Staniszkis o rządach PiS: Bolszewizm, infantylny autorytaryzm. Za ciągłym powoływaniem się na "lud" kryje się pogarda dla narodu

20.01.2016 16:25
Premier Beata Szydło i prezes Jarosław Kaczyński

Premier Beata Szydło i prezes Jarosław Kaczyński (Przemek Wierzchowski)

"Jarosław Kaczyński chce widzieć wszystkich na kolanach" - mówi w wywiadzie dla "Die Welt" prof. Jadwiga Staniszkis, określając taki autokratyzm mianem "infantylnego". Rozmycie trójpodziału władzy, jaki próbuje realizować PiS to dla Staniszkis "bolszewizm".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Chronicznie bezpartyjna" socjolog Jadwiga Staniszkis należała kiedyś do "najbardziej znanych intelektualistów" w gronie Kaczyńskiego, teraz krytykuje rząd PiS - czytamy na łamach "Die Welt". Kiedy PiS jako partia opozycyjna był "gorzko i niesprawiedliwie wyszydzany" Staniszkis - jak przyznała - "trzymała stronę" partii Kaczyńskiego, bo "słabszych należy bronić". Nadal z podziwem wyraża się o politycznych zdolnościach Prezesa.

"Uważam go za jednego z najbardziej inteligentnych, o ile nie najinteligentniejszego polityka w Polsce. I bardzo go lubię" - mówi Staniszkis, dodając, iż myślała, że PiS stworzy nowoczesne państwo bez korupcji i w trudniejszych warunkach gospodarczych posunie naprzód rozwój kraju. "Oni, w odróżnieniu od poprzedniego rządu, mają wizję" - uważa polska socjolog, która zmieniła teraz swój stosunek do rządu. Jak mówi, "nie rozumie", dlaczego PiS "upiera się przy niepotrzebnej, archaicznej koncentracji władzy". "Skąd to wąskie rozumienie demokracji i wschodnia kultura prawna?" - pyta retorycznie Staniszkis.

Bez empatii, z pogarda dla ludu

Socjolog opisuje Kaczyńskiego jako "mądrego", "trochę religijnego" człowieka, który nie ma empatii wobec ludzi. "Definitywnie nie jest antysemitą" - zaznacza Staniszkis, która zna prezesa jeszcze z czasów studenckich. Ma "żelazną wolę" i chce "pokazać wszystkim, że potrafi wszystkiego dokonać". "Chce widzieć wszystkich na kolanach" - mówi socjolog, określając taki autokratyzm "infantylnym". "Oddolne stanowienie prawa", które parlament chce dyktować Trybunałowi Konstytucyjnemu i rozmycie podziału władzy to dla niej "bolszewizm". Z kolei za ciągłym powoływaniem się na "lud" kryje się "pogarda dla narodu" i przekonanie, że oferowanie ludziom więcej pieniędzy zamknie im usta.

Mówiąc o zmianach instytucjonalnych w Polsce, Staniszkis zwraca uwagę na "prymitywne" działanie PiS, który "podporządkowuje sobie ludzi" i "łamie charaktery". "Kaczyński doskonale wyczuwa słabości innych ludzi (...) i w jaki sposób można ich wykorzystać" - mówi Staniszkis, podając przykład Jacka Kurskiego. Kurski, który przed wyborami nie dostał miejsca na liście, został teraz odesłany do "brudnej roboty" - "czystek" w telewizji, przy których ma się sprawdzić. Ludzie pokroju Kurskiego, o ile nie protestują już na początku, ulegają "moralnemu zepsuciu". A kto współpracuje - kontynuuje socjolog - będzie potem milczał i "grzecznie dalej pracował".

W stronę dyktatury?

Na pytanie, czy to wszystko skończy się dyktaturą, Jadwiga Staniszkis odpowiada stanowczo "nie". Przypomina, że przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda (choć bliski PiS) zapowiedział "zdecydowany sprzeciw" w razie zagrożenia wolności słowa. Polska jednak przesunęła się na wschód, pogłębiając cywilizacyjny dystans między sobą a Europą Zachodnią - zaznacza socjolog.

Oceniając Beatę Szydło, Staniszkis stwierdza, że premier okazuje się "lepsza" niż wcześniej sądziła. Jej rząd, w którym są także "dobrzy ludzie", zaczyna się "delikatnie" dystansować od niektórych rzeczy. Staniszkis uważa zresztą, że PiS ma więcej "wybitnych osobowości" niż Platforma Obywatelska. Podaje przykład ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który zamierza wprowadzić podatek bankowy i "uwolnić Polskę" z pułapki "uzależnionego rozwoju".

Błędy przełomu

Socjolog mówi także o niektórych negatywnych w skutkach działaniach po 1989 roku: zbyt gwałtownym otwarciu się na zewnątrz, braku ochrony polskiej gospodarki przed importem, wzbogaceniu się komunistycznej nomenklatury, komercjalizacji służby zdrowia. Efektem jest największy w Europie odsetek "krytycznych warunków pracy", ubóstwo znacznej większości społeczeństwa, migracja zarobkowa, przemoc strukturalna i wyzysk.

Staniszkis uważa, że PiS utrzyma swój mandat przez następne trzy lata, jeżeli w ciągu kilku tygodni "zakończy ten spektakl" i zrealizuje swoje cele - rozwój i sprawiedliwość społeczną. "Samodzielna polityka rozwojowa wywoła jednak drugą falę krytyki Zachodu" - przewiduje polska intelektualistka, przekonana, że nacisk ze strony UE przyczyni się raczej do umocnienia pozycji rządu.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



Zobacz także
Komentarze (423)
Zaloguj się
  • Elżbieta Baturewicz

    0

    DLA MNIE SZAREJ EMINENCJI CZŁOWIEK KTÓRY O DRUGIM KIEDYŚ UWIELBIANYM A DZIŚ BEZ POWAŻNYCH POWODÓW NP. PRZESTĘPCZYCH ZMIENIA O NIM ZDANIE JAK PROFESOR STANISZKIS .TAKIEMU BRAK KLASY

  • acc4

    0

    Pani Jadziu, ten Kaczyński, którego Pani nadal lubi, ma rzeczywiście wizję, ale broń nas, Panie Boże, przed tą wizją. Póki co, nie czekając na tę chwilę, w której Pan Bóg podejmie decyzję, że tego dobrego już wystarczy, sami będziemy się bronić. I obronimy demokrację.

  • zet59

    0

    jadwiga w końcu przejrzała na oczy... już Prezydent Wałęsa wyrzucając kłamczyńskich z kancelarii mówił, że z tymi satyrami nikt nigdy do zgody nie dojdzie

  • jnd

    0

    Zawsze uwazalem zeStaniszkis tokomunistka i to co terazwygaduje tylko topotwierdza.

  • felinecaline

    0

    Jak taka okazuje sie swiatla osoba mogla przez lata zadawac tak okrutny gwalt swojej madrosci?

  • Jan Szczęsny

    0

    Pani Profesor donosiła na Polske zlustrowana jako ubek co nagle przejrzała na stare ślepia

  • tk1001

    0

    Brak empatii, świetne wyczucie słabości u innych, niezwykła zdolność do manipulacji, chęć podporządkowania otoczenia, brak skrupułów, niejednokrotnie połączone z dużym sprytem, inteligencją i charyzmą to niestety jedne z najbardziej charakterystycznych cech osobowości psychopatycznej.

    To są bardzo niebezpieczni ludzie, nie dysponujący żadnym kompasem moralnym poza własną gratyfikacją, którzy nie cofają się przed niczym. Wbrew powszechnemu rozumieniu większość z nich nie jest kryminalistami siedzącymi w więzieniach.

    Oczywiście nikogo nie można zdiagnozować na odległość i bez szczegółowych badań, ale z powyższego opisu Prezes dysponuje wieloma cechami tej patologicznej psobowości :(

  • maklesdarek

    0

    Na liście agentów pani Staniszkis figuruje pod numerem IPN BU 00191/413. Tak, dwa zera wskazują, że była tajnym współpracownikiem.
    I wszystko jasne

  • koperchytla

    0

    Dzisiaj w Dniu Babci, życzę Pani Staniszkis wszystkiego najlepszego i mniejszej sklerozy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje