Gdzie jest 10 tysięcy dzieci uchodźców? Europol: "Zaginęły, mogą być w rękach gangów"

31.01.2016 12:09
Chłopiec w obozie dla uchodźców nieopodal Dunkierki, Francja

Chłopiec w obozie dla uchodźców nieopodal Dunkierki, Francja (YVES HERMAN/REUTERS)

1. Co najmniej 10 tysięcy nieletnich uchodźców "znikło" po dotarciu do Europy
2. Wiele dzieci mogło wpaść w ręce gangów handlujących ludźmi
3. "Wokół imigrantów powstała struktura przestępcza" - szef Europolu dla "Guardiana".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Tysiące nieletnich po zarejestrowaniu w krajach pobytu po prostu znikły - powiedział dla "Guardiana" szef Europolu Brian Donald. W samych Włoszech nieznany jest los ok. 5 tys. dzieci, kolejny tysiąc "zaginął" w Szwecji.

Te szacunki mogą być zaniżone, ponieważ po pierwsze dotyczą tylko małych uchodźców zarejestrowanych przez władze, a po drugie, jak ocenia organizacja Save the Children, w ubiegłym roku dostało się do Europy 26 tys. dzieci nie pozostających pod opieką dorosłych. A Europol szacuje liczbę wszystkich nieletnich imigrantów z rekordowego roku 2015 na 270 tysięcy.

Co się stało z zaginionymi? Nic dobrego

Wiele dzieci mogło trafić - według Europolu - w ręce krewnych imigrantów, którzy po prostu się nimi zaopiekowali, natomiast niekoniecznie zgłosili to władzom, by uniknąć kłopotów. Ale takie działania skutkują tym, że władze I policja nie wiedzą, gdzie ci młodzi ludzie są, co robią, z kim i pod czyją opieką.

Ale jest też dużo ciemniejsza strona chaosu, jaki przybycie miliona imigrantów wprowadziło do Europy. Wycieńczeni trudną podróżą, nie znający realiów życia w krajach UE, często nie znający języka, a nade wszystko potrzebujący pieniędzy imigranci są łatwym celem dla przestępców.

Imigranci na celowniku międzynarodowych gangów

Szczególnie dotyczy to nieletnich - zmuszanych do pracy w seksbiznesie bądź po prostu sprzedawanych w niewolę. Europol zdobył dowody na seksualne wykorzystywanie nieletnich uchodźców. Unijna agencja policyjna wskazuje na powiązania między gangami specjalizującymi się w przemycaniu uchodźców i imigrantów do UE i organizacjami przestępczymi zajmującymi się handlem ludźmi.

Wokół milionowej "armii" imigrantów, która w ubiegłym roku przedarła się z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej do Europy, "rozwinęła się cała nowa kryminalna infrastruktura". - Są w Niemczech i na Węgrzech więzienia, w których większość ludzi siedzi za przestępstwa związane z kryzysem imigracyjnym - podkreślił Brian Donald.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także

Najnowsze informacje