Dania: spór o publiczne stołówki z islamem w tle. Miejskie władze wprowadzają nakaz serwowania wieprzowiny

20.01.2016 08:03
Wędliny na wystawie sklepu

Wędliny na wystawie sklepu (ŁUKASZ CYNALEWSKI)

1. Władze miasta Randers wydały nakaz serwowania wieprzowiny
2. To wyraz "duńskiej tradycji gastronomicznej"
3. Decyzja ma powstrzymać stołówki od rezygnacji z tego typu mięsa

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Władze 60-tysięcznego miasta Randers w Danii wydały nakaz serwowania dań z wieprzowiny w miejskich stołówkach, zgodnie z duńską tradycją kulinarną, mimo zastrzeżeń części opinii publicznej, która nie chce prowokować miejscowych wyznawców islamu - podaje AFP. "The Guardian" spór nazywa zaś "mięsną wojną". O co chodzi?

Duńska tradycja na "centralnym miejscu"

Duńska tradycja gastronomiczna "ma zająć centralne miejsce w kartach dań, co ma wyrażać się w podawaniu wieprzowiny na równi z innymi potrawami" - zdecydowały władze.

Kierownictwo publicznych stołówek (np. w placówkach opieki dziennej nad dziećmi) zostało jednocześnie zobowiązane do takiego budowania menu, aby wegetarianie czy wyznawcy innych religii mogli znaleźć w nim "zdrowe i smaczne potrawy".

W październiku jedna ze stołówek zdecydowała o wstrzymaniu podawania wieprzowiny - miało to być podyktowane preferencjami licznych dzieci o innym niż duńskie pochodzeniu etnicznym - podaje cphpost.dk.

Antyimigranci się cieszą

Decyzję władz miejskich z zadowoleniem przyjęła antyimigrancka Duńska Partia Ludowa. "Brawo Randers! Zamierzamy zwalczać reguły wynikające z islamu, które próbuje nam się narzucać, określając, co mają jeść duńskie dzieci" - napisał w specjalnym oświadczeniu rzecznik partii Martin Henriksen.

Oburzenie wyraził natomiast były minister do spraw integracji (w latach 2014-2015) w poprzednim lewicowym rządzie Manu Sareen, który nazwał decyzję skandaliczną. "To niewiarygodne, w jakie sprawy angażują się radni" - podkreślił na FB, twierdząc, że taka decyzja to próba "narzucania ideologii... w tym przypadku dzieciom".

"The Guardian": skala problemu niewielka

Tymczasem "The Guardian" przypomina, że w Danii spór o wieprzowinę serwowaną w publicznych stołówkach trwa od 2013 roku. Była premier Helle Thorning-Schmidt krytykowała wówczas lokale usuwające ze swojego menu ten rodzaj mięsa.

Jak jednak pokazuje zrealizowany dla tabloidu "Ekstra Bladet" sondaż, o którym pisze "The Guardian", skala problemu w gruncie rzeczy jest niewielka - choć o sprawie mówi się dużo, zaledwie 30 spośród 1719 placówek opieki dziennej przestało serwować wieprzowinę lub przestawiło się na mięso halal, przygotowywane w zgodzie z tradycją islamu.

Wieprzowina jest podstawą kuchni duńskiej - przypomina agencja AFP. Przytacza statystyki, według których pogłowie trzody chlewnej w liczącej 5,7 mln mieszkańców Danii wynosi 13 mln.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także

Najnowsze informacje