Prokuratura Generalna: Niektóre przepisy ustawy o in vitro są niezgodne z konstytucją

31.01.2016 12:58
Zapłodnienie in vitro

Zapłodnienie in vitro (TOMASZ MARKOWSKI)

1. Za niekonstytucyjne uznano dwa przepisy ustawy o leczeniu niepłodności
2. Przepis dotyczący tzw. zabezpieczania płodności
3. Przepis zakazujący użycia przez samotne kobiety wcześniej utworzonych zarodków

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jeszcze przed wejściem w życie ustawy o leczeniu niepłodności do TK wpłynęły dwa wnioski w sprawie jej przepisów: jeden ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, a drugi rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Komorowski zaskarżył zapis dotyczący pobierania komórek rozrodczych od dawcy niezdolnego do świadomego wyrażenia na to zgody. Taką możliwość przewidziano w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. w sytuacji niebezpieczeństwa jej utraty lub istotnego upośledzenia na skutek choroby, urazu albo leczenia. Ustawa zezwala w takich sytuacjach na pobieranie komórek rozrodczych również od osób, które nie są zdolne do świadomego wyrażenia zgody.

Pobieranie komórek od nieświadomego dawcy narusza jego prawa

Odnosząc się do wniosku prezydenta, Prokurator Generalny ocenił, że "ingerowanie w tak intymną sferę, jaką jest ludzki potencjał reprodukcyjny, bez zgody i wiedzy zainteresowanego, stanowi bez wątpienia naruszenie autonomii decyzyjnej jednostki, niezależnie od tego, że samo zastosowanie komórek rozrodczych (...) w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji (...) może nastąpić m.in. po uzyskaniu samodzielnej i 'oświeconej', a więc podjętej na podstawie należytego rozpoznania okoliczności faktycznych, zgody zainteresowanego".

Przede wszystkim ochrona autonomii życia prywatnego

Jego zdaniem nie tylko pozytywne decyzje w sprawie prokreacji, ale także decyzje o powstrzymaniu się od niej, należy zaliczyć do sfer szczególnie silnie związanych z ochroną autonomii życia prywatnego każdego człowieka.

Prokurator podkreślił, że pacjent ma możliwość samodzielnej oceny potrzeby i metod postępowania leczniczego, a lekarz powinien uszanować jego wolę. Zaznaczył jednocześnie, że ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty przewiduje ograniczenie tej reguły np. w sytuacji, gdy zwłoka spowodowana koniecznością uzyskania zgody groziłaby niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia.

Jednak - zdaniem PG - procedura zabezpieczenia płodności na przyszłość nie tylko nie mieści się w granicach określonych tymi przepisami, ale "nie stanowi też sytuacji porównywalnej, która uzasadniałaby zastosowanie porównywalnego w swej istocie unormowania".

Z kolei rzecznik praw obywatelskich zaskarżył do TK ustawę w zakresie braku możliwości skorzystania przez samotne kobiety z ich wcześniej zamrożonych zarodków. Bodnar wskazywał, że w ustawie brak jest przepisów przejściowych w tej kwestii.

W ocenie Prokuratora wątpliwości budzi rozstrzygnięcie w ten sposób konfliktu wartości: dobra dziecka, które ma się urodzić w wyniku procedury in vitro, (nieuwzględniającego jednak postulatu, by członków rodziny łączyła więź biologiczna) i prawa do prywatności kobiety, którego elementem jest prawo do decyzji w sferze prokreacji.

Samotnym kobietom odebrano możliwość decydowania o sposobie wykorzystania zarodka

Zdaniem PG takie ograniczenie jest uzasadnione w sytuacji kobiet chcących skorzystać z in vitro po wejściu w życie ustawy, jednak wątpliwości budzi wyłączenie możliwości stosowania tej procedury wobec samotnych kobiet, które wcześniej zdeponowały zarodki powstałe z ich komórki rozrodczej i komórki anonimowego dawcy. Prokurator wskazał, że kobietom tym odebrano możliwość decydowania o sposobie wykorzystania zarodka, co redukuje ich rolę do porównywalnej z anonimowym dawcą komórek rozrodczych.

Prokurator negatywnie ocenił także brak odpowiednich przepisów przejściowych, które dałyby kobietom czas na dostosowanie się do zmienionych regulacji i spokojne podjęcie decyzji co do dalszego postępowania. "Należy uznać, że ustawodawca naruszył zasadę ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa" - czytamy w piśmie podpisanym przez zastępcę prokuratora generalnego Roberta Hernanda.

Prokurator zauważył też, że na tle poprzedniego stanu prawnego brak było ograniczeń podmiotowych w zakresie możliwości uczestniczenia w procedurze in vitro. Dopuszczalne było również tworzenie w ramach tej procedury dodatkowych zarodków, których przeniesienie do organizmu biorczyni miało nastąpić w późniejszym okresie. "W tym stanie rzeczy należałoby uznać, iż wejście w życie ustawy było zmianą w obowiązującym prawie, wpływającą na sytuację prawną obywateli i innych podmiotów prawa" - ocenił PG.

Ustawa dopuszcza dawstwo zarodka na rzecz anonimowej biorczyni

Zgodnie z ustawą o leczeniu niepłodności procedura in vitro może być podejmowana przez pary - małżeńskie i nieformalne - po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy. Ustawa dopuszcza też dawstwo zarodka - wyłącznie na rzecz anonimowej biorczyni.

Komórki rozrodcze mogą być pobierane w celu dawstwa partnerskiego (czyli zastosowania ich u biorczyni pozostającej z dawcą w związku małżeńskim albo we wspólnym pożyciu) bądź innego niż partnerskie (w celu zastosowania ich u anonimowej biorczyni). Możliwe jest to także w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. przed poddaniem się terapii, która może upośledzić zdolność płodzenia.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • tamal111

    Oceniono 62 razy 14

    Kolejna zastępcza papka dla durnych idiotów. Przecież koszt in vitro to grubo powyżej 10 tysięcy złotych. Czyli na państwowe dofinansowanie czegoś takiego w PL mogliby liczyć i tak krewni i znajomi królika bo nie zwykły człowiek (Znając stan służby zdrowia w tym kraju) a ''elity'' różowego salonu stać akurat na zrobienie tego zabiegu za granicą. Już widzę jak kochana służba zdrowia funduje taki drogi zabieg np sprzątaczce spod Rzeszowa. Dlaczego podatnicy mają fundować in vitro jakieś bogatej paniusi w typie Szczuki? Nikt przecież nie broni zrobić tego za granicą za swoją forsę.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 16 razy 14

    Dla mnie wydaje się oczywistą oczywistością, że pod rządami tej ekipy in vitro, jako coś co zdaje się naigrawać z niepokalanego poczęcia, w końcu zostanie zakazane.

  • fakiba

    Oceniono 34 razy 14

    Szybko ta PG zatrybiła , właśnie in vitro wydaje ostatnie tchnienie , za co pisiorom trzeba podziękować , oni wolą a raczej muszą kasę Rydzykowi dać

  • razb1947

    Oceniono 23 razy 13

    W Polsce in vitro jest nie potrzebne bo jest dużo dzieci w domach dziecka i w rodzinach zastępczych.

  • fakiba

    Oceniono 43 razy 13

    Nowy jaśnie oświecony minister wszystkie sporne i nie sporne sprawy rozwiązał , in vitro nie będzie , teraz tylko modły i szaman w czarnej kiecce wszystko będą załatwiać

  • stupid_writer

    Oceniono 21 razy 13

    Trzeba poczekac na stawianie pomnika "zabitego Lecha" przed palacem, tego prezes nie odpusci i na tym sie "przewroci"!

  • ela_adela

    Oceniono 12 razy 12

    Ale jakie to ma znaczenie - Trybunalu przeciez juz nie ma. Ale co tam - trzeba udawać ze się żyje w demokratycznym państwie, bo większości nie obchodzi ze żyje w autokracji byle piwo było zimne...

  • jurek4491

    Oceniono 30 razy 12

    Prokuratura Generalna niech się nie wysila bo to jej ostatnie podrygi , za chwilę o wszystkim będzie decydował " pan zbyszek " to po pierwsze .
    Po drugie to nie żadne in vitro przynosi dzieci tylko bociany według wykładni PiSowskiej .

  • andrazkirm

    Oceniono 34 razy 12

    Oczywiście Trybunał uzna, że ustawę trzeba poprawić, a znając PiS już tak poprawi, że zakaże całkowicie in vitro pod karą więzienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje