Szefowa AfD: policja może strzelać do uchodźców. Prawo na to zezwala

30.01.2016 18:47
Mali uchodźcy po dotarciu na Lesbos

Mali uchodźcy po dotarciu na Lesbos (DARRIN ZAMMIT LUPI/REUTERS)

Zdaniem szefowej AfD Frauke Petry, niemiecka policja może, jeśli to konieczne, sięgać po broń i strzelać do imigrantów nielegalnie przekraczających granicę. Jej zdaniem taki "środek ostateczny" byłby zgodny z obowiązującym w RFN prawem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rośnie popularność Alternatywy dla Niemiec (AfD). Jedną z przyczyn umacniania się pozycji tej partii jest, zdaniem ekspertów, coraz ostrzejsza retoryka i coraz bardziej radykalne postulaty używane przez nią w debacie nt. kryzysu migracyjnego.

Partia AfD pod przywództwem Frauke Petry utrzymuje skrajnie populistyczny kurs. W wywiadzie dla dziennika "Mannheimer Morgen" Petry oświadczyła, że "policja, w razie potrzeby, może strzelać do uchodźców usiłujących przekroczyć nielegalnie granicę Republiki Federalnej".

- Należy przeciwdziałać temu, żeby z Austrii do Niemiec nie docierało w dalszym ciągu tak wielu niezarejestrowanych uchodźców - powiedziała Petry.

Jej zdaniem żaden policjant nie chce z własnej woli strzelać do uchodźców, ale "trzeba zapobiec nielegalnemu przekraczaniu granicy, w razie konieczności także przy użyciu broni palnej; tak stanowi prawo".

Przewodnicząca AfD podkreśliła z naciskiem, że wolałaby uniknąć takiej sytuacji.

Powiedziała, że obowiązujące przepisy dopuszczają "użycie broni palnej jako środka ostatecznego". - Chodzi o to, by do tego nie dopuścić - dodała.

W jej przekonaniu, skutecznym środkiem na ograniczenie liczby uchodźców docierających do Niemiec byłaby umowa z Austrią, przez którą przedostaje się ich najwięcej, oraz rygorystyczna kontrola na zewnętrznych granicach UE.

"Właściwe zabezpieczenia" na granicy

Z powodu kryzysu migracyjnego 13 września ubiegłego roku Niemcy przywróciły kontrolę na granicy z Austrią.

Szefowa AfD została też zapytana, w jaki sposób można skutecznie kontrolować granicę Niemiec z Austrią o długości 784 kilometrów.

- Musimy, rzec jasna, skierować na nią wystarczającą liczbę funkcjonariuszy straży granicznej i nie powinniśmy bać się odsyłania z niej imigrantów. W razie potrzeby możemy to uzyskać także przy pomocy właściwych zabezpieczeń i urządzeń alarmowych - oświadczyła Petry.

Ostre reakcje polityków

Na reakcje niemieckich polityków nie trzeba było długo czekać.Thomas Oppermann, szef klubu parlamentarnego SPD, stwierdził, że szefowa AfP uprawia nieznośną propagandę przeciwko uchodźcom, i że jej propozycja dotycząca użycia broni, przypomina mu rozkaz strzelania w DDR. Zdaniem Oppermanna Petry "całkowicie zagubiła się politycznie".

Dla Volkera Becka, eksperta partii Zielonych od spraw polityki wewnętrznej, wypowiedź Petry to dobitny dowód na to, że AfD "jest w stanie wojny z państwem prawa", a jej partia "jest naprawdę niebezpieczna."

Temat broni już się pojawił

W listopadzie ubiegłego roku inny, czołowy polityk "Alternatywy dla Niemiec", Marcus Pretzell, będący prywatnie partnerem życiowym Petry, wywołał medialną wrzawę domagając się obrony granic Niemiec "w razie konieczności także przy użyciu broni".

Jak wskazują sondaże Apopulistyczna "Alternatywa dla Niemiec" jest obecnie trzecim, najsilniejszym ugrupowaniem politycznym w kraju i cieszy się większym poparciem niż partie Zielonych i Lewicy.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''







Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także