lat prezydentem będzie Marta Kaczyńska i zaczną się rządy dynastii rodziny Kaczyńskich jak na Kubie Castrów czy w Korei Północnej rodziny Kimów. I wracając do rozmów z Cameronem- Kaczyński ma gdzieś Polaków w Wielkiej Brytanii, ma gdzieś Polaków mieszkających w Polsce, jemu chodzi najpierw o wyjście z UE, a potem by mieć władzę absolutną dla siebie i swojej rodziny.

  • noelkabat

    Oceniono 3 razy 1

    Platforma w ciagu 8 lat rzadow zalatwila: najlepszy rozwoj w historii Polski, awans do czolowki krajow europejskich, wzrost zamoznosci Polakow, budowe sieci autostrad, wspieranie rolnikow polskich kupa forsy, rozbudowe pieknej Warszawy itp. Teraz to wszystko zostanie zmarnowane przez kaczorowaty PiS!!! A wodzusiek-leninowiec nie poniesie zadnej odpowiedzialnosci bo formalnie jest NIKIM !!!

  • dyskootantka

    Oceniono 3 razy 1

    Rozmowy Kaczyńskiego z zagranicą stwarzają podwójny problem: Po pierwsze on się w żadnym języku nie porozumie, po drugie - jego język polski to bełkot podparty słowotwórstwem Legutki, z którym nawet najlepszy tłumacz ma duży problem.

  • razb1947

    Oceniono 138 razy 118

    Cameron przyznał rację dla J.Kaczyńskiego w 100 % i wie o kapusiach w Polsce nawet po nazwiskach np.Schetyna.

  • veto15

    Oceniono 3 razy 1

    Widzę, że rodzi się nowa świecka tradycja w europejskiej polityce: spotkanie premiera ze zwykłym posłem. Wersja hotelowa. Albo Zielona owieczka albo Bristol. Salony na Nowogrodzkiej za mało reprezentacyjne?

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 3 razy 1

    Ja nie rozumiem jak prezes ale nie rządu może załatwiać sprawy kraju,teraz widać wyraźnie kto rządzi w Polsce.Bzdurne opowieści to plecie kartofel,a uzurpacja to jest w wykonaniu pisuaru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje