Z indiańskiego plemienia do partyzantki AK. Sat-Okh - Indianin, który walczył dla Polski

30.01.2016 14:10
Sat-Okh, Stanisław Supłatowicz

Sat-Okh, Stanisław Supłatowicz (fot. Robert Górecki/Agencja Gazeta)

Wojna uwięziła go w Polsce, do walki zmusiły okoliczności. Uciekł z pociągu do Oświęcimia i walczył w leśnym oddziale AK.
Komentarze (185)
Z indiańskiego plemienia do partyzantki AK. Sat-Okh - Indianin, który walczył dla Polski
Zaloguj się
  • emigrant78

    Oceniono 2 razy 0

    Nawet w tak prostym tekście historycznym musicie manipulować? To był odział NSZ a nie AK, nie przeszło Wam przez gardło?
    Wymieniany w tekscie dość enigmatycznie oddział "Bończy", to oddział NSZ "Las" por. Kazimierza Załęskiego "Bończy", który w 1944 r. podporzadkował sie taktyczne 25 pp AK (a nie jakiemuś wymyślonemu przez red. 72 pp). Fakt podporzadkowania się AK nie miał wpływu na proweniencję ideową tego oddziału.

  • slim.girl

    0

    czekam na porządny, fabularny film o tej historii, bo warto

  • klassa

    0

    "Musząc...., że musi..." . No, niby poprawnie, ale zgrzyta coś. Nieprawdaż, azaliż?

  • Darek Blaszczyk

    Oceniono 7 razy 5

    Problem tylko w tym, że Stanisław Supłatowicz, który sam siebie nazwał Sat-Okhiem, nie był żadnym Indianinem, tylko konfabulantem,a w zasadzie należałoby powiedzieć, że oszustem. Wszystkie jego opowieści to były zmyślenia. Po prostu taki sobie wymyślił sposób na życie - chciał być popularny i chciał być Indianinem, co mu się poniekąd udało. Myślę, że autor zamieszczonego artykułu powinien być bardziej krytyczny wobec swoich źródeł wiedzy i nie podtrzymywać nieprawdziwego mitu.

  • ciagciulaciag

    Oceniono 4 razy 0

    Ja tam oglądałem Ekran z Fijolkiem. I tam występował Wielki Wódz Mała Faja. Wielki Wódz dla zmylenia przeciwnika chodził bokiem. Cały oddział tez. Po jakimś czasie te praktyki wyszły im bokiem. Wódz uwielbiał wodę ognista i korzystał z niej przy każdej okazji. Nosił przydomek Moczymorda. Fajkę pokoju mógł palić wyłącznie w kuchni. Jeździł swietnie konno i jest autorem znakomitej książki "Nasza szkapa to w dechę kobyła". Zdobył 30 skalpów SSmanow a po wojnie dzięki czerwonej skórze zrobił oszałamiająca karierę w partii komunistycznej.

  • jp070759

    Oceniono 2 razy 0

    Treść artykułu wywołuje lekki uśmiech i można go lekko potraktować,ale za to komentarze,to jest prawdziwa uciecha.Bez wyzwisk,złośliwości przygadywania o nieuctwie,bez przekleństw i jeszce parę dowcipów.Tak to można brać udział w dyskusji.

  • bratek4

    Oceniono 2 razy 2

    Gdzie w Kanadzie konkretnie mieszkalo plemie Shawnee w momencie, kiedy dotarła tam uciekinierka z Sybiru, po brawurowym pokonaniu Cieniny Beringa?

  • weredyk_pl

    Oceniono 55 razy 49

    "Indianin, który walczył wśród Polaków w drugiej wojnie światowej - brzmi to dość nieprawdopodobnie. Stanisław Supłatowicz - znany szerzej jako Sat-Okh, Długie Pióro - jest jednak postacią jak najbardziej rzeczywistą."

    Odkrycie dla gimbusa, bo historia Sat Okha jest doskonale znana i przewałkowana w Polsce. Pamiętam lekką konsternację dziennikarza w TV, kiedy Sat-Okh z rozrzewnieniem powiedział, że żałował że wojna się skończyła.

  • login-xyz

    Oceniono 2 razy 2

    Pomysl na film z Hollywood! :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje