Najpierw Szydło, a teraz Morawiecki: "350 tys. uchodźców z Ukrainy". Wpadka czy świadoma narracja rządu?

22.01.2016 10:45
Wicepremier Mateusz Morawiecki

Wicepremier Mateusz Morawiecki (Fot. Krzysztof Karolczyk/ Agencja Gazeta)

Nie wybrzmiały jeszcze echa słów premier Szydło o milionie przyjętych rzekomo przez Polskę uchodźców z Ukrainy, a min. Morawiecki rzuca kolejną zaskakującą liczbę w tym temacie: 350 tys. Przejęzyczenie, pomyłka?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Premier Szydło stwierdziła podczas debaty w PE w Strasburgu, że Polska przyjęła około miliona uchodźców z Ukrainy. Jak jednak szybko wykazano, powołując się na oficjalne dokumenty, w ubiegłym roku status uchodźcy otrzymało... dwóch Ukraińców, a zgodę na pobyt długoterminowy wydano 628 wschodnim sąsiadom.

Wypowiedź odbiła się sporym echem - komentował ją m.in. ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca. - Pani premier mówiła o uchodźcach z Ukrainy, ale nie ma uchodźców z Ukrainy w Polsce. Chodzi o osoby, które przyjeżdżają i przebywają tutaj legalnie, pracują, studiują, płacą podatki - mówił Deszczyca.

Okazuje się jednak, że inni członkowie rządu powtarzają błąd premier Beaty Szydło.

Morawiecki: 350 tys. uchodźców

W rozmowie z dziennikarzami na forum w Davos minister rozwoju mówił w piątek m.in. o krytyce Polski w Unii, wyzwaniach gospodarczych, a także kryzysie uchodźczym. Zwrócił uwagę, że jego rozmówcy koncentrują się na problemach uchodźców z Syrii i Iraku, ale przecież "jest jeszcze jedna wojna u granic Unii Europejskiej, wojna na Ukrainie".

- Polska przyjęła 350 tys. uchodźców, oczywiście różnego rodzaju, nie tylko "wojennych", ale i po prostu uchodźców z Ukrainy w roku 2014 i 2015. Jest to więc druga największa liczba po Wielkiej Brytanii, a w odniesieniu do całości populacji kraju - największa - mówił.

(fragment można odsłuchać ok. 6 minuty nagrania)



Skąd taka liczba?

Skąd liczba 350 tys., skoro 3 dni temu premier wspomniała o milionie?

Jak zwrócił uwagę dziennikarz Paweł Sołtys, Morawiecki mógł mówić o liczbie wystawionych przez Polskę Ukraińcom kart czasowego pobytu, których wedle statystyk w 2014 roku było właśnie 350 tys.



Czy więc minister Morawiecki miał na myśli uchodźców, czy emigrantów zarobkowych? A może chodzi o stworzenie wrażenia, że w Polsce są setki tysięcy uchodźców z Ukrainy to świadoma polityka informacyjna rządu na arenie międzynarodowej, która ma wzmocnić naszą pozycję w rozmowach o podziale uchodźców pochodzących z Syrii?

Z drugiej strony, mogła to być tylko językowa wpadka - być może minister użył nieodpowiednio angielskiego słowa "refugee".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (428)
Zaloguj się
  • mrjarwit

    0

    "Około" to pojęcie względne.350 tyś czy 1 tysiąc to też "około" ale skąd się wzięło około miliona? Lepiej brzmi? Gdyby jeszcze sam rząd PiS wiedział co się dzieje a nie wykonywał jedynie poleceń to nie było by takich wpadek !

  • es-q

    Oceniono 2 razy 2

    Pisuar, każdy łże jak może, a włąsciwie jak mu kaczy każe...

  • dublet

    Oceniono 2 razy 2

    Morawiecki zarządzał niedawno dużym bankiem i to jest przerażające, bo dla tego bankstera pomiędzy 2,8% a 3,5% deficytu jest niewielka różnica! Pewnie i 5% jest O'K. Ten mózg decydował o oprocentowaniu lokat i kredytów na tej samej zasadzie, np. "Lokaty obniżmy do 1% a kredyty oprocentujmy na 15%. To i tak bez znaczenia dla ciemnego ludu."

  • pare.slow

    Oceniono 2 razy 2

    To sa sztuczki p. Szydlo. Wzielismy milion uchodzcow i juz!

  • p_mox

    Oceniono 2 razy 2

    Milion Szydło, Morawiecki 350 tys.
    gdzie się podziało 650 tys. Ukraińców potrzebna komisja trzeba zbadać tę sprawę

  • xan-ti

    Oceniono 3 razy 1

    "Kiedy mowa jest o tych uciekających do Europy w poszukiwaniu lepszego życia z Syrii czy Erytrei - akceptujemy nieformalne pojęcie "uchodźcy", choć uchodźcami są oni w Turcji, ewentualnie w innych pierwszych spokojnych państwach do których trafiają z krajów ogarniętych wojną. U nas są oni w sensie formalnym imigrantami ekonomicznymi. Kiedy natomiast mowa jest o Ukraińcach, których po rozpoczęciu wojny na Ukrainie Polska przyjęła 1,1 mln - naraz podnosi się krzyk, żeby się posługiwać pojęciem uchodźcy w sensie administracyjnym. Ok, ale w takim razie nie określajmy uchodźcami tych z Bliskiego Wschodu. Trzeba się zatem zdecydować. Albo nie gadamy o żadnych uchodźcach, tylko o imigrantach, albo używamy tego pojęcia tak jak dotąd czyli nieadministracyjnie - i w tym ujęciu Polska przyjęła ponad milion uchodźców z Ukrainy. Bo gwałtowny wzrost uciekających do pracy w Polsce Ukraińców związany jest z tym, że za naszą wschodnią granicą wybuchła wojna, która rozwala gospodarkę Ukrainy, wypychając tych ludzi do Polski. To że "uchodźcy" z Bliskiego Wschodu gromadzą się w ośrodkach wynika z gigantycznej różnicy kulturowej i skłonności socjalnych Europy Zachodniej. Ukraińcy natomiast nie gromadzą się w żadnych obozach, bo są do nas podobni kulturowo i językowo, więc łatwo wtapiają się w rynek pracy. To cały powód, że uchodźcy z Ukrainy uważani są za jakąś inną kategorię migrantów aniżeli bliskowschodni.
    Forsowanie przez pewne środowiska w naszym kraju tego rozróżnienia jest tym bardziej kuriozalne, że nawet Manfred Weber, czyli europoseł niemiecki stojący na czele Europejskiej Partii Ludowej, twierdzi:
    "To, co Polska zrobiła dla Ukraińców powinno być uwzględnione przy podziale uchodźców. Polska przyjmuje wielu Ukraińców, nawet jeśli oficjalnie nie są azylantami. Polska wykonuje dużą robotę przyjmując tych, których UE powinna przyjąć."
    Dlaczego zatem środowisko GW umniejsza rolę Polski wobec Ukrainy? Czy radykalne popieranie upadającej polityki imigracyjnej Merkel usprawiedliwia ten chaos pojęciowy, który się nam serwuje?"

    Cytat z Racjonalisty pl. To nie min. Morawiecki się myli, tylko Wy. Eurostat podaje, że UK i Polska przyjmują najwięcej imigrantów. I to jest fakt. Nieumiejętnie wykorzystywany przez Polskę. Od upaińców roi się a PL ma opinię kraju ksenofobicznego.

  • bodo9

    Oceniono 8 razy 6

    >Przejęzyczenie, pomyłka?- narracja?
    Panie autorze, to Pan nie wie , że kłamstwo powtórzone 1000 razy
    staje się prawdą, bo szef tej sekty wie o tym doskonale, więc
    kłamstwo jest jego głównym narzędziem politycznym.

  • pyffello114

    Oceniono 8 razy 6

    Dlaczego beczelne kłamstwo nazywacie "narracją"?????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje