Rosyjskie media tropią skandal w Niemczech. Rzekomy gwałt, burza w sieci i protesty

21.01.2016 12:21
Niemiecka policja na ulicy

Niemiecka policja na ulicy (HANNIBAL HANSCHKE/REUTERS)

1. Rosyjskie media żyją informacją o gwałcie imigrantów na 13-latce w Berlinie
2. Niemiecka policja dementuje doniesienia o gwałcie
3. Niemiecki prawnik podejrzewa, że materiał był propagandą

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Nastolatka, której rodzice ze względu na niemieckie pochodzenie wyemigrowali przed laty z Rosji do Niemiec, zaginęła 11 stycznia. Odnalazła się dzień później. W rosyjskiej telewizji jej rodzice twierdzili, że dziecko zostało uprowadzone przez Arabów i było wielokrotnie gwałcone - pisze w czwartek ukazujący się w Berlinie dziennik "Tagesspiegel". Informacją żyły też inne rosyjskie media.

Śledczy dementują. "Nie było ani porwania, ani gwałtu" - powiedział rzecznik berlińskiej policji. To jednak nie zamknęło sprawy.

Rodzice nastolatki utrzymują, że policja zmusiła ich córkę do odwołania wcześniejszych zeznań.

Burza w mediach społecznościowych

Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie użytkowników portali społecznościowych, gdzie - jaki pisze "Berliner Zeitung" - pojawiło się wiele rasistowskich komentarzy.

W obronie rzekomo pokrzywdzonej dziewczynki stanęli neonaziści z Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD). W poniedziałek zorganizowali oni demonstrację we wschodniej dzielnicy Berlina Marzahn, na której pojawiło się 250 osób. Policja rozwiązała wiec ze względu na brak pozwolenia.

Prawnik podejrzewa: to wrzutka prokremlowskich mediów

Jak pisze "Tagesspiegel" adwokat z Konstancji Martin Luithle złożył zawiadomienie o popełnieniu przez autora telewizyjnego materiału przestępstwa polegającego na podżeganiu do nienawiści na tle rasowym. Prokuratura zapowiedziała, że wdroży postępowanie.

Zdaniem adwokata rosyjski dziennikarz z prokremlowskiej stacji Pierwyj Kanał rozpowszechniał informacje bez sprawdzenia, czy są prawdziwe. W ten sposób rosyjska telewizja "podburzała mieszkających w Niemczech Rosjan do nienawiści przeciwko azylantom i pośrednio wzywała ich do przemocy i samowoli" - pisze Luithle. Jego zdaniem mogło to spowodować niebezpieczeństwo dla porządku publicznego.

Prawnik porównuje tę sytuację do informacji rozprzestrzenianej przez Pierwyj Kanał o ukrzyżowaniu 3-latka przez ukraińskich żołnierzy - przytacza "Dziennik Gazeta Prawna". Okazało się, że taka sytuacja nie miała miejsca, ale telewizja jej nie zdementowała.

Szykuje się demonstracja

W sobotę Niemcy pochodzący z Rosji chcą demonstrować przed urzędem kanclerskim w Berlinie. Międzynarodowy Konwent Niemców pochodzących z Rosji spodziewa się tysiąca uczestników wiecu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje