Wenecja idzie na wojnę z kiczem i kebabem

22.01.2016 09:24
Kebaby często są sprzedawane także w historycznych w centrach miast

Kebaby często są sprzedawane także w historycznych w centrach miast (shutterstock/gazeta.pl)

1. Wenecja nie chce obskurnych fast foodów i sklepów
2. Miasto chce, by sklepy sprzedawały wyroby z regionu
3. Bierze przykład z Florencji, która uregulowała wygląd lokali

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Weneckie władze zainspirował do stanowczych działań tzw. regulamin Unesco z Florencji, czyli zbiór przepisów dotyczących troski o estetykę historycznego centrum.

Magistrat z miasta nad Canal Grande postanowił wziąć przykład ze stolicy Toskanii i, jak wyjaśnił, w obliczu napierającego kiczu przywrócić należyty wygląd punktom sprzedaży i usług.

Kebaby na cenzurowanym

Włoskie media podkreślają, że burmistrz Luigi Brugnaro wziął na cel przede wszystkim sklepiki sprzedające kiczowaty towar z importu, ale także bary z kebabem i pizzą na wynos. Ich wygląd oraz oferta bardzo jego zdaniem odbiegają od standardów miasta pełnego zabytków i dzieł sztuki.

Taką batalię podejmuje się nad laguną po raz kolejny, ale wcześniejsze podobne próby nie przyniosły sukcesu; zazwyczaj pozostawały na papierze - przypomina się obecnie.

Tradycja ma pierwszeństwo

Celem zmian jest to, by sklepy w centrum jak najbardziej nawiązywały do weneckich tradycji. Mają zatem w zamierzeniach władz sprzedawać na przykład szkło z pobliskiej wyspy Murano, koronki z Burano, a także żywność miejscowej produkcji oraz lokalne specjały.

- Tandeta i artykuły, których pochodzenia często nie znamy, zupełnie nie pasują do miasta i nie mają z nim i z jego historią nic wspólnego, wywołują tylko zażenowanie - oświadczył burmistrz. Z podziwem przyznał, że podobna akcja na rzecz odmiany oblicza handlu we Florencji przyniosła skutek.

Skrytykował też liberalizację handlu w ostatnich latach, w wyniku której, jego zdaniem, ucierpiał wizerunek tego wyjątkowego miasta.

Chcesz poznać fascynującą historię Wenecji? Sprawdź tę książkę >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (34)
Zaloguj się
  • aa1000

    Oceniono 127 razy 13

    A polskie pampersy z GDDKiA zafundowały nam amerykańskie fast foody.
    Kto i kiedy się upomni o polskie, a przynajmniej środkowoeuropejskie.

  • zigzaur

    Oceniono 125 razy 11

    Przecież można opracować recepturę spaghetti z kebabem. Z dużą ilością czosnku. Co za problem? Ja pracuję nad recepturą kebabigosu.
    Kiedyś byłem w Wenecji z kilkuosobową grupa funkcjonariuszy pewnej umundurowanej (częściowo) służby. Zachciało im się pójść do chińskiej restauracji. Interes prowadziła bardzo korpulentna Chinka. Pan Tadzio chciał zrobić sobie z nią zdjęcie. Energicznie chwycił ją w pas i poprosił o cyknięcie zdjęcia. Chinka zapytała po angielsku:
    - Panowie może z Rosji?
    Przekonałem wycieczkowiczów, aby nie odpowiadać tylko kiwnąć głową.

  • grog.2

    Oceniono 126 razy 6

    Będą zamykać bary z pizza na wynos. To musieliby zamknąć pół Neapolu

  • ve-ss

    Oceniono 5 razy 5

    W końcu! Takie ładne miasto, a taki bajzel tam jest że nie da się nie uśmiechać z politowaniem, jak się chodzi po tych uliczkach. Brawo ekipie z magistratu.

  • gelbigel

    Oceniono 11 razy 5

    kebab świetny sposób na wykorzystanie resztek z sułtańskiej kuchni
    plebs polubił ten rodzaj kuchni

  • zigzaur

    Oceniono 124 razy 4

    Bardzo ładne to zdjęcie kebaba. Zrobię tapetę ekranową smartfona.

  • augenthaler

    Oceniono 8 razy -2

    Byłem w Wenecji w ubiegłym roku i chyba byłbym niezadowolony gdyby zamknięto lokale z pizzą na wynos. One mi kilka razy uratowały życie ;)

  • panzerfaust39

    Oceniono 135 razy -5

    Na wojnę z kebabem ?

    Zara najdą się tysiące zindoktrynowanych pożytecznych idiotów którzy zaczną bronić dzikusów i skarżyć w sądach miasto o dyskryminację oraz rasizm BUUUUUUHAHAHAHA

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje