Katował psa deską pełną gwoździ. Teraz może uniknąć kary. Sąd: Był pijany, więc niepoczytalny

26.01.2016 22:43
Zaatakowany deską pies

Zaatakowany deską pies (Joanna Waś)

1. 47-letni Mieczysław K. pobił swojego psa deską pełną gwoździ
2. Lekarze przez kilka godzin walczyli o życie zwierzęcia
3. Mężczyzna przyznał się do winy, ale może uniknąć kary
4. Powód? Sąd uznał, z powodu działania alkoholu że był niepoczytalny

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Telefon o potrzebującym pomocy psie odebrali wolontariusze. - Na miejscu zastałam leżącego bez ruchu psa, któremu z pyska ciekła krew. Natychmiast zabrałam go do weterynarza - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Joanna Waś, aktywistka działająca na rzecz zwierząt. Pies Fuks był w bardzo złym stanie: miał rozległe siniaki i krwiaki na głowie.

Mieczysław K. twierdził początkowo, że został zaatakowany przez zwierzę. Później zmienił zdanie i nie chciał rozmawiać z nikim bez obecności policji. W sądzie 47-latek przyznał się do winy, podczas rozprawy nie zmienił też swoich zeznań. Początkowo prokurator zaproponował, by dobrowolnie poddał się karze sześciu miesięcy ograniczenia wolności, zakazu spożywania alkoholu oraz odpracowania 40-godzin na cele społeczne. Na taki wymiar kary nie zgodziła się oskarżyciel posiłkowa stowarzyszenia Ekostraż z Wrocławia, mec. Anna Chrobot.

Podczas rozprawy sąd jednak przyjął opinię biegłego, że mężczyzna w chwili zadawania ciosów psu był niepoczytalny, co oznacza, że można zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Teraz za znęcanie się nad zwierzęciem Mieczysławowi K. grożą dwa lata więzienia i 100 tys. zł grzywny.

Więcej czytaj na Wrocław.Wyborcza.pl >>>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (228)
Zaloguj się
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 58 razy 58

    Coś mi tu nie gra. Przepisy KK wyraźnie mówią, że jeżeli ktoś dobrowolnie wprowadził się w stan niepoczytalności (np. pijąc alkohol albo zażywając narkotyki) to nie może się na niepoczytalność powoływać i odpowiada tak, jakby był poczytalny.

  • jakis_gosc01

    Oceniono 54 razy 46

    Czyli jak pobiję, albo nawet zabiję kogoś będąc pod wpływem alkoholu, to mogę potem liczyć na złagodzenie kary, bo byłem niepoczytalny? Tak ja to rozumiem. No bo, że był to pies, a nie człowiek, to chyba nie ma różnicy. Jakby to był człowiek, to chyba mniej "niepoczytalny" by nie był. Jak czytam takie coś, to zaczynam się cieszyć, że Ziobro się bierze za tą prokuratorską i sądowniczą mafię.

  • vidi12

    Oceniono 74 razy 46

    Ale jak Zbyszek - syn marnotrawny Jarka weźmie się za sędziów to wy łachudry z Czerskiej zaraz podniesiecie krzyk o zamachu na demokrację :(

  • barritus

    Oceniono 32 razy 30

    Kto zrozumie polski wymiar sprawiedliwości...
    W przypadku prowadzenia samochodu nietrzeźwość jest okolicznością obciążającą, w przypadku torturowania psa ( a powiedzmy - człowieka?) łagodzącą.

  • bielik2

    Oceniono 31 razy 29

    Czyli rozumiem, że jeśli wypije powiedzmy ćwiarteczkę a potem napierd...ole tego zwyrodnialca deską pełną gwoździ po głowie, to także uniknę kary?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje