Nie żyje najlepszy szef kuchni na świecie. Policja: prawdopodobnie się zastrzelił

01.02.2016 21:09
Benoit Violier - utytułowany szef kuchni

Benoit Violier - utytułowany szef kuchni (JEAN-CHRISTOPHE BOTT/AP)

Osiągnął wyżyny sztuki kulinarnej, a jego restauracja została dopiero co uznana za najlepszą na świecie. Benoit Violier został znaleziony martwy w domu. Media, przypominając samobójstwa innych szefów kuchni, piszą, że to być może kolejna osoba, która nie wytrzymała gigantycznej presji w zawodzie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Ciało Violiera znaleziono w niedzielę późnym popołudniem, w domu w szwajcarskim Crissier - podała policja. Według funkcjonariuszy, wszystko wskazuje na to, że słynny szef kuchni "zakończył swoje życie z pomocą broni palnej". Miał 44 lata.

Violier w poniedziałek miał być w Paryżu na gali Michelin. Ceremonia zaczęła się poświęconą mu minutą ciszy.

Pierwszy wśród najlepszych

Był znany jako perfekcjonista. Wraz z żoną prowadził restaurację L'Hotel de Ville. Pracował tam od 1996 roku. W 2012 r. przejęli miejsce razem, po tym, jak jego poprzednik i mistrz odszedł na emeryturę.

Restauracja szczyciła się trzema gwiazdki Michelina. To najwyższe wyróżnienie w kulinarnym świecie.

W grudniu jego restauracja zajęła z kolei pierwsze miejsce rankingu wyznaczającego trendy magazynu "La Liste". Pod uwagę było branych 1000 restauracji z 48 krajów.

W menu L'Hotel de Ville widniały wyszukane dania, takie jak: świńskie nóżki z czarnymi truflami w glazurze z wina Madeira czy fantazja z owoców morza z zatoki Saint-Brieuc, serwowanych na surowo z delikatnym sosem velouté.

Zabójcze dążenie do perfekcji

"The New York Times" zwraca uwagę, że chociaż okoliczności śmierci Violiera pozostają na razie niewyjaśnione, to zdarzały się przypadki mistrzów kulinarnych, których do samobójstwa pchnęła presja odczuwalna w zawodzie, w którym konkurencja jest duża, a "kulinarni półbogowie" z dnia na dzień tracą prestiż.

Gazeta przywołuje przykłady Bernarda Loiseau, szefa restauracji Cote d'Or, która również otrzymała 3 gwiazdki Michelin oraz Homaro Cantru z restauracji Moto.

Francuskie media przypominają, że Violier obawiał się utraty gwiazdki i był sfrustrowany po degradacji na łamach wpływowego przewodnika Gault & Millau.

"Wydawał się idealny"

W biogramie na stronie Violiera wspomniano, że pasję do gastronomii zaszczepiła w nim matka. Od wczesnych lat przekazywała mu wiedzę o winach i koniaku.

W 1991 roku Violier przeprowadził się do Paryża, gdzie pracował pod okiem mistrzów takich jak Joel Robuchon i Benoit Guichard. Jak wspominał, nauczył się wtedy potrzebnej dyscypliny.

O swoim podejściu do zawodu mówił: "Nic nie jest zdefiniowane raz na zawsze. Każdego dnia trzeba podejmować wysiłek na nowo".

Z pochodzenia Francuz, otrzymał Szwajcarskie obywatelstwo.

Inni szefowie kuchni opisywali go jako wyjątkowo uzdolnionego. Szwajcarski szef kuchni, który również otrzymał najwyższe wyróżnienie Michelina, powiedział w rozmowie z portalem 24 Heures, że Violier był bardzo miłym, pełnym zalet człowiekiem.

- Wydawał się idealny... - stwierdził Fredy Girardet.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (209)
Zaloguj się
  • Wyborcza Specjal

    0

    To tak jak u nas gdy ludzie będąc w przeciwnikami jedynej słusznej i demokratycznej władzy, nie umieli sobie POradzić jak teraz ten od kredytów we frankach co to w Dubnej był z rodzicami naukowcami i koleś niepłacący alimentów i nie chcąc być irracjonalnie antydemokratyczni POpełniali samobójstwa.

  • avocado26

    0

    Prawdopodobnie sie przegotował.

  • readme.txt

    0

    Jak był najlepszy, to chyba wiedział jak się schabowego robi - po się od razu zabijać?

  • readme.txt

    Oceniono 1 raz -1

    A kto jest najlepszym baletmistrzem, czy bukieciarzem? Ludzie, nie ma lepszych kucharzy od chińczyków.

  • Wojciech Lenart

    Oceniono 1 raz -1

    To coś taki sam numer jak z Lepperem. Pewnie komuś danie zaszkodziło.

  • staq

    Oceniono 1 raz 1

    otrzymał Szwajcarskie obywatelstwo.

    PRZYMIOTNIK !
    jest z małej litery!

  • hipis3308

    Oceniono 1 raz 1

    Teraz czekam,na podobny komunikat z Polski,na temat jednego pana pracującego w garkuchni na Wiejskiej.Też stara się być perfekcjonistą i dostaje zaszczytne tytuły kucharza roku.

  • anna.dolgolewska

    0

    Gość zupełnie się zatracił... Każda przesada i brak zdrowego dystansu niszczą. A swoją drogą, aby tak celebrować jedzenie, jak to się dzisiaj robi! Wszyscy wszędzie gotują, nie można telewizora otworzyć, żeby gdzieś nie gotowali... Kompletny zajob. Ludzie, czy naprawdę nie ma ciekawszych rzeczy do robienia? Nie oglądam takich programów, są nudne jak flaki z olejem. Nie po to żyjemy, żeby jeść. Oczywiście kuchnia to element kultury wcale niebłahy, ale żeby tak ją stawiać na piedestał? Gruba przesada!

  • nygga

    0

    gdyby tak każdy robił ..mozna byłoby gdzieś na świecie zorganizować "cmentarz mistrzów"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje