Austriacy będą wywozić imigrantów samolotami. "Musimy odesłać co najmniej 50 tys. osób"

AB, PAP
01.02.2016 07:57
Migranci czekają na rejestrację przed Biurem do spraw Uchodźców i Migrantów w Berlinie

Migranci czekają na rejestrację przed Biurem do spraw Uchodźców i Migrantów w Berlinie (Fot. FABRIZIO BENSCH / REUTERS)

1. Austriackie MON zgodziło się na użycie Herculesów do repatriacji imigrantów
2. Do końca 2019 roku kraj ma opuścić 50 tys. osób
3. Kto? Chodzi o tych imigrantów, którym odmówiono azylu politycznego

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Na wykorzystanie dużych wojskowych samolotów transportowych zgodził się austriacki minister obrony Hans Peter Doskozil. Od przyszłego tygodnia Herculesy będą do dyspozycji austriackiego MSW.

Doskozil ocenił też, że 50 tys. imigrantów to "liczba minimum", którą Austria będzie musiała odesłać do ojczyzny. Minister zastrzegł w rozmowie z dziennikarzami, że obowiązkiem austriackich władz jest traktować nielegalnych imigrantów "w ludzki sposób", ale "prawo jest prawem", a rząd powinien liczyć się z opinią społeczeństwa w tej sprawie.

Rząd ma problem: rośnie poparcie dla skrajnej prawicy

Austriacki rząd jest pod presją sondaży: skrajnie prawicowa Austriacka Partia Wolności, domagająca się polityki twardej ręki wobec imigrantów, ma poparcie ok. 30 proc ludności.

W ciągu ostatnich tygodni austriackie władze zaostrzyły politykę wobec uchodźców i postanowiły, że maksymalna liczba próśb o azyl, jaką może zaakceptować w ciągu tego roku, to 37 500. Łącznie do końca 2019 roku azyl w Austrii może otrzyma nie więcej niż 127 500 osób. W zeszłym roku do władz liczącej 8,5 miliona mieszkańców Austrii wpłynęło 90 tys. podań o przyznanie prawa azylu.

Austria chce zatrzymać napływ imigrantów

By przyspieszyć rozpatrywanie próśb o azyl, Austriacy umieścili na liście ustabilizowanych krajów Maroko, Algierię, Tunezję, Gruzję, Mongolię i Gambię. To pozwala udzielać odpowiedzi na podania obywateli tych krajów w ciągu dziesięciu dni i w najbardziej prawdopodobnym przypadku odmowy odesłać do kraju pochodzenia.

Rozważany jest także pomysł wypłacania "zachęty" w wysokości do 500 euro cudzoziemcom, którzy zgodzą się dobrowolnie opuścić Austrię. Austriacki MSZ zamierza ponadto przeprowadzić w krajach, z których pochodzi większość uchodźców, kampanię wyjaśniającą. Miałaby ona powstrzymywać potencjalnych emigrantów od podejmowania "nieprzemyślanych decyzji".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także

Najnowsze informacje