Podpalali chaty z ludźmi, wśród uciekających wysadzały się samobójczynie. Rzeź w Nigerii

31.01.2016 20:37
Spalone auto w zaatakowanej wiosce

Spalone auto w zaatakowanej wiosce (JOSSY OLA/AP)

1. Ponad 80 ofiar i 60 rannych w zamachach w Nigerii
2. Świadkowie: atakujący podpalali domy z ludźmi
3. Wojsko obarcza odpowiedzialnością Boko Haram

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Do ataku doszło w sobotę, kilka kilometrów od kolebki Boko Haram, miasta Maiduguri, stolicy stanu Borno.

Ulice wioski Dalori i dwóch pobliskich obozów dla 25 tys. uchodźców były usłane dziesiątkami ciał - zwęglonych, a także ze śladami po kulach - poinformowali ocalali z rzezi, a także żołnierze.

Podpalali domy, w których byli ludzie

Rzecznik nigeryjskiej armii Mustapha Anka przekazał zachodnim dziennikarzom, że ataków dokonali "domniemani terroryści z Boko Haram", którzy przyjechali do wioski dwoma samochodami i motocyklami. Zaczęli oni strzelać i podpalać chaty, w których znajdowali się ludzie.

Do niedzielnego popołudnia doliczono się 86 ofiar śmiertelnych; kolejne 62 osoby odniosły obrażenia - podały służby ratownicze i medyczne.

Samobójczynie wysadziły się wśród uciekających

Według świadków przez kilka godzin słychać było odgłosy wystrzałów i eksplozji spowodowanych przez trzy samobójcze zamachy. Zamachowczynie wysadziły się w powietrze wśród ludzi, którzy w panice próbowali uciec do sąsiedniej wioski Gamori.

Żołnierze dotarli do Dalori w sobotę wieczorem, ale nie byli w stanie odeprzeć napastników, którzy byli lepiej uzbrojeni - mówili anonimowo agencji AP nigeryjscy żołnierze. Napastnicy z Boko Haram wycofali się dopiero po pojawieniu się posiłków z ciężkim uzbrojeniem.

W imię szariatu

Krwawych zamachów samobójczych w Nigerii, w których tylko w ostatnich miesiącach zginęły setki ludzi, dokonują islamscy ekstremiści. Mordują zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów, którym zarzucają nieprzestrzeganie prawa islamskiego - szariatu - w narzucanej przez nich radykalnej wersji.

Założona w 2002 roku organizacja Boko Haram początkowo stawiała sobie za cel walkę z zachodnią edukacją. W 2009 roku rozpoczęła akcję zbrojną na rzecz przekształcenia Nigerii lub przynajmniej jej części w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu.

Szacuje się, że w wyniku islamistycznej rebelii w tym jednym z najludniejszych krajów Afryki zginęło ok. 20 tysięcy osób; 2,5 mln musiało opuścić domy. Licząca 170 mln ludność Nigeria jest prawie równo podzielona na muzułmanów i chrześcijan.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także

Najnowsze informacje