Rocznica katastrofy Casy. Macierewicz: armia polska zawsze będzie pamiętać o poległych pod Mirosławcem

23.01.2016 20:43
Szef MON Antoni Macierewicz

Szef MON Antoni Macierewicz (Fot. MICHAŁ GROCHOLSKI/ Agencja Gazeta)

- Polska armia zawsze będzie pamiętać o żołnierzach poległych pod Mirosławcem - zapewnił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w miejscu tragedii, podczas uroczystości upamiętniających jej ofiary.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W ósmą rocznicę katastrofy wojskowego transportowca Casa C-295 , pamięć o 20 tragicznie zmarłych - czteroosobowej załodze i 16 oficerach, wracających z konferencji bezpieczeństwa lotów z Warszawy - uczciły rodziny, delegacje jednostek wojskowych oraz przedstawiciele władz samorządowych.

Dwadzieścia białych i czerwonych zniczy zapłonęło w czwartek wieczorem przed pomnikiem upamiętniającym katastrofę samolotu C-295 w Mirosławcu.

Minister podziękował rodzinom poległych, jak mówił - za wysiłek wspierania ich za życia i "za ostatnie osiem lat, kiedy to rodziny zapewniły, że pamięć o nich trwa i współtworzy ducha polskiej armii".

List Dudy: "pamięć o tej tragedii ciągle wywołuje ból i smutek"

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch odczytał list od prezydenta Andrzeja Dudy. Oddając hołd poległym prezydent podkreślił w nim, że "pamięć o tej tragedii ciągle wywołuje ból i smutek". Jako zwierzchnik sił zbrojnych skłaniam głowę przed ich zasługami - dodał."Zachowujemy ich w pamięci jako wspaniałych, ofiarnych lotników, niestrudzonych obrońców polskiego nieba"- napisał.

Katastrofa Casy

Wojskowy samolot transportowy CASA C295 rozbił się wieczorem 23 stycznia 2008 r. przy podejściu do lądowania w Mirosławcu. Maszyna miała na trasie Warszawa-Powidz-Poznań-Mirosławiec-Świdwin-Kraków rozwieźć uczestników konferencji bezpieczeństwa lotów Sił Powietrznych.

Na pokładzie maszyny było czterech członków załogi i 16 wysokiej rangi oficerów Sił Powietrznych; wszyscy zginęli. Po katastrofie stanowiska straciło pięciu wojskowych bezpośrednio odpowiedzialnych - w ocenie szefa MON - za decyzje, które do niej doprowadziły. Przed sądem odpowiadał jedynie kontroler lotów z Mirosławca, oskarżony o nieumyślne niedopełnienie obowiązków, który ostatecznie został prawomocnie uniewinniony.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (299)
Zaloguj się
  • stuj_halina

    0

    pułkownika kozietulskiego, podobnie jak resztę ferajny, trzeba było wsadzać na konie przed słynną szarżą, rtak byli nayebani. A ci , którzy przeszli przez armaty, zwyczajnie pospadali z koni i zasnęli snem sprawiedliwych pijaków.
    Z samolotami tak sie nie da. Ziobro możesz mi skoczyć, nawet wasz prawicowy Łysiak pisze o masowym alkoholiźmie, nierozerwalnie związanym z poczuciem patriotyzmu i z miłością do ojczyzny....

  • stuj_halina

    Oceniono 1 raz 1

    Mój sąsiad też zginął w obronie ojczyzny, dokładnie: za.j.j.e.b.ał sie okręcając 20 letnim Oplem wokół drzewa. Cześć jego pamięci, zwłaszcza że zostawił po sobie 50 tysięcy kredytów , żonę, córkę i wnuczkę. Właśnie komornik je zaczyna eksmitować z zadłużonego mieszkania

  • stuj_halina

    Oceniono 1 raz 1

    riplej poproszę, Casy i Tupolewa. W obu przypadkach zawiniło polskie olewactwo , brak rozdądku, pijaństwo, fanfaronada, pycha i głupota

    Aktualny rząd kwalifikuje sie do Sancto Subito, podobnie jak cały PiS. Tylko o ile mi wiadomo, polska nie posiada tak dużego i tak trudnego w pilotażu samolotu.

    już wiem; STEROWIEC jest rozwiązaniem !!!!

  • obserwatorfiubziu

    0

    CIEBIE MACIEREWICZ POWINNO SIĘ SKAZAĆ ZA UCIECZKĘ PO OBŻERSTWIE OBIADOWYM ZA DEZERCJĘ Z MIEJSCA WYPADKU!

  • obserwatorfiubziu

    0

    CIULU ANTKU MACIEREWICZ MÓGŁ BŁASIK TYLE NIE CHLAĆ, TYLKO ZADBAĆ O PORZĄDEK I PRZESTRZEGANIE PROCEDUR LOTÓW WOJSKOWYCH, ŻYŁBY I TEN CYMBAŁ I JEGO ANIOŁ STRÓŻ LECHU ORAZ 95 LUDZI Z GENERAŁAMI SPOD MIROSŁAWCA WŁĄCZNIE!A TWOJE QWASIPATRIOTYCZNE PIE...NIE LATA KOŁO DUPY WSZYSTKIM!

  • piotr110660

    Oceniono 6 razy -4

    Antoni Macierewicz to niewątpliwie polityk z prawdziwego zdarzenia. Już nawet nie pamiętam, chyba zresztą nie warto, jak się nazywali szefowie MON z PO

  • borman60

    Oceniono 4 razy 4

    Pamiętamy też ,kto był dowódcą wojsk lotniczych i kto go wybronił przed dymisją .Na lot do Smoleńska on wybrał załogę bez zezwoleń na ten lot .I polecieli .

  • jacekczewa

    Oceniono 5 razy 5

    najpierw swietnie sie bawili, impra była niezła , pochlali i zamówili sobie "powietrzną taksówkę" naciskali na pilota i zje...spadli na ziemię i "polegli" taka jest prawda....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje