Niemcy: CSU chce zmiany polityki migracyjnej. Merkel nieugięta. "Lodowata atmosfera" spotkania

21.01.2016 07:10
Merkel spotkała się z krytyką

Merkel spotkała się z krytyką (MARKUS SCHREIBER/AP)

1. Kanclerz spotkała się z deputowanymi CSU
2. Angela Merkel nie chce wyznaczać dla kraju "maksymalnej liczby imigrantów"
3. Kilkunastu posłów CSU otwarcie krytykowało politykę Merkel

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Angela Merkel odrzuciła po raz kolejny wysuwany przez bawarską CSU oraz część jej własnej partii CDU postulat zmiany polityki migracyjnej rządu, w tym wyznaczenia maksymalnej liczby imigrantów, których Niemcy mogą przyjąć w ciągu roku.

- Zgadzamy się co do tego, że liczba przyjeżdżających (do Niemiec) uchodźców powinna być odczuwalnie i trwale zmniejszona - powiedziała Merkel przed spotkaniem z deputowanymi CSU do lokalnego parlamentu w Bawarii w Wildbad Kreuth. Szefowa rządu zaznaczyła, że kluczem do rozwiązania kryzysu jest zlikwidowanie przyczyn migracji. - Powinniśmy znaleźć rozwiązanie europejskie - podkreśliła Merkel.

"Lodowata atmosfera" spotkania

Spotkanie przebiegało w "lodowatej atmosferze" - podała telewizja ZDF powołując się na uczestników dyskusji w Wildbad Kreuth. Przewodniczący CSU Horst Seehofer powiedział, że Merkel nie wykonała "ani jednego pojednawczego gestu". Bawarski minister finansów Markus Soeder powiedział, że "sytuacja wymknęła się spod kontroli". Otwarcie granicy było jego zdaniem "ciężkim błędem". Agencja dpa podała, że podczas dyskusji kilkunastu posłów CSU otwarcie krytykowało politykę Merkel, a żaden z uczestników nie poparł jej stanowiska.

Z relacji uczestników spotkania wynika, że Merkel apelowała do CSU o zachowanie jedności i solidarność. - Znam wasze troski, ale proszę, żebyście zastanowili się nad tym, że wasze propozycje też są ryzykowne - mówiła Merkel.

Merkel prosi o czas

W wypowiedzi przed spotkaniem z CSU kanclerz wymieniła trzy wydarzenia w najbliższym czasie, które jej zdaniem będą miały "istotny wpływ na problem uchodźców": niemiecko-tureckie konsultacje międzyrządowe w najbliższy piątek, konferencję w Londynie 4 lutego w sprawie pomocy dla Syrii oraz szczyt UE w połowie lutego. Przypomniała w tym kontekście niedawną wypowiedź szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, że problem uchodźców będzie jednym z głównych tematów spotkania szefów państw i rządów w Brukseli.

Następnie "dokonamy bilansu", żeby zobaczyć, "gdzie stoimy" - dodała szefowa niemieckiego rządu. Jak podkreśliła, dialog jest szczególnie ważny, gdy istnieją różnice zdań.

CSU przeciw Merkel

Rządząca w Bawarii CSU krytykuje od miesięcy liberalną politykę migracyjną rządu. Seehofer domaga się ograniczenia liczby imigrantów do 200 tys. rocznie. W zeszłym roku do Niemiec przyjechało 1,1 mln obcokrajowców zabiegających o status azylanta bądź uchodźcy, głównie z Bliskiego Wschodu.

CSU opowiada się ponadto za zaostrzeniem kontroli na niemieckich granicach i zawracaniem tych imigrantów, którzy wjeżdżają do Niemiec z bezpiecznych krajów UE. Sekretarz generalny CSU Andreas Scheuer powiedział przed wizytą Merkel, że konieczna jest szybka zmiana kursu. - Nie mamy już czasu na zastanawianie się - zaznaczył polityk.

Seehofer, który jest równocześnie premierem Bawarii, postawił Merkel ultimatum. Jeżeli rząd nie zaprowadzi porządku na granicach, władze Bawarii skierują sprawę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego - zagroził bawarski polityk. Po spotkaniu z Merkel w Wildbad Kreuth Seehofer wykluczył jednak wyjście CSU z rządu.

List zawierający postulat zmiany polityki wobec imigrantów wystosowała też w tym tygodniu grupa posłów CDU.

Obie partie chadeckie CDU i CSU są podstawą rządu kanclerz Merkel. Trzecim koalicjantem jest SPD.

O historii kariery i życiu Angeli Merkel przeczytasz w biografii >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (171)
Zaloguj się
  • blumkwist

    0

    Co za szczęśliwa symetria... Tak w Rosji jak i w Niemczech, problemy tych krajów powodują a zarazem potęgują silni przywódcy. Problemem Rosji jest Putin i kompromitacja całej jego polityki, którą musi teraz bronić i dalej brnąć w to co jest przyczyną kryzysu. Analogicznie w Niemczech; Merkel stała się zakładniczką swoich decyzji i nie może się cofnąć o krok, bo tym samym przyznała by się do podjęcia błędnych decyzji tak brzemiennych w skutkach. Angela doskonale wie, że dzień kiedy zmieni swoją decyzję co do imigrantów, będzie początkiem jej rychłego końca. Bo taka decyzja będzie równocześnie przyznaniem się do tego mega BŁĘDU. A skoro błąd zostanie nazwany, Angela stanie się naga i trza będzie ją usunąć, bo za błędy się płaci.... Tak więc, tak w Niemczech jak i w Rosji, silna pozycja ich liderów tamuje możliwość rozwiązania problemów degradujących te kraje... Z polskiej perspektywy, trudno wyobrazić sobie korzystniejszą konstelację.

  • estra3

    Oceniono 14 razy -4

    .....
    .....

    eska.salon24.pl/692535,co-tak-naprawde-stalo-sie-wczoraj-w-europarlamencie

    youtube.com/watch?v=yCKSs22gU0U
    Obejrzyjcie sobie : )

    Strach myśleć, gdyby tam stała Kopacz...

    --------- -----

  • razb1947

    Oceniono 14 razy -4

    Merkel skończy tak jak PO w Polsce.

  • artur.1967

    Oceniono 157 razy -43

    niech przyjmą nawet cały bliski wschód i większość afryki tylko niech nie wymuszają na innych tego samego

  • duath

    Oceniono 6 razy -2

    Nie wiem czy Merkel aby na pewno orientuje się w polskiej mentalności, skoro nawet ambasady w tym kraju nie są bezpieczna, ona naprawdę sądzi, że u nas po takiej akcji jak w Kolonii jakikolwiek ciemniejszy człowiek w tym kraju na drugi dzień mógłby bezpiecznie przejść się po ulicy? Do państwa Niemieckiego jak i samych Niemców mam stosunek ambiwalentny, ale na samą myśl o tym co się działo tam w Sylwester dostaję "białej gorączki", a raczej uważam się za bardzo spokojnego Polaka. ;) Urządzanie nagonek to by była codzienność, a coś mi mówi że Policja tak jak w niemczech nie ruszyłaby palcem.. by pomóc biednym "migrantom" ..oj przepraszam.. uchodźcom, no chyba że wskazać palcem w którą stronę pobiegli, po takiej akcji sami by urządzili drugi exodus tym razem z Polski, i to w podskokach.

  • wuetend

    Oceniono 11 razy 9

    Makrela nie chce w tym momencie wyznaczać maksymalnej liczby przydziału dla Niemiec gdyż będzie to dopiero przedmiotem brutalnych negocjacji. Węgier Soros powiedział wyraźnie: 1 milion rocznie na całą UE. W interesie Niemiec jest rozdysponowanie tego jak najbardziej wśród całej UE-27.

  • alfalfa

    Oceniono 3 razy 3

    Gdyby "Zachód" zamiast demokracji eksportował do Afryki i Azji dobrobyt, to by obecni imigranci nadal siedzieli tam gdzie się urodzili. Trzeba by było jednak zaakceptować, że dogaduje się i próbuje cywilizować krwawe często reżimy tylko od kiedy "Zachodowi" to przeszkadzało? Cóż więc się zmieniło? Po prostu - przestali chcieć się dzielić.
    A.

  • herbalworld

    Oceniono 120 razy -4

    Czy uchodźcy są problemem dla Polski?Nie są i nie będą, jeśli nie dostaną kasy jak na Zachodzie Europy.Nie ma siły, która zatrzyma uchodźców w Polsce.Dla Polski niebezpieczeństwem jest dojście do władzy AfD.Jeśli nikt nie powstrzyma szalonej Merkel, to AfD dojdzie do władzy,a wtedy po zrobieniu porządku z uchodźcami, przypomną sobie o "polskich ziemiach odzyskanych", a przez Niemców utraconych.

  • supertlumacz

    Oceniono 20 razy -20

    To DT nie jest Niemcem tylko tak jak Makrela?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje