Pacjenci szczecińskiego szpitala oburzeni. Nie zgadniecie, co dostają na kolację

29.01.2016 12:20
Posiłek w jednym ze szczecińskich szpitali

Posiłek w jednym ze szczecińskich szpitali (Fot. Agencja Gazeta / zrzut ekranu Facebook.com)

Menu jednego ze szczecińskich szpitali wywołało burzę wśród pacjentów. Ciężko się nie zgodzić, na zdjęciach posiłki wyglądają mało apetycznie. Obok chleba z masłem pacjenci dostawali...słone paluszki.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pacjenci już od dawna alarmują, że jakość posiłków w polskich szpitalach nie stoi na najwyższym poziomie. W placówce przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie jako jeden z elementów jadłospisu serwuje się słone paluszki. O całej sprawie napisał w czwartek szczeciński serwis Gs24.pl.

"Urozmaicenie" diety

Na redakcyjną skrzynkę serwisu zaczęły niedawno lawinowo spływać zdjęcia posiłków serwowanych chorym przy Arkońskiej. Na talerze, razem z chlebem z masłem i twarogiem, szpitalny personel "rzucał" również garść paluszków. Okazuje się, że popularna, "szybka" przekąska jest tam standardowym elementem menu. Jak powiedział rzecznik szpitala przy Arkońskiej dziennikarzom serwisu Gs.24.pl, za jadłospis odpowiada specjalista-dietetyk.

- Różnicujemy naszym pacjentom dietę. Paluszki mogą pojawić się na drugie śniadanie czy podwieczorek jako lekka przekąska - wyjaśnia rzecznik - Dokładnie szacowana jest ilość i jakość posiłków, zachowujemy bilans. Takie urozmaicenie jest zazwyczaj pozytywnie odbierane - powiedział.

Problem w tym, że sami pacjenci, prosząc o interwencję media, raczej inaczej oceniają szpitalne menu. Zdjęcia posiłków z Arkońskiej pojawiają się także na facebookowych profilach.

Moja kolacja w szpitalu paluszki muszą być do tego namiętnie karmią mnie zieloną fasolka

Posted by Małgorzata Dondzbach on Wednesday, 13 January 2016


Pracownicy szpitala w Szczecinie podkreślają, że placówka korzysta z usług zewnętrznej firmy, która jadłospis układa po konsultacjach ze szpitalnym dietetykiem. Stawka żywieniowa wynosi 16,60 PLN za osobę na dzień.

Pacjenci chcą kontroli

W sprawie szpitalnych jadłospisów podejmowane są także kroki bardziej oficjalne.Jak podaje szczeciński serwis , po oburzonych głosach pacjentów Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Kozłowska zaproponowała, żeby sytuację żywieniową zbadał Główny Inspektor Sanitarny. Kozłowska chciałaby dostać raport z wyników kontroli do 30 czerwca 2016 roku.

Również redakcja Gazeta.pl w 2013 roku prosiła czytelników o nadsyłanie zdjęć ich szpitalnych posiłków. Jak widać, od tego czasu niewiele się zmieniło...

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (256)
Zaloguj się
  • totmes72

    Oceniono 51 razy 45

    W szpitalach ma się leczyć, a nie obżerać. Jak mawiał doktor Grünstein ze Szwejka.
    A dieta była:
    Dieta ścisła, rano i wieczorem po filiżance herbaty w ciągu trzech dni, przy czym bez względu na to, na co się kto skarżył, dawano aspirynę na poty.

    2. Żeby ludzie nie myśleli, że wojna to miód, dawano im obfite porcje chininy w proszku, co nazywało się „lizaniem chininy”.

    3. Płukanie żołądka dwa razy dziennie litrem ciepłej wody.

    4. Lewatywa z wody mydlanej i gliceryny.

    5. Zawijanie w prześcieradło zmoczone w zimnej wodzie.
    I to z jakim skutkiem? Wyleczył człowieka z wada słuchu, wścieklizną, a nawet padaczkę!!! Nie narzekajcie więc

  • ergosumek

    Oceniono 60 razy 36

    Chory człowiek idzie do szpitala i często już po tygodniu - nie wiedzieć dlaczego - świetnie się czuje, chociaż nic specjalnego mu nie robili.
    Właśnie dlatego, że je takie posiłki, że się nie obżera jak świnia.

  • ergosumek

    Oceniono 52 razy 36

    Wszystko przez PIS, a konkretnie przez Kaczyńskiego.
    Kazał morzyć głodem, zwłaszcza tych z Platformy.

  • hager52

    Oceniono 49 razy 35

    w śląskim szpitalu reumatologicznym wykwintny jadłospis: śniadanie- 2 kromeczki chleba i twarożek polany wodą spod śledzia. Obiad powitalny - gotowane ziemniaki i łyżka gotowanych buraczków. Kolacja- pół trójkącika serka topionego i dwie kromki chleba. Równie oryginalne danie obiadowe - gotowane ziemniaki i jajko na twardo. No ale dzięki rządzącym katolikom mamy Licheń i największą figurę J. Chytrusa na ziemi, i wkrótce będziemy mieli świątynię opaczności bożej też niemałą.

  • elemir

    Oceniono 31 razy 27

    Zamknąć chorych do kryminału na czas leczenia. Tam są wyższe stawki żywieniowe.

  • daboo.graf

    Oceniono 25 razy 21

    Znam lokale w trójmieście gdzie zjesz niezły obiad za 9,60 zł (i nie jest to ani bar mleczy ani inny dotowany lokal). Teoretycznie zostało by 6zł na kanapki na śniadanie i kolację.

    Przy hurtowym cateringu i gwarancji codziennego zapotrzebowania (wiadomo ile jedzenia, odchodzi ryzko strat) 16zł to całkiem sporo. Na pewno można więcej niż to co widać na zdjęciach.

  • zabobonny.bokononista

    Oceniono 58 razy 20

    Nie wiem czy spadłaby przestępczość, gdyby takie coś serwować w więzieniach, ale zbóje bez wątpienia wychodziliby słabsi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje