Tyszkiewicz broni Petru przed "lustracją" w "Gazecie Polskiej": "Będzie nas banda dwojga"

22.01.2016 10:55
Wadim Tyszkiewicz broni Petru na FB

Wadim Tyszkiewicz broni Petru na FB (Źródło: Wadim Tyszkiewicz / Facebook.com)

Prezydent Nowej Soli krytykuje artykuł dziennikarki "GP" Doroty Kani o Ryszardzie Petru. Na Facebooku napisał, że lada moment "zabiorą się i za niego", bo jest repatriantem z ZSRR.

Wchodząc w politykę, stając jednak dla rządzących po czarnej stronie mocy, pozostało mi tylko czekać, aż zabiorą się i...

Posted by Wadim Tyszkiewicz on Thursday, 21 January 2016


Wadim Tyszkiewicz, powołując się na artykuł z "Gazety Wyborczej", skomentował sprawę lustracji Ryszarda Petru przez "Gazetę Polską". W artykule Doroty Kani z "GP" wymienione zostały "wstrząsające fakty" na temat przeszłości lidera Nowoczesnej, do których dziennikarka miała dojść w toku "rzetelnego śledztwa".

Młody Petru miał w połowie lat 80.przebywać z rodzicami w ZSRR, w Zjednoczonym Instytucie Badań Jądrowych w Dubnej, co, zdaniem Kani, czyni z niego "wychowanka radzieckich służb specjalnych". Kania skomentowała całą sprawę w radiowej Jedynce: "Najważniejsze lata jego młodości przypadły w ośrodku monitorowanym przez sowieckie służby wojskowe. Był wychowywany w ośrodku GRU, pokazujemy, w jakim otoczeniu wzrastał i skąd się wywodzi". Petru miał wtedy 12 lat i spędził w ZSRR niecałe dwa lata.

Na FB prezydent Nowej Soli wziął w obronę Petru i napisał, że niedługo "przyjdą i po niego", choć jest "płotką". Jako powód podał własną przeszłość - w wieku 8 lat został wraz z rodzicami wysiedlony do Polski z terytorium ZSRR, z dawnych kresów wschodnich, a jego babka była Niemką.

Ten fakt zdaniem Tyszkiewicza miałby wystarczyć, żeby "reżimowa telewizja i pseudo-katolicka prasa" zrobiły z niego agenta obcego wywiadu. Swój wywód kończy w podniosłym tonie: "No to teraz będzie nas banda dwojga" i przytacza fragment piosenki Lady Pank "Siódme niebo nienawiści": "Niech no kto wychyli łeb, trzeba opluć, zgnoić, zgnieść/ Taki nasz powszedni chleb obsobaczyć go i cześć".

Wadim Tyszkiewicz jest znany z bezkompromisowych wypowiedzi na FB i na łamach różnych mediów. W Polsat News krytykował już państwowe dotacje dla górników i apelował do rządu: "Dajcie mi te miliard złotych, a stworzę sześć tysięcy miejsc pracy". Niedługo później szerokim echem odbiła się sprawa zdjęć zniszczonych mieszkań socjalnych, które Tyszkiewicz umieścił na swoim facebookowym profilu. Pisał wtedy: "To chlew. Czy dalej pomagać takim ludziom?", budząc kontrowersje wśród internautów.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (217)
Zaloguj się
  • leszek.30

    Oceniono 250 razy 102

    Propaganda PiS-komuny , to przejęta żywcem propaganda UB-PZPR z lat mrocznego okresu zbrodni komunizmu..!

  • leszek.30

    Oceniono 219 razy 81

    Czy Macierewicz wiedział, że żona Hanna była donosicielem SB ?

    "" Nie dam wiary, aby Antoni Macierewicz nie wiedział o fakcie, że " żona H. Macierewicz była tajną donosicielką SB, została zarejestrowana w aktach SB pod sygnaturą I/12367. Rzymska jedynka oznaczała źródło ważnych dla SB informacji ". W przypadku potwierdzenia tej informacji, to będzie praktycznie oznaczało koniec politycznej kariery A.Macierwicza. Teraz nie jest dziwnynym obecne obsesyjne ściganie wszelkiech maści agentów przez Macierewicza, być może wpływ na to miała rodzinna trauma - wg.doniesień prasowych to żona Hanna była tajnym donosicielem SB.

    PiS-owcy grzebacze w ludzkich sumieniach i przeszłości wyznają jedną zasadę "Rozliczać to MY, ale nie NAS ". W PiS to niejedno sumienie gniecie legitymacja i przeszłość SB-ka, ale jak jest w PiS to jest przez zwolenników PiS akceptowany, zwolennicy PiS akceptowaliby posród swych szeregów tych co w Katyniu strzelali w tył głowy polskim ofierom, tych co na Wołyniu dokonywali rzezi Polaków, tych co w Jedwabnem dokonali mordu, ale są obecnie w PiS. Zastanawiąjące jest jedno, dlaczego innych będących w SB, czy PZPR to zwolennicy PiS wyzywają od zdrajców, sprzedawczyków, donosicieli a pośród swoich polityków taki stan rzeczy akceptują. To bycie w PiS stanowi dla zwolenników PiS usprawiedliwienie i rozgrzeszenie dla wszelkich podłych postaw i zachowań ? ""

    Cd. w internecie pod tym samym tytułem..!!!

  • lawber

    Oceniono 102 razy 78

    Urodziłem się w katolickiej rodzinie. Matka była szczerze i głęboko religijna, ojciec uważał, że grzechem jest to co widzą sąsiedzi. Jedna stryjenka, stara panna, codziennie spowiadała się i przystępowała do komunii, druga zakonnica, szpitalna farmaceutka, postanowiła zrobić ze mnie księdza. Starałem się jej w tym pomóc. Byłem ministrantem i członkiem Krucjaty Eucharystycznej.Kiedy miałem 13 lat wszystko - nie z mojej winy - bardzo się odmieniło. U spowiedzi ostatni raz byłem 65 lat temu, chociaż osobistym wrogiem Pana Boga nie jestem, jego ziemskich przedstawicieli też nie, ale z nimi mi nie po drodze.
    Zatem pytanie: Jestem człowiekiem Watykanu czy nie jestem? Ministrantem byłem dłużej niż Ryszard Petru przebywał w Dubnej.
    Pytanie drugie: Czy pani red. D. Kania, interpretując po swojemu przykazanie "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" jest jeszcze katoliczką czy tylko za taką się uważa?

  • antropoid

    Oceniono 191 razy 57

    W Gazecie PiSsolizów nawet z niemowlęcia zrobią agentów radzieckich :)
    Dla gorliwych pióropałkarzy towarzysza sakiewicza to żaden problem - wystarczy, że PolitBiuro pis wskaże im cel.

  • antropoid

    Oceniono 184 razy 50

    GP?.. Czy to nie ten partyjny wycieruch, w którym wyPiSsują "mądrości", że 500 zł na dziecko powinni dostawać tylko ci, którzy je ochrzczą i padają przed księdzem na twarz we własnych domach?... :)

  • leszek.30

    Oceniono 175 razy 49

    Kania, to córka członka KC PZPR, Kani ???... Też taka sama bolszewicka łajdaczka..!

  • oligraf

    Oceniono 57 razy 35

    "Problem w tym, że Tyszkiewicz przecenia i własną pozycję polityczną, i wagę swoich doświadczeń z dzieciństwa."

    Pana Tyszkiewicza to proszę jako samorządowca oceniać przez pryzmat jego dokonań dla Nowej Soli, a nie "widzi mi się" autora artykułu, który nie wiem dlaczego postawił się w roli arbitra. Co do Petru, to wyciąganie komuś tego, co robili rodzice, albo gdzie się spędzało dzieciństwo, jest tak żenujące, że nie zasługuje nawet na komentarz. Przecież to jest tak klasycznie pisowskie, że stanowi część cebulowego folkloru w tym kraju. Tylko kto takie propagandowe wrzutki traktuje poważnie? Kto poważnie potraktuje "kolejnego dziadka z Wehrmachtu"? Cytując klasyka "ciemny lud to kupi", ale my nie jesteśmy ciemnym ludem.

  • szyderski

    Oceniono 40 razy 34

    Niech ta Kania lepiej uwaza, bo np. ja pamietam dobrze Tow. Kanie.....

  • pietrek1960

    Oceniono 151 razy 33

    "Ten bezzębny ,miałki i mściwy człowiek niszczenie kraju wyniósł ze swojego rodzinnego domu .To nie jest śmieszne - to straszne :Historia zasłużonych dla morderców z Katynia, dwóch ukochanych wujków Jarka i Lecha – Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH i ich związek ze straszliwym Mordem Katyńskim.
    Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej (a co działo się z polskimi oficerami w Charkowie w 1940 roku – dodawać chyba nie muszę), potem, po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie największego apogeum stalinowskich czystek na Polakach (1950-1954).
    Drugi, Henryk, był ministrem “sprawiedliwości” nieprzerwanie w latach 1945-1956 (!!!), przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni na Narodzie Polskim, był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych (Osóbki-Morawskiego, I rząd Bieruta, I rząd Cyrankiewicza i II Bieruta), a co najważniejsze – już na wiosnę 1945 roku (!!) nakazał wszcząć śledztwo swemu wiernemu psu (Jerzemu Sawickiemu – właść. Izydorowi Reislerowi), którego celem miało być zatuszowanie winy bolszewików za ten straszliwy mord na polskich oficerach i próba zrzucenia go na broniących się wtedy jeszcze faszystów.
    To są tylko informacje ogólne. Po szczegóły – wysyłam was do pewnego Jarosława i jego mamy, Jadwigi. Wiedzą o tym bardzo dużo ? jako że często odwiedzali się nawzajem, zanim po śmierci Stalina nie cofnięto Wilhelma do Związku Radzieckiego i tam, rozliczono za zbrodnie na Narodzie Polskim, czego dokonali sami komuniści od Chruszczowa już w 1954 roku (!).
    czym Rajmund Kaczyński zaimponował Bierutowi. Wilhelmem Świątkowskim, kuzynem przysłanym do PRL przez Stalina, na funkcję prezesa Wojskowego Sądu Najwyższego. To Wilhelm podpisywał wyroki śmierci na zakapowanych przez Rajmunda AK-wców.
    ps. Dzięki temu Wilhelmowi pewne młode, bezdzietne wtedy jeszcze małżeństwo Rajmunda i Jadwigi otrzymało tylko dla siebie piękną trzypiętrową willę na Żoliborzu, gdy reszta warszawian, którym jakimś cudem udało się przetrwać II Wojnę, gnieździło się całymi rodzinami po piwnicach i spalonych ruinach. Żeby było ciekawiej – ta willa była wcześniej nadana rodzinie bohatera z 1920 roku, majora Lisa-Kuli przez Piłsudskiego, za męstwo tego człowieka i oddanie życia w obronie Polski, Europy i Świata przed zalewem czerwonego terroru.
    Wujkiem Rajmunda Kaczyńskiego był Naczelny Prezes Sądu Wojskowego w rządzie Bieruta, wyznania starozakonnego KGBowiec osobiscie mianowany przez Stalina i kat narodu polskiego Wilhelm Świątkowski ur. w Granówce pod Odessą. Mamusia Rajmunda z domu Świątkowska ur. w Granówce pod Odessą. Stąd ta przychylność władz dla rodziny Kaczyńskich. Dlatego też IPN gorliwie ściga różnych Bermanów i Szechterów a milczy i udaje że nic nie wie o ich zwierzchniku, którego rozkazy wykonywali."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje