Ukraińskie służby: w Donbasie jest ok. 8,5 tys. rosyjskich żołnierzy

mf, PAP
23.01.2016 16:23
Pogrzeb ukraińskiego policjanta zastrzelonego przez snajpera w Donbasie

Pogrzeb ukraińskiego policjanta zastrzelonego przez snajpera w Donbasie (EFREM LUKATSKY/AP)

1. W Donbasie znajduje się ok. 8,5 tysiąca żołnierzy FR
2. Informację taką podała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy
3. Dowództwo ATO podało, że ostatniej doby zginął ukraiński żołnierz

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Według ukraińskich służb w opanowanym przez prorosyjskich separatystów Donbasie znajduje się ok. 8,5 tysiąca żołnierzy Federacji Rosyjskiej - oświadczył szef Centrum Antyterrorystycznego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Witalij Malikow.

- Jest ich w przybliżeniu 8,5 tysiąca, gdyż przyjeżdżają i wyjeżdżają na zasadzie rotacji - powiedział w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla opiniotwórczego tygodnika "Dzerkało Tyżnia".

Oddziały paramilitarne i regularne siły

Malikow przekazał, że rosyjscy wojskowi tworzą w Donbasie oddziały paramilitarne wzorowane na swojej armii, którymi kierują rosyjscy dowódcy. - Jak już mówiliśmy wiele razy, przedostają się oni do Donbasu z podrobionymi dokumentami, stają na czele oddziałów i koordynują działania bojowe. Jednocześnie w Donbasie do tej pory obecne są regularne oddziały armii Federacji Rosyjskiej - podkreślił.

Zwrócił także uwagę na pojawiające się coraz częściej doniesienia o narastających konfliktach w szeregach prorosyjskich bojowników, którzy walczą między sobą o stanowiska dowódcze, dostęp do finansowania z Rosji oraz kontrolę nad rentownymi sektorami gospodarki i strefy wpływów.

Zginął ukraiński żołnierz

Dowództwo operacji antyterrorystycznej ATO, którą władze Ukrainy prowadzą przeciwko separatystom, poinformowało w sobotę, że w ciągu ostatniej doby na linii rozgraniczenia zginął jeden ukraiński żołnierz, a jeden został ranny. Na linii wciąż dochodzi do walk, jednak obecnie nie są one intensywne - powiedział na briefingu w Kijowie przedstawiciel armii Andrij Łysenko.

"Sytuacja pozostaje napięta"

Ukraiński wywiad wojskowy przekazał tymczasem, że poinformował misję obserwacyjną OBWE, iż po stronie separatystów odnotowano obecność uzbrojenia, zakazanego mińskimi porozumieniami o wstrzymaniu ognia. Wywiad zauważył w okolicach Doniecka i w położonym na północny wschód od niego miasteczku Buławynske czołgi, samobieżne systemy artyleryjskie i wyrzutnie rakietowe GRAD.

"Sytuacja w strefie operacji antyterrorystycznej pozostaje napięta; przeciwnik kontynuuje ataki na siły ATO. W ciągu ostatniej doby dokonano 37 ostrzałów pozycji ATO z broni strzeleckiej, wyrzutników granatów, bojowych wozów piechoty i systemów artyleryjskich o kalibrze powyżej 100 mm" - głosi raport wywiadu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Komentarze (160)
Zaloguj się
  • e50504

    Oceniono 177 razy 23

    Nie mogę zrozumieć jak dziennikarze Gazety Wyborczej myją rano zęby. Przecież po tak ordynarnym kłamaniu, cenzurowaniu i manipulacji komentarzami i artykułami po prostu nie da się spojrzeć w lustro :D

  • kopalnianie

    Oceniono 266 razy 16

    Chryste skąd się biorą ci wielbiciele Adolfa Putina na forum Gazety?

  • starykawaler35

    Oceniono 162 razy 10

    Słowiańska lekcja. Ponad 400 Rosjan zmasakrowało islamskich imigrantów w Niemczech
    Słowiańska lekcja. Ponad 400 Rosjan zmasakrowało islamskich imigrantów w Niemczech

    W tym czasie kiedy niderlandzcy mężczyźni protestują przeciwko bezeceństwom emigrantów, wychodząc na ulice w spódnicach, mieszkający w Niemczech Rosjanie byli pierwszymi którzy stanęli w obronie swoich rodzin.

    Po gwałcie dokonanym na 13-letniej Rosjance, około 400 rosyjskich mężczyzn podjechało pod ośrodek w miasteczku Bruchsal, gdzie mieszkają emigranci i dokonali tam prawdziwego pogromu. Jak donosi portal therussophile.org, około 120 samochodów podjechało pod ośrodek dla imigrantów, w każdym po 3-4 mężczyzn, przyjechali odwdzięczyć się za gehennę, która spotkała 13-letnią Rosjankę – Lisę. Idąc do szkoły, dziewczynka została porwana a następnie, przez ponad 30 godzin była gwałcona przez grupę islamskich imigrantów.

    Rusaki (tak nazywają siebie Rosjanie mieszkający w Niemczech) zaatakowali Arabów, Marokańczyków, Syryjczyków i spuścili im porządny łomot. W ruch poszły kije bejsbolowe, i nogi od stołów. To pierwszy tak wielki konflikt w Niemczech od początków masowej imigracji, pierwszy raz islamiści zobaczyli, że nie są bezkarni. Nie pokazała im tego niemiecka policja, niemieckie wojsko ani niemieccy mężczyźni… a Słowianie. Chora jest sytuacja, w której przedstawiciele władzy tuszują zbrodnie dokonywane przez imigrantów. To właśnie dlatego w całej Europie gwałcone są setki kobiet i dziewczynek, okradane są sklepy a islamskie, młodociane gangi działają nawet w szkołach podstawowych. Obywatele sami zaczynają się zbroić, wykupują gaz pieprzowy, występują o pozwolenia na broń palną. Dopiero w obliczu zagrożenia własnej rodziny mieszkańcy Zachodniej Europy widzą, że idea multi-kulti zniszczyła ich społeczeństwo, że jeśli nie uporają się z imigracją, to będą żyć w ciągłym strachu. Zaskakujące, że w media nie ma żadnych informacji o tym zajściu. Być może nie chcą pokazywać, że pierwszy raz dokonano samosądu na tak wielką skalę, władze mogą się obawiać kolejnych takich zajść. Sądzę, że jeśli imigranci, którzy przyjadą do Polski, dopuszczą się podobnego gwałtu, to kibice tego nie odpuszczą, również u nas poleje się krew. Jak tylko dowiem się czegoś więcej w sprawie ataku na islamistów, to edytuje ten post i dodam kolejne informacje. Dziwne, że w niemieckich mediach nie ma nic o zajsciu

  • zigzaur

    Oceniono 229 razy 9

    Tak będzie:
    de.wikipedia.org/wiki/Tote_des_Zweiten_Weltkrieges#/media/File:Bundesarchiv_Bild_101I-004-3633-32A,_Russland,_Cholm,_gefallene_Rotarmisten.jpg

  • starykawaler35

    Oceniono 142 razy 8

    Batalion Azow zagroził Holandii choasem, domaga się poparcia dla porozumienia między Ukrainą a UE
    Batalion Azow zagroził Holandii choasem, domaga się poparcia dla porozumienia między Ukrainą a UE

    W internecie pojawiło się niedawno nagranie przedstawiające kilka uzbrojonych i zamaskowanych osób, które podają się za członków neonazistowskiego batalionu Azow. Bojownicy zagrozili zemstą i wywołaniem chaosu w Holandii, jeśli mieszkańcy tego kraju będą przeciwni ratyfikowania umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską.

    Dokładnie 1 stycznia bieżącego roku większość państw Unii Europejskiej przyjęło dokument mówiący o wspomnianym stowarzyszeniu. Jednocześnie tego samego dnia Holandia objęła przewodnictwo w UE. Aby umowa została wdrożona, wszystkie państwa członkowskie muszą ją zatwierdzić. Tak się właśnie złożyło, że Holandia jeszcze nie ratyfikowała dokumentu a 6 kwietnia w kraju odbędzie się referendum w tej sprawie. Zostało ono zainicjowane przez obywateli, którzy nie zgadzają się na przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej.

    Władze w Holandii zapowiedziały specjalną kampanię, która ma zachęcać do głosowania na tak, choć sondaże wskazują, że większość obywateli (75%) jest przeciwna ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej. Jeśli większość będzie na nie, tamtejszy rząd znajdzie się w dość trudnej sytuacji - będzie musiał na nowo przeanalizować umowę ale nie będzie mógł jej zatwierdzić bez zgody społeczeństwa.

    Niedługo po tym w sieci opublikowano nagranie, na którym zamaskowani mężczyźni podający się za członków batalionu Azow podpalają flagę Holandii i grożą mieszkańcom tego kraju, że wywołają chaos "nie tylko w ich mózgach, ale także we wszystkich domach", jeśli będą przeciwni włączeniu Ukrainy do UE.

    Film ten natychmiast spotkał się z reakcją ukraińskich władz i samego dowódcy pułku Azow, Andrija Bileckiego. Stwierdzono, że jest to rosyjska prowokacja a osoby przedstawione na nagraniu jedynie podają się za członków tego batalionu. Nie wszyscy jednak wierzą w te wyjaśnienia ale miejmy nadzieję, że ukraińscy nacjonaliści rzeczywiście nie wywołają choasu, gdy w wyniku referendum umowa zostanie odrzucona.

  • octopusdei

    Oceniono 118 razy 6

    Gdyby w Donbasie nie było rosyjskich żołnierzy, Ukraińcy już dawno wymordowaliby żyjących tam Rosjan. Tak jak Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje