Fiasko rozmów ws. Syrii? USA, Francja i Niemcy oskarżają Moskwę i Damaszek

04.02.2016 08:10
Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura z ambasadorem Syrii przy ONZ Baszarem al Jaafari

Specjalny wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura z ambasadorem Syrii przy ONZ Baszarem al Jaafari (HANDOUT/REUTERS)

1. USA, Francja i Niemcy reagują na wstrzymanie rozmów ws. Syrii
2. Kraje te za fiasko rozmów winią armie Syrii i Rosji
3. USA twierdzi, że siły te atakują wyłącznie opozycjonistów, a nie IS

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rzecznik Departamentu Stanu USA oraz szefowie dyplomacji Francji i Niemiec zareagowali w środę wieczorem na wstrzymanie rozmów pokojowych ws. Syrii, częściowo winiąc za to armie Syrii i Rosji, które wcześniej przeprowadziły ofensywę na syryjskich rebeliantów.

- Rosyjskie naloty na okolice Aleppo (na północy Syrii) dotknęły prawie wyłącznie opozycjonistów i były częściowo przyczyną wstrzymania negocjacji pokojowych ws. konfliktu w Syrii - powiedział podczas konferencji rzecznik Departamentu Stanu USA John Kirby.

Wcześniej w środę wysłannik ONZ do Syrii Staffan de Mistura poinformował, że rozmowy pokojowe w Genewie, w których uczestniczy opozycja i strona rządowa, zostały wstrzymane do 25 lutego.

Jak zauważa agencja Reutera, decyzja ta została podjęta po tym, jak syryjska armia wierna prezydentowi Baszarowi el-Asadowi, przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa, przełamała okrążenie wokół dwóch strategicznych wiosek obleganych od prawie trzech lat przez siły opozycyjne. Między innymi ono doprowadziło do przecięcia ważnej linii zaopatrzenia łączącej rebeliantów z Aleppo z turecką granicą.

Potępienie ofensywy sił rządowych

Kirby powtórzył wielokrotnie powielany apel USA do rosyjskich sił, by "skupiły swoją energię militarną" w Syrii na walce z Państwem Islamskim, a nie "opozycją lub niewinnymi cywilami" - pisze Reuters.

Rzecznik Departamentu Stanu podkreślił, że za wstrzymanie prowadzonych pod egidą ONZ negocjacji nie wini wyłącznie Rosji, a jedynie wskazuje, że działanie rosyjskiej armii było jednym z czynników.

Także szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius potępił ofensywę, której celem było "okrążenie i zduszenie Aleppo oraz setek tysięcy jego mieszkańców".

Ponadto wyraził "pełne poparcie Francji" dla decyzji De Mistury. Jego zdaniem reżim Asada i jego sojusznicy nie wyrażają woli, by przyczynić się do wysiłków na rzecz pokoju.

Podobnie w opinii szefa niemieckiego MSZ, Franka-Waltera Steinmeiera, ofensywa syryjskiej armii położyła się cieniem na negocjacjach w Genewie.

Asad nie chce rozmawiać?

Z kolei sekretarz stanu USA John Kerry ocenił w swoim oświadczeniu, że trwające ataki syryjskiego rządu są sygnałem chęci militarnego, a nie politycznego rozwiązania konfliktu. - Minął już czas, by spełnili istniejące zobowiązania i odbudowali zaufanie społeczności międzynarodowej w ich intencje wspierania pokojowego rozwiązania kryzysu w Syrii - powiedział.

Prowadzone rozmowy w sprawie zakończenia konfliktu syryjskiego formalnie zaczęły się w piątek. De Mistura spotkał się wtedy jedynie z delegacją syryjskiego rządu.

Trwający niemal pięć lat konflikt zbrojny w Syrii zabrał ponad 260 tys. istnień.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • 31.februarius

    Oceniono 41 razy 31

    "Między innymi ono doprowadziło do przecięcia ważnej linii zaopatrzenia łączącej rebeliantów z Aleppo z turecką granicą."

    Bo to widzita, tutaj jest właśnie pies, a konkretnie m.in. kontrabanda Erdogana juniora pogrzebana!

  • smiki48

    Oceniono 30 razy 22

    od paru lat amerykanie siła wprowadzają demokrację w Afryce Płn. A jakie są tego efekty widać po imigrantach w Europie. Rozwalenie struktur państwowych w Libii, Algierii, Egipcie i paru innych państwach tylko po to aby dorwać się do wielkich pieniędzy z ropy naftowej to główny cel USA. To tylko dzięki amerykańskim pieniądzom toczy się wojna w Syrii. Dlaczego? Bo Syria leży na trasie nielegalnego przerzutu ropy naftowej z Iraku do Turcji.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 33 razy 21

    USA Francja Niemcy oskarżają Moskwę i Damaszek

    Ale jaja ale jaja !!!

  • jozbieszczad

    Oceniono 24 razy 18

    Cytat;.... "doprowadziło do przecięcia ważnej linii zaopatrzenia łączącej rebeliantów z Aleppo z turecką granicą"---Ciekawe czy teraz "sojusznicy " z USA na czele znajdą "dowody":) na to ,że Asad posiada np broń chemiczną ?

  • do-spamu

    Oceniono 21 razy 17

    Kłamliwa czerska pisze o dwóch strategicznych wioskach - tymczasem owe "wioski", Nubl i Al-Zahraa mają 21 tys. i 14 tys. mieszkańców, a stworzenie korytarza i umożliwienie dostarczenia cywilom z tych miast pomocy humanitarnej Kerry nazywa "walką z niewinnymi cywilami".

  • stachkaz47

    Oceniono 27 razy 17

    USA i Francja oskarżają prawowity rząd w Damaszku ,że nie chce dać się wymordować Jankeskim dobrym TERRORYSTOM.
    Amerykanie i ich wasale chcą tam pokoju i demokracji takiej jak zrobili w LIBII , LIBANIE ,IRAKU , Tunezji.
    Ten Asad to wsrtętny gość.

  • dziadekjam

    Oceniono 26 razy 16

    "USA, Francja i Niemcy oskarżają Moskwę i Damaszek"
    =========================================
    Autorzy (brak tylko Angoli) rozpierduchy w Syrii na siłę szukają odpowiedzialnych za swoje zbrodnie. Zupełnie jak pedofile w kieckach obwiniający dzieci o "molestowanie".

  • zec

    Oceniono 19 razy 15

    Wojnę najlepiej zakończyć w ten sposób, że ktoś ją wygrywa. Remis rzadko funkcjonuje.
    Jedyna szansa na trwały pokój, to zwycięstwo sił rządowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje