"Za obronę Europy" albo "przeżycie hejterskich nalotów". Tak "Wprost" argumentuje nominacje do Nagrody Kisiela

22.01.2016 08:50
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński (Agencja Gazeta)

Na liście nominowanych do wręczanej przez tygodnik "Wprost" Nagrody Kisiela znaleźli się m.in.: jeden z bohaterów afery podsłuchowej, redaktor naczelny czasopisma i jego wydawca, a także premier Węgier Viktor Orban.
Tygodnik "Wprost" po raz kolejny wręczy w tym roku "Nagrodę Kisiela", zainicjowaną w 1990 roku przez legendarnego pisarza i publicystę Stefana Kisielewskiego. Na witrynie internetowej gazety ukazała się lista nominowanych, na której znalazł się m.in. Michał Lisiecki... wydawca czasopisma.

Nominacje zaskakują, argumentacja szokuje

Innych zaskakujących nominacji nie brakuje. W długim wykazie nazwisk - podzielonym na trzy kategorie: polityk, przedsiębiorca, publicysta - znalazło się też miejsce dla Tomasza Wróblewskiego, redaktora naczelnego "Wprost", czy Marka Falenty, biznesmena oskarżonego w aferze podsłuchowej. W kategorii "polityk" nominowani są z kolei Viktor Orban, premier Węgier, "za obronę Europy - także przed nią samą", i oczywiście Jarosław Kaczyński.

To właśnie argumentacja wyborów jest najbardziej interesująca. Kornel Morawiecki wyróżniony został "za przypominanie o tym, co najważniejsze", Jadwiga Staniszkis - "za wierność sobie i przekorę", a Rafał Trzaskowski z Platformy Obywatelskiej- bo jest "młody, ale wie co mówi".

Najciekawsze uzasadnienia nominacji do Nagrody Kisiela :

Krzysztof Bosak - najbardziej konkretny i najlepiej przygotowany do każdej rozmowy człowiek publiczny.

Andrzej Duda - za stopniowe udowadnianie, że wybór Go na prezydenta nie był mniejszym złem. Żaden polityk RP nie jest tak oddany ojczyźnie jak on.

Jarosław Kaczyński - za to, że jako pierwszy polityk w Polsce po 1989 roku udowodnił, że kolejne porażki można przekuć w sukces. Wytrawny polityk, charyzmatyczny trybun porywający tłumy, realizujący plany, autor triumfu PIS w 2015, świetne "poexpose"; poza tym same wady. Nie dość, że przeżył ponad 8-letnie hejterskie naloty dywanowe przez zjednoczone siły "obrońców demokracji", to jeszcze się tym wzmocnił i zwyciężył!

Viktor Orban - za obronę Europy - także przed nią samą.

Beata Szydło - premier rządu Rzeczpospolitej Polskiej.

Przemysław Wipler - jedyny głos rozsądku w sejmie. Szkoda, że już poza nim.

Marek Falenta - za wybitną działalność na korzyść państwowości polskiej.

Michał Maciej Lisiecki - młody twórca potęgi medialnej , zaczynający od pisma dla studentów na uczelni... w Szczecinie, obecnie prywatny wydawca liberalnego „Wprost” i konserwatywnego „Do Rzeczy”.

Jarosław Kuźniar - tego nawet Kisiel by nie wymyślił.

Jan Pospieszalski - prawdziwy dziennikarz w oceanie niby-dziennikarzy.

Tomasz Wróblewski - redaktor naczelny „Wprost”.

Wszystkie cytaty za: kisiel.wprost.pl, pisownia oryginalna

- Te kandydatury to jakaś błazenada i ponury żart, to prosta droga do skompromitowania idei Nagrody Kisiela, a niektóre z tych nazwisk są po prostu znieważające dla dobrego imienia mojego ojca - ocenił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" syn Stefana Kisielewskiego, Jerzy.

Nominacje wbrew rodzinie Kisielewskiego

Kisielewscy odcinają się nie tylko od tegorocznych nominacji, ale zwyczajnie nie chcą mieć nic wspólnego z obecną formą wyboru i przyznawania nagród. Tygodnik twierdzi jednak, że to do niego należy znak towarowy, jakim jest nazwisko pomysłodawcy nagrody.

- Bez względu na uwarunkowania prawne nikt nie jest w stanie zawłaszczyć nazwiska i dorobku ojca. To "Wprost" złamało reguły przyznawania nagrody, odbierając prawa do nominowania kapitule. Zrobię wszystko, by ratować tę nagrodę przed upadkiem i nie dopuścić do tego, by ci ludzie zapaskudzili pamięć mojego ojca - podkreśla Jerzy Kisielewski w wywiadzie dla "GW".

Problemy były już wcześniej

To nie pierwsze kontrowersje dotyczące nagrody "Wprost". W 2007 i 2008 roku wyróżnienia nie zostały przyznane. Powodem był sprzeciw członków kapituły, którym nie podobał się ani poziom dziennikarstwa prezentowany w tygodniku, ani jego zaangażowanie polityczne. Pod tą opinią podpisali się m.in. Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa czy Jan Krzysztof Bielecki.

Idea nagrody

Pomysłodawcą nagrody był Stefan Kisielewski, który po raz pierwszy przyznał ją w 1990 roku. Po jego śmierci, od 1992 roku, laureatów wybiera kapituła. W jej skład wchodzą wszyscy do tej pory wyróżnieni oraz syn Kisielewskiego - Jerzy

Stefan Kisielewski był pisarzem, publicystą i kompozytorem. Publikował między innymi w "Tygodniku Powszechnym" i "Wprost". W 1991 roku został pośmiertnie odznaczony przez Lecha Wałęsę Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Pierwszymi wyróżnionymi Nagrodą Kisiela są Janusz Beksiak, Stefan Bratkowski, Janusz Korwin-Mikke, Rafał Krawczyk, Piotr Kuncewicz, Stefan Kurowski, Józef Kuśmierek, Jacek Maziarski, Krzysztof Mętrak, Kazimierz Pytko, Ernest Skalski, Jerzy Waldorff, Wiesław Walendziak, Piotr Wierzbicki, Mieczysław Wilczek i Wacław Wilczyński.

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (243)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 251 razy 123

    Rodzina i spadkobiercy pana Kisielewskiego powinni zakazać używania jego nazwiska i pseudonimu temu szmatławcowi , to jest szarganie dobrego imienia

  • chi-neng

    Oceniono 239 razy 115

    Hahaha....

    Dalszy ciag splacania dlugo wdziecznosci ...
    Sorry, ale na mdlosci mnie zebralo...

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 230 razy 100

    Karygodne prostactwo, by nie rzec - wprostactwo. Ale wprostaki już niejednokrotnie udowodniły swoje wazeliniarstwo wobec antypolskiej, totalitarno-nacjonalistycznej zdewociałej hołoty pokroju kłamczora czy jego gumowego czopka mianowanego omyłkowo prezydentem.

  • puuchatek

    Oceniono 204 razy 84

    Tu się jednak zderzają dwie kategorie. O ile piuerwsza:

    "Andrzej Duda - za stopniowe udowadnianie, że wybór Go na prezydenta nie był mniejszym złem. Żaden polityk RP nie jest tak oddany ojczyźnie jak on."

    …specjalnie nie dziwi (wazelina, jak wiadomo, może się opłacać), o tyle druga:

    "Krzysztof Bosak - najbardziej konkretny i najlepiej przygotowany do każdej rozmowy człowiek publiczny."

    …to już czysty surrealizm.

    "Wprost" stacza się coraz niżej. To już w zasadzie klasyczny brukowiec, tyle, że wydawany raz na tydzień.

    Tylko po co w te żenujące akcje mieszać ś.p. Stefana Kisielewskiego? (Swoją drogą - naprawdę chciałbym usłyszeć jego komentarz do tej sytuacji :-)

  • nosorozecwlochaty

    Oceniono 63 razy 55

    Nie róbcie z Kisielewskiego jakiegoś świętego.

    Stefan Kisielewski był założycielem Unii Polityki Realnej. Tak, tej samej której przewodniczącym przez wiele lat był Korwin-Mikke.

    To był też taki prowokator, skandalista i indywidualista. Trochę jak Kukiz czy Palikot, nigdy nie było wiadomo co mu w duszy zagra, którą opcję poprze i co mu się spodoba a co nie.

    Ale na pewno byłoby mu bliżej do Wprost wyciągającego rózne afery i nie mającego respektu dla namaszczonych świętych krów (vide Durczok) niż do politycznie poprawnej Gazety Wyborczej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX