To miasto było oblężone przez trzy lata. Dziś wygląda jak Warszawa po wojnie

03.02.2016 10:57
Miasto Homs

Miasto Homs (YouTube.com/Alexandr Pushin)

Homs było trzecim co do wielkości miastem w Syrii. Nie miało jednak szczęścia - w czasie wojny domowej było centrum rewolucji, przyczółkiem opozycji walczącej z reżimem Baszara al-Asada.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wiosną 2011 roku w Syrii zaczęły wybuchać masowe demonstracje niezadowolonego społeczeństwa. Gdy zaprotestowało Homs, już następnego dnia wojsko zaczęło odcinać miasto. Zimą rozpoczęto krwawą masakrę miasta - przeprowadzano bombardowania i ostrzał snajperski, strzelano do cywilów, prawdopodobnie rozpuszczano też środki trujące.



Oblężenie miasta trwało trzy lata. W grudniu ubiegłego roku rebelianci opuścili miasto, po tym jak ONZ udało się doprowadzić do zawieszenia broni. Reżim mógł ogłosić sukces tuż przed wyborami prezydenckimi.

Przeczytaj historię mieszkanki Homs uwięzionej w domu przez 700 dni >>>

Rosyjska propaganda

Film został opublikowany przez źródło związane z Kremlem. Propagandowy przez miał być jasny - to rebelianci zniszczyli Homs. Ogromna większość zniszczeń to jednak dzieło reżimu. Wojsko rosyjskie również bombardowało rejon Homs, choć nie jest on zajęty przez tzw. Państwo Islamskie.

Russia Works opublikowało również film z drona przelatującego nad Damaszkiem. Stolica Syrii również została w ogromnym stopniu zniszczona.



Według ONZ w konflikcie syryjskim zginęło 250 tysięcy osób, ponad połowa ludności kraju została przesiedlona, a miliony uciekły do sąsiednich krajów i Europu.

O mieście Homs przeczytaj też w mistrzowskim reportażu Jonathana Littella >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (144)
Zaloguj się
  • baaag

    0

    To będzie dobry przykład dla islamskich świń na przyszłość jak się opłacają bunty przeciwko włądzy która pochodzi od Boga, w tym przypadku sprawiedliwego Allaha...

  • langston

    0

    Warszawa nie była oblężona przez lata!
    Warszawę zburzło hitlerowskie bydło po Powstaniu Gettcie w 1943 i Powstaniu Warszawskim 1944.

  • kenijro

    0

    Ten dziki tłum 35 tysięczny wiejący gorączkowo z Aleppo przed Asadem do Turcji - to kto? ISIS wraz z rodzinami ?
    Wczoraj Mogehrini błagała Turków o otwarcie granic i wpuszczenie tegoż tłumu.

  • jnd

    0

    Niemcy wiecej zniszczyli po powstaniu niz w czasie powstania. W Warszawie miedzy innymi walczono o to aby mogla byc taka GW i pisac glupoty a w syrii to juz nikt nie wie o co walczy i nie wiadomo kto tam walczy bo syryjczycy sie wyniesli tak lubia wszystkie strony i taka maja motywacje by o bzdury sie bic.

  • jnd

    Oceniono 1 raz 1

    jak to mozna prowadzic propagande oglupic ludzi i doprowadzic do tragedii bo cholera wie o co oni tam sie bija miedzy soba, juz sami chyba zapomnieli

  • zimnakierownica

    Oceniono 1 raz 1

    Syryjczycy i Europa powinni podziękować za tę wojnę ludziom, którzy ją rozpętali, czyli rządom USA i Izraela. Bez gigantycznej pomocy tych państw "umiarkowani rebelianci syryjscy" nie mieliby żadnych szans w starciu z armią Assada. Ale żydowskim strategom zamarzyło się, że po zlikwidowaniu Husseina w Iraku i Kadaffiego w Libii pójdą za ciosem i spacyfikują też Syrię, która od lat nie daje im spać ze względu na broń chemiczną i przyjaźń z Iranem. Wywołali więc wojnę. Ta wojna to jak na razie największa zbrodnia XXI wieku.

  • true_lysander

    0

    To miasto jeszcze stoi, Warszawy nie było zupełnie:
    h_ttp://img.sadistic.pl/pics/ee6beda9c340.jpg

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 1 raz 1

    Syria była spokojnym, bezpiecznym krajem, z bardzo dobrze rozwiniętą (jak na kraj arabski) oświatą. Dodatkowo Syrią rządził alawita, który na tle różnej maści np. wahabickich polityków jawił się, jako człowiek rozsądny.
    Tak - łamano tam prawa człowieka, ale każdy, kto ma szczątkowe pojęcie o Arabach wie, że nimi nie da się inaczej rządzić. Polecam lekturę sprzed 100 lat, a nadal aktualną - "Siedem filarów mądrości". Jest tam jedno zdanie podsumowujące arabską duszę "Arab albo jest u twych stóp, albo u twego gardła".
    Nie było tam zbyt bogato - ale to dlatego, że al-Asad politycznie trzymał z Rosją a nie USA i Izraelem. Mimo wszystko zakończył okupację Libanu, ogłosił że widzi przyszłość Syrii w demokratycznych barwach, prowadził bardziej liberalną politykę niż jego poprzednicy, oświadczył, że z Izraelem da się żyć w pokoju.
    Syria miała przyszłość.
    I co? I zachciało się im państwa opartego na islamie. Więc mają. To nie żadni obcy - to sami Syryjczycy rozwalili swój kraj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje