Krystyna Janda ostro o metodach PiS. Oberwało się zwłaszcza Pawłowicz

25.01.2016 08:07
Krystyna Janda

Krystyna Janda (Albert Zawada / Agencja Gazeta)

Krystyna Janda w rozmowie z tygodnikiem skrytykowała działania PiS, przede wszystkim te dotyczące zmian w mediach publicznych. - Politycy są podobni do aktorów. Jak tracą kontakt z rzeczywistością, to stają się niewiarygodni - stwierdziła.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W długim wywiadzie z "Newsweekiem" dyrektor artystyczna Teatru Polonia w mocnych słowach odniosła się do dotychczasowych metod rządu i retoryki, jaką przyjęło PiS. - Nie mogę słuchać tonu, dźwięku, barwy głosu, który towarzyszy tym oświadczeniom. Nie życzę sobie, żeby ktoś do mnie mówił takim tonem - stwierdziła Janda, zapytana o wypowiedzi na temat "gorszego sortu" czy pomocników gestapo".



Za ostry język najbardziej oberwało się posłance Pawłowicz. - Jestem z Ursusa. Pani Pawłowicz też, obie mamy na imię Krystyna. (...) Nie ośmieliłabym się jednak tak zachowywać. Przypuszczam, że ta kobieta ma klimakterium w ostrym stadium. I ja to znam: uderzenia gorąca, nieopanowane ruchy. Tylko ja na to biorę plastry. Jeżeli na Polskę ma wpływać klimakterium Krystyny Pawłowicz, to ja przepraszam. (...) Ja zwyczajnie zaczynam się bać - powiedziała Janda.

Jandę, jako dyrektora teatru, oburzają zwłaszcza zmiany w telewizji publicznej. - Boję się, że obecnej władzy sztuka myli się z propagandą. Tak naprawdę dziś zadanie szefa telewizji to bycie szefem propagandy. Tyle tylko, że to nie dyktatura, na razie mamy jeszcze telewizje prywatne, Internet, prasę niezależną od władzy, ale zobaczymy, co będziemy mieć za chwilę... - stwierdziła. Na razie jednak nie będzie nawoływała do bojkotu czy zerwania współpracy z TVP, bo - jak mówi - "nieobecni nie mają racji".



Aktorka nie umie i nie chce zaakceptować zawłaszczenia mediów przez PiS i prób recenzowania sztuki, podejmowanych przez resort Piotra Glińskiego. - Byłam pewna, że już nie zagłosujemy na ludzi, którzy będą nam chcieli odebrać wolność, opanują media. (...) Jestem polską artystką, nie narodową - stwierdziła Janda i dodała: Politycy są podobni do aktorów. Jak tracą kontakt z rzeczywistością, to stają się niewiarygodni.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (644)
Zaloguj się
  • qrde_balans

    Oceniono 154 razy 126

    Oskarżenie Jandę o bycie agentką, Zomo, resortowym dzieckiem etc. na portalu wPolityce.pl za 3...2...1...

  • tadeusz1melbourne

    Oceniono 87 razy 75

    Pani Krystyno, ona też jest związana z teatrem - jest aktorką w teatrze kukiełkowym Jarosława Kaczyńskiego. .

  • zoltar666

    Oceniono 83 razy 73

    nic dodać, nic ująć

  • duchswiety124

    Oceniono 86 razy 70

    szacunek dla P. Jandy ! Nie wykluczam, przy takim wpływie pisowskiej hołoty na sprawy Polski, trzeciej części "Człowieka...". Obym się myliła...

  • mamagda3

    Oceniono 298 razy 68

    Krycha Pawłowicz to idolka wszystkich chamskich nieokrzesanych bab, które widzą, że ktoś zachowuje się jak one, ale spotyka go za to nagroda - stanowiska, zapraszanie do mediów, uznanie prezesa. Dlatego niestety będziemy na nią skazani przez jakiś czas ;( Ale faktycznie, jest to zdumiewające.

  • Jacek S Gregorczyk

    Oceniono 61 razy 47

    Obecna sytuacja w TVP przypomina tę z filmu Człowiek z marmuru, gdzie Agnieszka (grana przez Jandę) ostro walczyła o możliwość ukazania prawdy.

    miejscaideepodroze.bloog.pl

  • Robert Bugaj

    Oceniono 426 razy 40

    Wolałbym aby aktorka i producent kremu nie wypowiadała się w tak skomplikowanej materii politycznej. Ja wolę tę telewizję niż poprzednią

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje