Została porwana, zginęła na brzegu, a może utonęła? Prokuratura i sąd odmawiają rodzinie Ewy Tylman dostępu do informacji

31.01.2016 10:23
Wizja lokalna w związku z zaginięciem Ewy Tylman w Poznaniu

Wizja lokalna w związku z zaginięciem Ewy Tylman w Poznaniu (Fot. Jędrzej Nowicki / Agencja Gazeta)

1. Wciąż nie wiadomo, co stało się z 26-letnią Ewą Tylman
2. Śledczy i sąd odmawiają rodzinie dostępu do informacji
3. Pełnomocnik rodziny chce prosić o interwencję rzecznika praw obywatelskich
4. Policja wznowiła poszukiwania zaginionej

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

26-latka zaginęła dwa miesiące temu, gdy razem z kolegą Adamem Z. wracała z imprezy w centrum Poznania. Ostatni raz monitoring nagrał ich nad ranem w okolicy mostu św. Rocha. Prokuratura uważa, że Ewę zabił kolega, a jej ciało, którego do dziś nie odnaleziono, znajduje się w Warcie.

Jak pisze poznańska "Gazeta Wyborcza" sprawa jednak jest nadal tajemnicza. Do tej pory prokuratura nie ujawniła, co mogło jej zdaniem wydarzyć się nad Wartą. Czy między znajomymi doszło do sprzeczki, a jeśli tak, to na jakim tle? Czy Ewa Tylman utonęła, czy zginęła na brzegu, a jeśli tak, to w jaki sposób?

Stawiając Adamowi Z. zarzuty, prokuratura musiała przyjąć jakąś wersję, ale do dzisiaj nie znają jej nawet rodzice Ewy Tylman, którzy w śledztwie dostali status pokrzywdzonych.

Zgodnie z prawem każdy pokrzywdzony może podczas śledztwa przeglądać akta, ale pod warunkiem że zgodzi się na to prokurator. W tym przypadku prokurator prowadząca sprawę odmówiła rodzinie dostępu do informacji ze śledztwa. Tak samo zachował się sąd.

Rodzina bez dostępu do śledztwa z winy ojca zaginionej?

Prokuratura i sąd uzasadniły swoją decyzję zachowaniem ojca Ewy Tylman podczas wizji lokalnej przy moście św. Rocha. - Co zrobiłeś? Obróć się, chcę spojrzeć w twarz mordercy - krzyczał wtedy zrozpaczony ojciec, który z telewizji dowiedział się, że zdaniem śledczych jego córka nie żyje.

Pełnomocnik rodziny Ewy Tylman mówi, że rodzice zaginionej są rozgoryczeni i będą szukać pomocy u rzecznika praw obywatelskich.

Piotr Tylman, brat zaginionej poznanianki, wciąż wierzy, że w tej sprawie możliwe są różne scenariusze. Na jednym z portali ze zbiórkami na dowolnie wybrany cel, utworzył konto na opłacenie dalszych poszukiwań siostry. Chodzi o ekspertyzę dna koryta rzeki Warty na odcinku 250 km. "Ekspertyza zostanie przeprowadzona przez Grupę Specjalną Płetwonurków Rzeczpospolitej Polskiej z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu do analizy hydrograficznej " - pisze brat Ewy Tylman.

"Jeśli ekspertyza NIE ujawni ciała Ewy w wodzie, to będzie to bardzo ważny i wysoce wiarygodny dokument, który będzie mógł pomóc organom ścigania zastanowić się nad innym przebiegiem wydarzeń" - dodaje.

W sobotę przed południem policja na motorówkach znów zaczęła poszukiwać w Warcie ciała zaginionej Ewy Tylman. Przerwa w działaniach na rzecze wynikała m.in. z kry na wodzie.

Czytaj więcej w poznańskiej "Gazecie Wyborczej" .

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (104)
Zaloguj się
  • 31.februarius

    Oceniono 31 razy 21

    "Chodzi o ekspertyzę dna koryta rzeki Warty na odcinku 250 km. "Ekspertyza zostanie przeprowadzona przez Grupę Specjalną Płetwonurków Rzeczpospolitej Polskiej z wykorzystaniem najnowocześniejszego sprzętu do analizy hydrograficznej " - pisze brat Ewy Tylman."

    250 km koryta Warty?
    A co z Odrą i Zalewem Szczecińskim?!

  • ergosumek

    Oceniono 31 razy 17

    "Zgodnie z prawem każdy pokrzywdzony może podczas śledztwa przeglądać akta, ale pod warunkiem że zgodzi się na to prokurator. W tym przypadku prokurator prowadząca sprawę odmówiła rodzinie dostępu do informacji ze śledztwa. Tak samo zachował się sąd."

    To niebywałe.
    A jak to uzasadnili?
    Bogiem a prawdą, to dalsze szukanie ciała wygląda na sprawę beznadziejną, co mogli to zrobili.

  • ch3heg

    Oceniono 56 razy 16

    To jakiś żart? Rodzina bez dostępu do informacji Z WINY ojca bo powiedział jedno zdanie?
    Nie wierzę.

  • razb1947

    Oceniono 20 razy 14

    Była pijana-jej wina.

  • kuvidar

    Oceniono 33 razy 13

    Nie wszystkie informacje wynikające ze śledztwa powinny być upubliczniane dla dobra tego śledztwa, ale ojciec wraz bratem za dużo paplali do kamer TV.

  • 1korner

    Oceniono 32 razy 12

    Dziewczyna ginie z monitoringu na 5 minut, a policja nie potrafi nic ustalić. Wmawiają gostkowi, który nie miał powodu, by ją zabić, że ją utopił i to z prędkością pendolino, bo jak inaczej przemieścić się z przystanku nad rzekę i z powrotem wrócić na monitoring.

    Policja z uporem maniaka uczepiła się wersji Ewy w rzece, a prokuratura utajniła cokolwiek. Sprawa śmierdzi na odległość. Należy odebrać ją poznańskiej policji i prokuraturze, bo albo nie radzą sobie, albo fałszują.

  • sloncenadnami

    Oceniono 22 razy 12

    a daczego nikt nie interesuje się jej chłopakiem, agentem ABW...dziewczyna zaginęła, prokuratura ją od razu uśmierciła (bez ciała), żadnych śladów, świadków...coś tu nie gra

  • kocurko

    Oceniono 20 razy 12

    Też bym nie dopuścił rodziny do śledztwa, bo nie potrafią trzymać języka za zębami. Krótko mówiąc, mogą za to winić tylko siebie.

  • bartoszcze

    Oceniono 17 razy 11

    "Grupę Specjalną Płetwonurków Rzeczpospolitej Polskiej" - wow, założy taką czy jak?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje